Opis...
Wedle jednego z dawnych martyrologiów, Marcelin miał być kapłanem, a Piotr - egzorcystą. Wymownym świadectwem wielkiej czci, jaką otaczano ich już w pierwszych wiekach chrześcijaństwa, jest fakt, iż Konstantyn Wielki wystawił na ich grobie bazylikę. To właśnie w niej cesarz wzniósł później mauzoleum dla swej matki, św. Heleny, której przypisuje się odnalezienie Krzyża Zbawiciela.
Opis ich męczeńskiej śmierci, pochodzący z przełomu V i VI wieku, wzbudza liczne wątpliwości, toteż należy go traktować jako legendę. Pewne jest jedynie to, że obaj - w latach panowania cesarza Dioklecjana (284-303) - ponieśli w Rzymie śmierć za wiarę w Chrystusa. Ich męczeństwo wywołało niemały rozgłos, skoro na terenie Wiecznego Miasta znajdują się katakumby, którym patronują. Jedną z tamtejszych krypt zdobi fresk, na którym wokół Zbawiciela - pod postacią baranka - stoją oni, a także inni męczennicy rzymscy: św. Gorgoniusz i św. Tyburcjusz. Na ich grobie Damazy I umieścił epigramat, ułożony w oparciu o relację oprawcy, który się później nawrócił. Wynika z niego, iż Marcelina i Piotra zmuszono do wykopania w ziemi własnych grobów, a potem zostali ścięci mieczem.
Ciała miała odnaleźć św. Lucyla, która zadbała o pochówek: spoczęli na cmentarzu przy via Labicana. Wcześnie, bo już za papieża Wigiliusza. imiona obu męczenników umieszczono w modlitwie "Nobis quoque" kanonu rzymskiego Mszy św. Znalazły się one również w tzw. liturgii ambrozjańskiej. Synod rzymski z 595 roku wspominał, że także przy via Merulana wybudowano ku ich czci kościół. W 827 roku relikwie Marcelina i Piotra przeniesiono do Seligenstadt, miejscowości położonej nieopodal Frankfurtu nad Menem. Część relikwii znajduje się również w katedrze w Kremonie.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









