Przykład arcybiskupa Sheena

Czyta się kilka minut
fot. Bettmann/Getty Images
fot. Bettmann/Getty Images

W tę niedzielę w Kościele w Polsce przypada dzień modlitw w intencji Środków Społecznego Przekazu. Cztery dni później obędzie się beatyfikacja abp. Fultona Sheena, którego programy przyciągały przed ekrany telewizorów nawet 30 milionów Amerykanów. Jak mówi znane powiedzenie: słowa uczą, przykłady pociągają. W tym numerze „Przewodnika” przyglądamy się więc przykładowi człowieka, który perfekcyjnie opanował sztukę korzystania z mediów dla dobrych celów.

Z jednej strony miał dużo łatwiej niż dzisiejsi twórcy. Oferta mediów była dość, delikatnie mówiąc, ograniczona, a i zwyczaje widzów były inne od naszych – wysłuchanie z uwagą niemal 30-minutowego programu przychodziło ludziom w latach 50. pewnie dużo łatwiej niż nam obejrzenie 30-sekundowego materiału wideo w mediach społecznościowych. Jednak z drugiej strony chyba nikt nie spodziewał się, że prosty w swojej formie program, który w dodatku porusza bardzo poważne tematy, będzie mógł być realną konkurencją dla rozkręcającej się branży rozrywkowej i osiągnąć gigantyczny sukces. Zapotrzebowanie na wejściówki do studia było kilkakrotnie większe niż liczba dostępnych miejsc, a sam biskup otrzymywał ok. 8 tys. listów tygodniowo.

Jak udało się tego dokonać? Medialny fenomen nowego błogosławionego analizuje Dawid Gospodarek (s. 16). W tym sukcesie rolę odegrało wiele czynników, ale wśród nich na pierwszy plan wysuwa się jeden. Zanim w studiu zapalała się czerwona lampka, abp Sheen zadawał sobie kluczowe pytania. Nie było to pytanie „Jak dotrzeć do większej liczby ludzi?”, tylko „Co mam im właściwie do powiedzenia?” i „Dlaczego chcę im to powiedzieć?”. Dziś, w dobie mediów społecznościowych, nauczanie abp. Sheena przeżywa renesans popularności. Fragmenty jego archiwalnych programów osiągają milionowe wyświetlenia, przyciągając nowe pokolenia odbiorców, poszukujących odpowiedzi na najważniejsze tematy, nie tylko dotyczące wiary czy duchowości. Abp Fulton Sheen mówił o relacjach rodziców z dziećmi i wychowaniu, o problemach społecznych (takich jak alkoholizm), o psychologii, ekonomii czy sądownictwie. Poruszając wszystkie te tematy nie infantylizował obiorcy. Owszem, zdarzało mu się upraszczać język, ale nie treść, ponieważ swoich odbiorców traktował poważnie. Potrafił stanowczo odnosić się do problemów współczesności, ale robił to z ogromnym szacunkiem dla drugiego człowieka, nawet tego, który popełnia błąd. Ta analiza przyczyn jego medialnego sukcesu to cenna wskazówka dla wszystkich uczniów-misjonarzy.

Jednak nasz temat numeru poświęcony abp. Sheenowi otwiera artykuł poświęcony filarom duchowości nowego błogosławionego (s. 14). Nie byłoby bowiem tak wysokich telewizyjnych słupków jego programu „Life Is Worth Living”, gdyby nie głęboko zapuszczone korzenie. To dzięki nim, jak pisze Elżbieta Wiater, przepłynął przez medialny główny nurt, ale wyszedł z niego nietknięty duchowo.

Na koniec wrócę do tematu dnia modlitw w intencji Środków Społecznego Przekazu (jak zawsze jego głównym motywem jest papieskie orędzie wydane na początku roku na wspomnienie św. Franciszka Salezego, patrona dziennikarzy). Leon XIV postanowił zwrócić naszą uwagę na zagrożenia płynące z powszechnej obecności chatbotów, które fałszują rzeczywistość. „Przyjęcie z odwagą, determinacją i rozeznaniem możliwości oferowanych przez technologię cyfrową i sztuczną inteligencję nie oznacza ukrywania przed nami samymi punktów krytycznych, niejasności i zagrożeń” – pisze papież w orędziu Chronić ludzkie głosy i twarze. Echa tego tekstu pobrzmiewają w artykule ks. Artura Stopki (s. 48), który pisze o tym, jak upowszechnia się trend „ożywiania” zdjęć zmarłych krewnych. Nie jest to tylko ciekawostka, ponieważ może to przynieść skutki także w sferze religijnej i wpływać nie tylko na przeżywanie żałoby przez ludzi wierzących, ale również na ich podejście do takich prawd wiary, jak zmartwychwstanie i świętych obcowanie.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 38/2026