Wybiórczy feminizm

To modelowy przykład interpretacji, czym jest „mowa nienawiści”. Jest mową naszych wrogów, ale nigdy naszą, kiedy my atakujemy.
Czyta się kilka minut
Piotr Zaremba, publicysta magazynu „Plus Minus” i portalu Interia | fot. Magdalena Bortkiewicz
Piotr Zaremba, publicysta magazynu „Plus Minus” i portalu Interia | fot. Magdalena Bortkiewicz

Prezydentowa Maria Nawrocka udzieliła wywiadu telewizji TVN. Choć poszła do wrogiego sobie medium, nic specjalnego się podczas samej rozmowy z dziennikarką Joanną Kryńską nie zdarzyło. Za to potem odezwał się chór, taki jak zwykle. „Jako feministka rzadko radzę kobietom, by zamilkły. Dziś robię wyjątek” – brzmi tytuł felietonu Natalii Waloch. Obwieściła ona, że Marta Nawrocka wywiadem w TVN24 „potwierdziła przede wszystkim to, co wiele osób przeczuwało: że Pałac Prezydencki to za wysokie progi dla ludzi takich jak państwo Nawroccy”.

Prawica w krzyk, że feministki powinny bronić prezydentowej, bo jest zakrzykiwaną kobietą. Nie tylko przez tę jedną autorkę. Pisarka Manuela Gretkowska poświęciła na przykład prezydenckiej parze wyjątkowo wulgarny tekst. Ja od feministek mechanicznej obrony każdej kobiety nie oczekuję. Zarazem zauważam typowe cechy ich rozumowania.

Ot, choćby odmawianie kobietom prawa do swobodnego wyboru zarówno przekonań, jak i stylu życia. Nie wolno mieć innego poglądu na temat aborcji niż lewica, i to ta skrajna. Która doszła już do hasła: „aborcja jest OK”. Nie można też mówić, że spełnienia szuka się przede wszystkim w życiu rodzinnym. Jeśli ktoś w którymś z tych punktów się wychyla poza zideologizowane przekazy „Wysokich Obcasów”, traci prawo nazywania się kobietą.

Za wysokie progi dla Nawrockich łączą się z kolei z pogardliwym zaklasyfikowaniem ich do kategorii „ludzi z blokowiska”. Ma to być deprecjonujące. Tak to skomentowała dr Maria Libura, kierowniczka Zakładu Dydaktyki i Symulacji Medycznej Collegium Medicum UWM: „Zapomnijcie na chwilę, czy zgadzacie się w czymkolwiek z p. Martą Nawrocką, czy też nie. (…) Spójrzcie chłodnym okiem na teksty, takie jak ten w ‘Wysokich Obcasach’. Jeżeli to nie jest wyjący do księżyca klasizm, to nie wiem, co nim jest”.

Oczywiście feministki z „Wysokich Obcasów” bronią się, że chodziło nie tyle o sam status związany z miejscem zamieszkania, ile o powtarzane od czasów kampanii wyborczej zarzuty dotyczące podejrzanych kontaktów i zachowań samego Karola Nawrockiego. Można by je zbiorczo nazwać „kibolskimi”. Istotnie szerokie kręgi lewicowej inteligencji wykreowały na swoją polityczną potrzebę mityczne monstrum. Nawrocki jest przez nie przedstawiany jako bandzior. Już dawno zdążyli ci ludzie uwierzyć, że snus to w istocie rzeczy narkotyk.

Elokwentny doktor historii ma być skorym do bitek oprychem. W częstochowskim teatrze oglądałem ostatnio Tango Sławomira Mrożka. Reżyser zmienił ostatnią scenę. Edek, symbolizujący nagą plebejską przemoc, nie tańczy z Wujem Eugeniuszem. Nie, on wpada na scenę w stroju kibola, w akompaniamencie muzyki z filmu Rocky. I wszyscy wiemy, kogo nam się pokazuje.

Wracając do felietonu pani Waloch, kiedy odpowiedziały jej zapewne nie zawsze parlamentarne ataki w necie, „Wyborcza” ogłosiła, że dziennikarka pada ofiarą hejtu. To modelowy przykład interpretacji, czym jest „mowa nienawiści”. Jest mową naszych wrogów, ale nigdy naszą, kiedy my atakujemy.

Fakt, że parę osób stanęło w obronie Marty Nawrockiej ponad podziałami, choćby lewicowa minister ds. równości Katarzyna Kotula. To jednak także ujawniło mechanizm zbiorowych psychoz. Poseł Lewicy Łukasz Litewka, bardziej społecznik niż polityk, też bronił prezydentowej, po tym jak z mężem przyjęła go w sprawie ochrony zwierząt. Marta Nawrocka wydała mu się miłą i ciepłą osobą. Natychmiast doznał kampanii inwektyw. Szczególnie go zdziwiło, że ludzie masowo zapowiadają, iż nie dadzą już ani grosza na jego społeczne akcje. „Co wam zawiniły dzieci?” – spytał, bo zbiera i na nie. Ano właśnie…

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 9/2026