Zachęta do zimnej wojny domowej

W ostatni weekend sierpnia odbyły się dwie konkurencyjne imprezy: mający już swoją tradycję Campus Polska Przyszłości Rafała Trzaskowskiego i nowa inicjatywa prezydenta Karola Nawrockiego. Obie kierowane są do ludzi młodych.
Czyta się kilka minut
Piotr Zaremba, publicysta magazynu „Plus Minus” i portalu Interia | fot. Magdalena Bartkiewicz
Piotr Zaremba, publicysta magazynu „Plus Minus” i portalu Interia | fot. Magdalena Bartkiewicz

W weekend dostaliśmy podwójne widowisko. Odbywający się od kilku lat Campus Polska Przyszłości Rafała Trzaskowskiego został zderzony z inicjatywą Karola Nawrockiego, który otworzył do tej pory niedostępny prezydencki ośrodek w Juracie dla młodej publiczności. 800 gości w wieku od 18 do 26 lat spędziło dwa dni na imprezach zafundowanych im przez prezydenta. 

Mamy więc do czynienia z modelową sytuacją walki o dusze i umysły młodych wyborców. Campus ma swój rytuał. Gwiazdami są tam niezmiennie politycy centrolewicowej koalicji. Młoda publika witała owacyjnie nie tylko Donalda Tuska czy Rafała Trzaskowskiego, ale nawet takie postaci jak minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński, typowy partyjny dygnitarz, posługujący się drętwą nowomową. 

Może najbardziej poglądowy był moment, w którym Donald Tusk zapowiedział… No właśnie co, bo każde medium przedstawia to inaczej. Według jednych chce zlikwidować zwolnienie młodych do 26 roku życia z podatku dochodowego. Dał im to kiedyś PiS. Ktoś inny twierdzi, że tylko odrzucił myśl, aby tę ulgę rozszerzać. Tak czy inaczej powiedział młodym: lepiej wam nie będzie, nie mamy pieniędzy. Kokietował przy tym, że czeka na gwizdy. A doczekał się owacji. Nie miał do czynienia z buntownikami.

Kim za to byli młodzi goście prezydenta? Z 2 tysięcy kandydatów wybrano 800, podobno przy użyciu kryteriów społecznej aktywności. Raczej nie zgłosili się tam wrogowie Nawrockiego. Z zawieszonego z opóźnieniem w necie zapisu rundy pytań wynikało, że głosy młodych były grzeczne, nieagresywne politycznie wobec nikogo. Pytali o sztuczną inteligencję, o dostępność do broni czy o strategie w relacjach z innymi państwami.

Prezydent w inauguracyjnym wystąpieniu na plaży też był miękki. Potem, odpowiadając na pytania, pozwalał sobie na wycieczki pod adresem rządzących, nie było to więc spotkanie całkiem apolityczne, bo to niemożliwe. Ale wiele razy apelował o przynajmniej złagodzenie tonu polskiej debaty. Za to Tusk opowiadał swoich młodym wyznawcom, że wybory w Polsce są wyborami między dobrem i złem. To zachęta do zimnej wojny domowej.

Oczywiście na zewnątrz trwała awantura o wszystko, od pytań, kto płacił za obie imprezy, do oburzenia, że w Juracie koncertował podobno wulgarny piosenkarz Skolim. Okazało się, że to artystka Mery Spolsky, zaproszona z kolei na Campus, rzucała mięsem ze sceny.

Widzę inną różnicę między imprezami. Organizatorzy Campusu odmówili akredytacji prawicowym telewizjom: Republice i wPolsce 24. Dziennikarze tych stacji usłyszeli, że dziennikarzami nie są. Ma rację Paweł Kukiz, kiedy twierdzi, że najbardziej nietolerancyjnymi ludźmi w Polsce są wyznawcy tolerancji.

Inaczej w Juracie. Na wieczornej konferencji prasowej dziennikarz TVN dość obcesowo dopytywał prezydenta, dlaczego giełda Zondacrypto finansowała imprezę z jego udziałem. Oba zdarzenia odbywały się w cieniu tej afery, w którą próbuje się wplątać Nawrockiego. I mimo to żadnemu z mediów nie odmówiono dostępu.

Coś mnie jeszcze uderzyło. Donald Tusk miał tak naprawdę jeden argument zachęcający swoich młodych zwolenników do aktywności. Można go sprowadzić do: „Albo ja, albo skrajna prawica”. Po drugiej stronie młodzi już są, alarmował. 

Mówił to premier cieszący się zaufaniem 37 procent, a nieufnością – 59 procent Polaków. U prezydenta te proporcje są odwrotne: 50 procent za, 45 procent przeciw. Na dokładkę wśród młodzieży wskaźniki zaufania do Nawrockiego są jeszcze wyższe. Co jest fenomenem wartym osobnej refleksji, zważywszy na jego podobno całkiem anachroniczny konserwatyzm. Alarmistyczny ton Tuska można w takim razie zrozumieć.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu lub zakup subskrypcję od razu na rok i oszczędź pieniądze.

Wypróbuj za darmo

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie
  • Możesz zrezygnować w dowolnym momencie
19.90 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 19.90 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 172.90 zł