Słowo, choć wydaje się bezsilne, ma potężną moc rażenia. Nie bez powodu ostrzeżenia przed grzechami języka co rusz powtarzają się w księgach mądrościowych, wiele miejsca poświęcają tej kwestii także św. Paweł i św. Jakub w listach. Tej samej mocy jednak można użyć do budowania – w końcu narzędzie, w tym przypadku organ mowy czy też umiejętność pisania, to tylko narzędzie. Wszystko więc zależy od tego, jak ktoś postanowi je wykorzystać. O tym zaś stanowi serce danej osoby oraz to, na ile wypracowała stałe zdolności do czynienia dobra w sferze mowy, czyli wspomniane na wstępie cnoty. Nie opiszę tu wszystkich, bo nie ma na tyle miejsca; wybrałam te, które uważam za najistotniejsze. I chyba nie tylko ja, bo sporo o nich pisze chociażby św. Franciszek Salezy w Filotei.
Prawdomówność
Jezus mówi o sobie, że jest prawdą (zob. J 14, 6), zaś w Starym Testamencie wielokrotnie Bóg jest charakteryzowany jako prawdomówny. Centrum chrześcijaństwa stanowi wiara we wcielenie Logosu, a więc najgłębszej Prawdy, Zasady świata. Dlatego tak ważne jest, byśmy byli wierni prawdzie, każdej, bo w ten sposób wyraża się nasza wierność Bogu. Na dowód mała anegdota. Byłam kiedyś w sanktuarium na Wiktorówkach świadkiem bardzo pouczającej dla mnie rozmowy, choć przykro się jej słuchało. Dialog toczył się między ojcem i kilkuletnim synem. Okazało się, że chłopiec został przekonany do tego, by tutaj wejść (później jeszcze wybierali się na Rusinową Polanę) kłamstwem, że jest tu sklep, gdzie rodzice kupią mu lego i określone słodycze. Tymczasem można się było jedynie napić herbaty, ewentualnie na Rusince zjeść oscypka i popić żentycą. Maluch był wściekły, ojciec zaś ewidentnie rozbawiony faktem, że udało mu się zmanipulować synka. A ja słuchałam płaczu zawiedzionego dziecka i miałam wrażenie, że dosłownie słyszę, jak pęka jego zaufanie do taty. Ten ostatni może i postawił tym razem na swoim, ale moim zdaniem ostatni raz, bo młody na pewno mu już tego nie zapomniał. A przy okazji nauczono go, że nie należy innym ufać, w tym Bogu, bo ojciec – czy tego chce, czy nie – jest dla swoich dzieci pierwszą figurą Ojca.
Troska o to, by nie upiększać, nie koloryzować oraz praca nad umiejętnością głośnego przyznawania się do błędu i odwoływanie swoich błędów oraz wypowiedzianej nieprawdy, jest istotna. W ostatecznym rachunku upraszcza życie, bo jeśli się kłamie, trzeba pamiętać, co i komu się nakłamało. Inaczej wcześniej czy później fasada opada i rodzi się wstyd, czasem w dawce nie do przełknięcia. Dla kogoś, kto wierzy w Chrystusa, ważniejsza pozostaje jednak motywacja, o której napisałam na początku tego akapitu. Do tego ważne jest, żeby pamiętać, że prawda jest sobą tylko mówiona z miłością oraz tylko tym, którzy mają do niej prawo. Tu wchodzimy w przestrzeń, w której przyda nam się cnota następna.
Dyskrecja
Księga Przysłów i Księga Mądrości Syracha są pełne kąśliwych uwag na temat gadulstwa i tych, co mają do nich skłonność. Nie bez powodu: umiejętność zachowania milczenia na określone tematy w określonym towarzystwie albo całkowicie – jest cnotą. Wymaga ona roztropności oraz znajomości kontekstu, w którym się wypowiadamy. Przytoczę tu przykład podawany przez ks. Tischnera: jeśli w czasie okupacji niemieccy żołnierze pytali osobę ukrywającą Żydów, czy to robi i gdzie są ukryci, udzielenie tych informacji byłoby złe. Po pierwsze, przyniosłoby tragiczne owoce, po drugie, nie należy pomagać ludziom zamierzającym zło lub grzech, bo to jest udział w ich zamierzeniach. Nie każdemu prawda, dosłownie rozumiana, się należy. Jeśli ma przynieść krzywdę, a więc przekazanie jej będzie sprzeczne z miłością, należy zmilczeć albo czasem nawet skłamać.
Nie należy jednak milczeć, jeśli ktoś czyni zło i brak jasnego wypowiedzenia tych informacji sprzyja jego działaniu lub je umożliwia. Jak to ujął wspomniany wyżej święty biskup: „Trzeba po prostu i szczerze mówić źle o złu i ganić rzeczy naganne” (Filotea III, 29). Jednocześnie pamiętając, że „kiedy mówię o bliźnich, mój język jest w moich ustach jak nóż w ręku lekarza wykonującego zbawienne cięcie w niebezpiecznym miejscu. Trzeba więc, by cięcie mego języka było bardzo ostrożne, ażebym utrafił w samą prawdę, nie mówiąc ani więcej, ani mniej” (tamże). Jak więc się okazuje, jedną z cnót języka jest umiejętność milczenia. A precyzyjniej ujmuje to przekorne zdanie, które kiedyś wykopałam w internecie i odtąd stale mi towarzyszy: „Błogosławieni cisi i ci, co pyszczą w porę”.
Do tej cnoty należy także powstrzymywanie się od wyciągania od innych informacji, szczególnie plotek. Chodzi tu o to, by nie naciskać i nie manipulować drugą osobą, jeśli ona ewidentnie nie chce o czymś mówić. Trudno, najwyżej zapadnie cisza lub czegoś się nie dowiemy. Ideałem jest unikanie plotkowania, ale tu rodzi się pytanie o granicę między dzieleniem się z kimś informacjami o znajomych a sianiem niesprawdzonych wiadomości. Czasem też ktoś z naszych bliskich po prostu ma do nas tak duże zaufanie, że dzieli się swoimi wątpliwościami co do kogoś innego czy jakiejś sytuacji. Tu konieczna jest roztropność w puszczaniu takich wiadomości dalej, jeśli w ogóle.
Dziękczynienie
Umiejętność widzenia wokół siebie, w innych i w sobie tego, za co można dziękować, i wypowiadanie tego, to wspaniała zdolność. Utkwiła mi w pamięci opowieść pary z plemienia Tutsi, która ocalała z rzezi w Rwandzie. Kiedy w swojej kryjówce nasłuchiwali z przerażeniem, czy nie nadchodzą mordercy, przyszło do nich natchnienie, żeby uwielbiać Boga. Brzmi absurdalnie (oczywiście nie chodziło o uwielbianie Go za rzeź), ale właśnie ta forma modlitwy sprawiła, że do ich serc powrócił pokój i zaczął im od tamtego czasu towarzyszyć. Dziękczynienie jest formą wewnętrznego wyrwania się na wolność i jest to postawa, przynajmniej na początku, wymagająca. Może nawet wydawać się wtedy sztuczna, ale pomaga odwrócić się od skupienia na sobie samym i z czasem dziękowanie staje się naturalnym sposobem bycia. Pozwala podchodzić twórczo nawet do skrajnie trudnych sytuacji i daje psychiczne odprężenie, które z kolei przynosi siłę. Pomaga także rozwijać i korzystać z dobrodziejstw ostatniej z wybranych przeze mnie cnót.
Dobra rada
„Z obfitości serca mówią usta” (Łk 6, 45), dlatego wszystkie cnoty języka mają korzenie właśnie w sercu. Zdolność do udzielania dobrych rad, a do tego w sposób najbardziej przyswajalny dla odbiorcy, lekko dowcipnie, jest tam zakorzeniona najgłębiej. Nic dziwnego, że najlepszymi doradcami byli zawsze ludzie, którzy poznali dogłębnie samych siebie i poznania tego dokonywali prowadzeni przez Ducha Świętego. Mówiąc inaczej, mieli/mają czyste serce, choć tu pewnie lepiej byłoby powiedzieć, że przejrzyste. Nie są bezgrzeszni, ale potrafią przyjąć prawdę o sobie – dzięki temu nie gorszą się ani sobą, ani innymi, bo pamiętają o własnej kruchości i jednocześnie o tym, że Bóg jest zawsze większy, dzięki czemu może nas zawsze uzdrowić i podtrzymać. Cnota ta jest jednym z darów Ducha Świętego, ale, jak to jest z Jego darami, jest także zadaniem, które realizuje się, starając się nieustannie trwać w prawdzie. I tak wracamy do pierwszej cnoty opisanej w tym tekście – nie ma jak uciec przed jej rozwijaniem, jeśli chcemy być bliżej Pana i harmonijnie budować nasze wspólnoty.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













