Obronić się przed ślepotą

Kto jest dla mnie autorytetem?
Jak zabiegam o swój duchowy rozwój?
Czyta się kilka minut
fot. Unsplash
fot. Unsplash

C zytając przypominaną nam tym razem Ewangelię, trudno nie mieć przed oczami słynnego obrazu Pietera Bruegla Ślepcy. Przedstawia on orszak niewidomych prowadzących siebie nawzajem i znajdujących finał swojej wędrówki w dole studni. Obraz jest tak dosadnie naturalistyczny, że udało się ponoć na jego podstawie zidentyfikować pięć rozmaitych chorób oczu, które mogą powodować ślepotę. W Ewangelii chodzi oczywiście o porównanie, ale czasem potrzebujemy mocnych ilustracji, by uruchomić oddziaływanie poddawanych nam metafor.
Jesteśmy często ślepcami – w naszych ocenach i wyborach dróg, którymi zmierzamy do określanych przez siebie celów. Na własne życzenie – odrzucając albo źle dobierając sobie autorytety; karmiąc się nierozsądnie dobraną strawą duchową – po omacku posuwamy się do przodu. Nie jest to sprawa małej wagi. Nasza ślepota duchowa to droga do katastrofy.
Tak zinterpretowany obraz możemy i powinniśmy najpierw odczytać jako indywidualne ostrzeżenie, ale zauważmy też, że ma on swój wymiar wspólnotowy. Często to razem prowokujemy, podtrzymujemy, czy wręcz generujemy dynamikę rozmaitych „ślepych” (po)pędów, które prowadzą do przepaści.
Ewangelia nie jest jednak wyłącznie ostrzeżeniem, poddaje nam też kilka istotnych elementów do analizy naszej sytuacji. Po pierwsze, zadaje nam pytanie, czy mamy pokorę, by wytrwać w postawie ucznia, który potrafi korzystać z mądrości swych nauczycieli („Uczeń nie przewyższa nauczyciela”). Po drugie, powinniśmy znaleźć odwagę, by mierzyć się nieustannie z wpisaną w naszą naturę, prowadzącą do hipokryzji, pokusą podwójnej miary wobec siebie samych i innych („Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a nie dostrzegasz belki we własnym oku?”). Po trzecie zaś, jesteśmy zaproszeni do konsekwentnego zastosowania w ocenie naszych relacji z innymi – to przecież źródło naszych ocen – zasady dobrych owoców, które potwierdzają dobro źródła („Dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro”).
Mogłoby się wydawać, że zasady te nie wystarczą, by obronić nas przed duchową ślepotą, której niebezpieczeństwo wydobywa Ewangelia. Czy jednak mamy rację? Czy udaje się nam je wszystkie razem i konsekwentnie stosować?

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 9/2025