Nie potrafię odnaleźć zbyt wielu głuchych aktorek i aktorów. Wpisuję hasła do wyszukiwarki i nawet kiedy posługuję się kluczem filmowym, okazuje się, że większość ról niesłyszących bohaterów kreują aktorzy słyszący. Sprowokował mnie do tego dokument, który można zobaczyć podczas 23. Festiwalu Filmowego Millennium Docs Against Gravity. Marlee Matlin, nie jesteś sama w reżyserii Shoshannah Stern opowiada o pierwszej głuchej aktorce, która otrzymała Oscara. Więc teraz mogę wymienić przede wszystkim bohaterkę tego dokumentu, Marlee Matlin, znaną głównie z kinowego hitu Dzieci gorszego boga, a także z oscarowego obrazu CODA. Oraz Shoshannah Stern, bo grała w Chirurgach iThis Close. Poza tym Troya Kotsura, który otrzymał Oscara za rolę w CODZIE, i Lauren Ridloff, znaną z The Walking Dead i Eternals, gdzie wcieliła się w superbohaterkę Marvela. Dodajmy do tego grona hiszpańską aktorkę Miriam Garlo, która zagrała główną rolę w nagradzanym w ciągu ostatniego roku świetnym filmie Dźwięki miłości. I może jeszcze warto wspomnieć, że od kilku miesięcy w stałym zespole Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie jest niesłysząca od urodzenia Dominika Kozłowska. Przy okazji dowiaduję się, że cztery lata temu niesłyszący aktorzy z Deaf West Theatre wzięli udział w inscenizacji opery Fidelio Ludwiga van Beethovena wraz z Orkiestrą Filharmonii w Los Angeles i wenezuelskim chórem osób niedosłyszących. I nagle rozpościera się przede mną świat, o jakim nie miałam pojęcia.
To niemożliwe
Inspiracją dla wielu z nich był sukces Marlee Matlin, która stała się ich głosem w świecie show biznesu. Pokazała im też, że warto mieć marzenia. Kto miałby lepiej opowiedzieć jej historię, jak nie osoba, która doskonale ją rozumie? Matlin oświadczyła, że może to zrobić jedynie głuchy reżyser i namówiła Shoshannah Stern, która w wywiadzie dla „Vanity Fair” powiedziała: „Nigdy wcześniej tego nie robiłam. Nigdy nie myślałam o reżyserowaniu. Nie sądziłam, że mi na to pozwolą”. To bardzo znamienne słowa, które prawdopodobnie wybrzmiały w życiu każdego niesłyszącego dziecka, a potem młodego człowieka, który ma marzenia i talent. Aktor? Musi przecież mówić, czy nie na tym polega jego praca? Reżyser??? Na planie zawsze ma słuchawki na uszach, musi kontrolować to, co się dzieje, musi się porozumiewać głosem z aktorami i ekipą. Więc: jak to możliwe? Przecież nie jest możliwe! To brzmi niczym mantra, która sprawia, że pewne rzeczy w postrzeganiu osób innych niż ci, którzy słyszą, widzą i nie mają problemów z poruszaniem się, nie zmieniają się. Shoshannah Stern stanęła za kamerą, poprowadziła swoich bohaterów w taki sposób, że możemy choć trochę zrozumieć ich świat komunikacji. Nie tylko dzięki opowiedzianej historii, ale także dzięki sposobowi, w jaki to zrobiła. Pochodzi z rodziny głuchej od czterech pokoleń, co nie przeszkodziło jej matce realizować aktorskich marzeń na scenie. Z Marlee Matlin spotkała się na planie serialu This Close, którego była scenarzystką razem z niedosłyszącym Joshem Feldmanem. Oboje zagrali główne role: parę głuchych przyjaciół. Ważne, że wiele osób z ekipy także niedosłyszało, co było ewenementem w telewizyjnych produkcjach. A przecież This Close to serial z 2019 roku, powstał więc ponad trzydzieści lat po Dzieciach gorszego boga i sukcesie Marlee Matlin, który nie tylko zainspirował społeczność głuchych aktorów, ale i dawał nadzieję w branży na zmiany. Shoshannah Stern mówiła w wywiadach, że nawet dziś podczas castingów wciąż bywa jedyną głuchą aktorką w pomieszczeniu. Wciąż tak jest po siedmiu latach od filmu CODA, kiedy to spora część obsady także była głucha. Przy okazji warto wspomnieć, że Marlee Matlin, która grała w tym filmie, od razu zastrzegła, że nie zagra w nim, jeśli głuchych bohaterów będą grać osoby słyszące. Ryzykowała karierę, bo przez te wszystkie lata od sukcesu w 1986 roku nie miała zbyt wielu możliwości grania w filmach. CODA otrzymał w 2022 roku Oscara za najlepszy film i przez krótki czas, na fali popularności języka migowego, powstało kilka projektów, które jednak szybko zostały porzucone. Przypomnienie postaci Marlee Matlin, jej ścieżki życia, jej niezłomnego charakteru, trudnego życia w hollywoodzkim świecie próżności, niebezpieczeństw i uzależnienia od narkotyków, przemocy, jakiej doświadczyła na planie i poza nim, a przede wszystkim ciągłej walki o uwagę i komunikację z osobami głuchymi, o dostępność do udziału w kulturze, o prawo do realizacji marzeń – jest tak bardzo ważne.
Głucha matka
Jest taka scena: Marlee Matlin siedzi w pokoju pełnym gości, swoich bliskich, braci i ich rodzin. Słuch straciła w wieku dwóch lat, nie wiadomo dokładnie z jakiego powodu, wychowała się wśród ludzi, którzy nie umieli wejść do jej świata, z którymi komunikacja była utrudniona. Teraz, jako dorosła, siedzi wśród nich, wszyscy rozmawiają, opowiadają rzeczy ważne i nieważne, przerywają sobie, komentują i żartują, a ona nie wie, na kim ma skupić wzrok. Wydaje się zagubiona, w końcu patrzy na stojącą za kamerą Stern i miga: „Nudzi mi się”. Bardzo podobną scenę nakręciła Eva Libertad w swoim filmie Dźwięki miłości. Bohaterka, niesłysząca Angela, siedzi przy stole z przyjaciółmi swojego słyszącego męża. Wszyscy ze sobą rozmawiają, śmieją się, jej mąż usiłuje jej tłumaczyć miganiem, o czym jest mowa, ale szybko daje się wciągnąć w konwersację, z której Angela stopniowo jest wykluczana. Nie nadąża ze śledzeniem wątku, zwłaszcza, kiedy mówi kilka osób naraz, jak to zwykle bywa podczas towarzyskich spotkań. Zaczyna się wyłączać, w końcu pod jakimś pretekstem opuszcza ich. Dźwięki miłości różnią się od filmów w typie Dzieci gorszego boga czy CODY, które bazują na wzruszeniu, jakie wzbudzają opowiedziane w nich historie. Tu nie ma miejsca na sentymentalizm, tu schodzimy na ziemię. Angela i Hector są parą, ułożyli sobie życie pełne czułości, rozumieją się nawzajem, pracują, on świetnie miga, więc doskonale czuje się wśród jej znajomych, ona czyta z ruchu warg, więc jakoś sobie radzi. Wszystko wokół jest oswojone. Do momentu, kiedy pojawia się dziecko. Długa scena porodu jest jedną z najbardziej wstrząsających w kinie – Angela traci poczucie bezpieczeństwa, bo okazuje się, że system kompletnie nie jest przygotowany do komunikacji z osobą głuchą. Hector, który jest jej tłumaczem, zostaje odsunięty przez lekarzy, kiedy pojawiają się komplikacje. Procedury traktują osobę niesłyszącą tak jak inne. Nigdzie indziej nie widziałam tak świetnie i tak wstrząsająco pokazanej odmienności potrzeb w komunikacji między światem ludzi słyszących i głuchych. To nie jest tylko sprawa umiejętności migania. To sprawa kompletnie innej uważności.
Potem wcale nie jest łatwiej. Reżyserka prowadzi nas przez kolejne etapy odrzucenia, jakie Angela odczuwa ze strony świata słyszących. Nie jest traktowana poważnie ani jako matka, ani jako pacjentka, w końcu także ani jako partnerka. Wyrwana z bezpiecznej rutyny i otoczenia, jakie zbudowała sobie z Hectorem, zostaje wrzucona w sam środek chaosu. Boleśnie zaczyna dostrzegać, że dwa światy, które dotąd udawało się jej pogodzić, teraz oddalają się od siebie.
Jestem!
Jak udało się Evie Libertad tak dobrze zrozumieć swoją bohaterkę? Po prostu pozwoliła mówić swojej niesłyszącej siostrze, Miriam Garlo, która gra rolę Angeli (to jej pierwsza rola, dotąd nie znalazła castingu, w którym mogłaby wziąć udział). Opowiedziała jej o swoich lękach, które pojawiły się, gdy zdecydowała się na macierzyństwo, a potem, na prośbę siostry, spisała je. Na ich podstawie najpierw powstał krótkometrażowy film Deaf, a potem Dźwięki miłości, które rozszerzają tamte wątki i dopisują nowe, które pojawiły się po rozmowach Libertad z innymi niesłyszącymi matkami.
Niektórzy mówili Marlee Matlin, że zazdroszczą jej ciszy, w jakiej żyje. Jakiej ciszy, moje myśli są tak głośne – odpowiadała. W dokumencie Shoshannah Stern nigdy nie ma całkowitej ciszy. Nawet wtedy, kiedy dwie osoby migają ze sobą – miganie pełne jest stuknięć, klaśnięć, szeptu, nawet głośnego śmiechu. Reżyserka nie tuszuje tych odgłosów, nie „przykrywa” muzyką, nie tłumaczy głosem z offu. Pozwala nam usłyszeć miganie, dodając jedynie napisy dla zrozumienia. Eva Libertad wyłącza dźwięk na samym końcu, tak jakby podkreślając tą decyzją stan psychiczny Angeli, kiedy ta postanawia wycofać się z życia na dwa światy: za wszelką cenę być wśród słyszących, za wszelką cenę wydobyć z siebie dźwięk, za wszelką cenę być taka, jak wszyscy. Czy warto, czy tak właśnie należy, gdzie jest moja tożsamość? Takie pytanie wydają się zadawać sobie bohaterki dokumentu Shoshannah Stern i fabuły Evy Libertad. Ale też stawiają nas wobec inności, jej akceptacji i uważności na nią.
Dźwięki miłości
reż. Eva Libertad
Hiszpania 2025
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













