Obecność Ibsena

Czyta się kilka minut
Ikona walki o autentyczność: Marlee Matlin, która od lat domaga się, by role osób głuchych grali niesłyszący aktorzy | fot. Materiały prasowe
Ikona walki o autentyczność: Marlee Matlin, która od lat domaga się, by role osób głuchych grali niesłyszący aktorzy | fot. Materiały prasowe

W Muzeum Narodowym w Poznaniu w kolekcji stałej jest mój ulubiony pastel Stanisława Wyspiańskiego: elektryzujący portret Ireny Solskiej, wybitnej aktorki polskich scen. Wykonał go w 1904 roku. Solska jest jakby rozespana, ale patrzy uważnie, a jej rude włosy w nieładzie pięknie komponują się z błękitem sukni, a może jedynie jakiejś narzutki. Bardzo chciałabym zobaczyć Solską na scenie w tamtym okresie. Dwa lata później, w 1906 roku, zagrała w sztuce Ibsena Heddę Gabler, potem też Norę. Zwróciłam na to uwagę z tej przyczyny, że ostatnio sięgnęłam po dramaty Henryka Ibsena i czytając je zorientowałam się, że mam przed oczyma Solską. Nigdy nie widziałam Ibsena na scenie, Dom lalki czytałam kiedyś. Potrzebowałam czegoś z klasyki, dla przypomnienia, dla nowego spojrzenia i żeby oderwać się od nadążania za nowościami. Padło właśnie na Ibsena, który wciąż wstrząsa. Wiwisekcja rodzinnych relacji w Domu lalki, Upiorach czy Dzikiej kaczce i całej reszcie jest naprawdę dogłębna i bezkompromisowa.

Bo najpierw chce się zatrzymać na feminizmie Ibsena. Jakże on rozumiał kobiety, jaki był uważny na ich krzywdę, na ich poniżanie i odbieranie im człowieczeństwa i godności. Czytam, że w 1879 roku publicznie wystąpił niby w małej sprawie: aby w Towarzystwie Skandynawskim w Rzymie, gdzie wtedy mieszkał, na stanowisko sekretarza i bibliotekarza mogły kandydować kobiety. No kupa śmiechu. Chyba raczy pan żartować, panie Ibsen! Tak się zdenerwował, że postanowił walczyć o kobiety piórem. I tak np. pierwowzorem postaci Nory stała się jego bliska znajoma, która sfałszowała podpis męża na wekslu. I mimo, że zrobiła to, aby ratować tragiczną sytuację materialną całej rodziny, jej mąż rozwiódł się z nią, odebrał jej dzieci i umieścił ją w szpitalu dla chorych psychicznie.

W sztukach Ibsena szuka się represyjnych moralnych zasad, które powodują zniewolenie, a kobieta, które wreszcie ma odwagę je odrzucić, uniezależnia się i odnajduje siebie. To bardzo powierzchowne. Gdyby w ibsenowskim świecie zasady moralne naprawdę działały, nie wydarzyłaby się żadna tragedia. Jego bohaterek nie zniewala moralność, ale jej brak. Mężczyźni ze sztuk Ibsena żyją w świecie hipokryzji i braku jakichkolwiek zasad, bez miłości, bez szacunku, bez odpowiedzialności, opierając się tylko na jakichś nędznych mieszczańskich zasadach dobrego wizerunku. Którego wciąż człowiek jest niewolnikiem. Największą ofiarą tego patriarchalnego systemu są dzieci. Bo rodzą się: czy to z egoistycznej miłości, czy to na skutek przemocy seksualnej, czy przemocy ekonomicznej. Rodzą się i są kochane lub nie, wykorzystuje się je, a potem porzuca. Jak zwykle. Jak zawsze.

O wielu rzeczach Ibsen nie pisze wprost, nie mógł wtedy jeszcze, nie w drugiej połowie XIX wieku. Nad jego dramatami wisi czarna chmura niedopowiedzeń i przypuszczeń, zwłaszcza tych związanych ze sferą seksualną. Niewypowiedziana wprost, lecz wyczuwalna. Dramatyczna i przerażająco wciąż aktualna.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 20/2026