Świecki w Kościele – klient, cudzoziemiec czy miejscowy?

Od zakończenia, ponad 60 lat temu, Soboru Watykańskiego II Kościół strukturalnie bardzo się zmienił. Są jednak przestrzenie, w których realizacja jego postanowień jest pozorna. Myślenie o roli osób świeckich we wspólnocie jest jedną z nich.
Czyta się kilka minut
Świeccy mężczyźni przygotowują ołtarz w katedrze św. Szczepana w Wiedniu, 4 grudnia 2024 r. fot. PDerrett/Getty Images
Świeccy mężczyźni przygotowują ołtarz w katedrze św. Szczepana w Wiedniu, 4 grudnia 2024 r. fot. PDerrett/Getty Images

W filmie Mały Pływak, znanym szeroko dzięki głównej roli  Louisa de Funès, jedna ze scen zabiera nas do biednej francuskiej parafii. Chcący wygłosić kazanie proboszcz wchodzi na rozklekotaną wolnostojącą ambonę, co staje się przyczynkiem całego łańcucha absurdalnych zdarzeń. W finale sceny proboszcz użala się na fatalny stan kościoła i próbuje zawezwać garstkę wiernych do większej aktywności, wykrzykując: „Jestem kapłanem Tego, który rzekł: «kołaczcie, a otworzą wam». Pukam zatem. Czy zostawicie mnie pod drzwiami?”. W tym jednak momencie na głowę biednego księdza spada dach ambony, a ten, uwięziony pod nim, woła przez szparę, ni to kontynuując kazanie, ni to prosząc o pomoc w wydostaniu się ze środka: „Otwórzcie, otwórzcie!”.

Odpowiedzialność

Ta znana scena z jednej strony wywołuje współczucie wobec biednego proboszcza parafii „Matki Boskiej od Przeciągów”, z drugiej jednak pozostawia człowieka z pytaniami: jak proboszcz i wspólnota mogli pozwolić na doprowadzenie świątyni do tego stanu? Ale też – czy zaangażowanie w życie wspólnoty jednego biednego organisty, a pozostałych wzywanie jedynie do danin i opłat jest prawidłowym modelem funkcjonowania wspólnoty Kościoła? Opłakany stan tej francuskiej świątyni obrazuje również fatalny stan wspólnoty, która się nim opiekuje i potwierdza konieczność tego, do czego przekonuje Sobór Watykański  II, ponawiając wezwania wcześniejszych soborów, w tym Soboru Trydenckiego: do upodmiotowienia osób świeckich, tak by nie byli jedynie biernymi obserwatorami, odbiorcami sakramentów i nauk głoszonych przez duchownych, ale by brali na swoje barki realną odpowiedzialność za Kościół, którego są częścią. I choć bywa to krytykowane za protestantyzację Kościoła i umniejszanie roli kleru, w praktyce nawet tradycjonaliści opierają swoje wspólnoty na zaangażowaniu i odpowiedzialności osób świeckich.

Przecież jest (nadzwyczajny) szafarz

Jedną z funkcji, która rozpowszechniła się po zmianach liturgicznych, jest nadzwyczajny szafarz Komunii Świętej, którego zadaniem jest przede wszystkim zanoszenie komunii osobom chorym oraz gdy nie ma wystarczającej liczby duchownych, również rozdawanie komunii podczas mszy. Warto jednak mieć na uwadze, że funkcja  ta, jakkolwiek wcale nie jest zupełnie nowa w historii Kościoła, jest czasowa i jakby „techniczna”, wynikająca z doraźnej potrzeby wspólnoty. Powstała nie tyle w celu pełniejszego zaangażowania świeckich, ile po prostu dla ułatwienia. Jeśli w danym miejscu i czasie jest wystarczająco wielu duchownych, to przynajmniej zgodnie z przepisami i ich duchem nadzwyczajni szafarze w ogóle nie są potrzebni – co oczywiście nie oznacza, że ich zaangażowanie w życie Kościoła i dobre wypełnianie tej funkcji nie ma znaczenia, jest wprost przeciwnie. Tyle że do podjęcia stałego zaangażowania w Kościele ten przewidział coś innego, jak czytamy np. w Dokumencie końcowym Synodu o synodalności: „Kościół powołał do życia pewne posługi, które różnią się od posług święceń. (…) Nie jest to jedynie powierzenie zadań lub przydzielenie obowiązków – nadanie posługi stanowi obrzęd, który kształtuje osobę i określa jej sposób uczestnictwa w życiu i misji Kościoła”. Tymi posługami są lektorat i akolitat.

Pół-ksiądz

Większości wiernym posługi te, szczególnie lektorat, kojarzyć się mogą z błogosławieństwami udzielanymi dzieciom i młodzieży do pełnienia funkcji ministranckich. W praktyce jest to jednak tylko modlitewne wsparcie ministrantów do pełnienia funkcji liturgicznych, a nie trwałe i urzędowe ustanowienie do określonych posług, jak czytamy wyżej. Czym w takim razie są te posługi? „Z uwagi na to, że posługi akolitatu i lektoratu udzielane są klerykom w drodze do święceń kapłańskich i w praktyce wiążą się wyłącznie z funkcjami liturgicznymi, a wypełnianiem tej posługi we wspólnocie, w głowach wielu powstaje wrażenie, że to po prostu kolejny etap procesu dojścia do święceń, bycie takim «pół-księdzem». Tymczasem nawet w formacji seminaryjnej należałoby postrzegać to w ten sposób, że zanim dostąpi się kapłaństwa hierarchicznego – czyli prezbiteratu – należy osiągnąć najpierw najwyższą dojrzałość w kapłaństwie chrzcielnym” – mówi dr inż. Łukasz Wolański, ustanowiony akolitą diecezji warszawskiej. Papież Franciszek w motu proprio Spiritus Domini potwierdził, że posługi „mają za podstawę wspólną kondycję człowieka ochrzczonego i królewskie kapłaństwo otrzymane w sakramencie chrztu”. Człowiek ustanowiony w jakiejś posłudze przez oficjalny obrzęd, jak akolita i lektor, lub dekret – jak katechista, jest więc oficjalnie „wyznaczony” przez biskupa do określonych zadań we wspólnocie, a nie tylko do spełniania tej czy innej funkcji liturgicznej.

Posługa ołtarza i posługa miłości

Akolita jest więc osobą ustanowioną przez biskupa przede wszystkim do troski o liturgię i kult eucharystyczny. Z jednej strony może to więc być przygotowywanie uroczystości i liturgii od zaplecza, przygotowanie służby liturgicznej, zadbanie o księgi i szaty itp. Z drugiej strony dla chrześcijanina oczywiste jest, że posługa przy ołtarzu ma uzdalniać do posługi miłości na zewnątrz wspólnoty. „Akolita nie jest przeznaczony wyłącznie do spełniania określonych funkcji liturgicznych. Jego ministerium obejmuje również pomoc np. chorym i potrzebującym. W ramach formacji przygotowującej do przyjęcia tej posługi zachęcamy więc kandydatów do podjęcia posługi miłości, czyli podjęcia wolontariatu np. w jadłodajniach, domach pomocy społecznej, noclegowniach, parafialnych zespołach Caritas czy hospicjum” – mówi ks. Karol Rawicz-Kostro, dyrektor Centrum Formacji Liturgicznej Diecezji Bydgoskiej. Lektor z kolei, utożsamiany tak często wyłącznie z funkcją przy ołtarzu, ustanowiony jest w szerszym sensie do współpracy ze słowem Bożym – choćby w przygotowaniu czytających podczas mszy osób, organizację kręgów biblijnych, nawet organizację przedstawień biblijnych itp.

Kobiety przy ołtarzu

Gdy w 2021 roku papież Franciszek dopuścił kobiety do pełnienia posług akolitatu i lektoratu (i innych), wiele osób uznało to za decyzję rewolucyjną – z uwagi na to, że jest to pierwsza „urzędowa” możliwość pełnienia funkcji liturgicznych przy ołtarzu udostępniona kobietom. Jednak to nie papież Franciszek dokonał w tym aspekcie rewolucji, a jedynie pociągnął do logicznych konsekwencji zmianę, którą wprowadził papież Paweł VI, znosząc część święceń niższych, a pozostałe zachowując w formie posług udostępnionych ludziom świeckim. Jeśli posługi są realizacją najdoskonalszą kapłaństwa chrzcielnego, a nie hierarchicznego, to zwyczajnie nie ma powodu, by bronić tej realizacji kobietom.

Ks. dr hab. Andrzej Draguła w artykule poświęconym posługom pisał, że „lektorat czy akolitat to osobne, w swoim porządku zupełne powołania, których nie należy widzieć jako ułomne, czekające na dopełnienie: lektor czujący się gorszy od akolity, a diakon stały od prezbitera. Dopóki jednak posługi te będą postrzegane jako swoista antycypacja kapłaństwa hierarchicznego, dopóty będą na nie spoglądać podejrzliwie i sami kandydaci, i kapłani, i pozostali wierni”. Pozostaje więc mieć nadzieję, że coraz powszechniejsze umożliwienie wiernym świeckim brania na swoje barki realnej, urzędowej odpowiedzialności za wspólnotę doprowadzi do Kościoła bardziej wspólnotowego, czy też, jak byśmy dziś raczej powiedzieli, synodalnego.


W dokumencie końcowym Synodu o synodalności pojawia się wezwanie do szerokiego udostępnienia wiernym świeckim możliwości sprawowania posług w Kościele. Na początku 2027 roku biskupi mają zdać do Watykanu relację z tego, jak w ich diecezjach wprowadzane są postulaty Synodu.  

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł
Fot. Justyna Nowicka
barszczewski@swietywojciech.pl

Artykuł pochodzi z numeru 10/2026