Początek nowego życia

Czy jest w moim życiu otwartość na słowo, które może prowadzić mnie poza to, co już poznałem i nad czym panuję?
Czyta się kilka minut
fot. Unsplash
fot. Unsplash

Tym razem jesteśmy zaproszeni do refleksji na temat powołania. Warto zresztą pomyśleć o nim znacznie szerzej niż wyłącznie jako o powołaniu kapłańskim lub zakonnym – warto w świetle przywołanych czytań przyjrzeć się każdej misji podejmowanej z nadania Bożego – w imieniu Kościoła.
Uderza najpierw wątek wspólny bardzo mocno wyartykułowany w powołaniu Izajasza (pierwsze czytanie) i w powołaniu Piotra (Ewangelia). Człowiek nie jest – i nigdy nie będzie – godny zadania, do którego zaprasza Bóg. Odległość między świętością Boga a ludzką grzesznością jest tak wielka, że wyłącznie Boża inicjatywa i zaangażowanie w naszą historię może uzdolnić nas do działań podejmowanych w Jego imię. Zauważmy, że ta prawda wpisana jest w DNA Kościoła. Najważniejsza stolica apostolska, która przewodzi całemu Kościołowi, powiązana jest z imionami apostołów, z których jeden kilkakrotnie zdradził swego Mistrza, a drugi był nieprzejednanym prześladowcą Jego wyznawców. Oczywiście, obaj oddali życie za Chrystusa. Ale ich historia ma na zawsze nam przypominać, że Kościół jest wspólnotą nawróconych – i wciąż podejmujących wysiłek nawrócenia – grzeszników. Jeśli o tym na chwilę zapomnimy – a, niestety, miewamy zbyt często na to ochotę – jeśli w naszej wspólnocie nie będzie miejsca dla tych, którzy zmienili lub chcą zmienić swoje życie, sól utraci swój smak, nasze wspólnoty będą coraz bardziej dryfować ku mieliźnie.
Uderza jednak także kontrast, który można dostrzec pomiędzy powołaniem Izajasza i powołaniem Piotra. Izajasz ma wizję w świątyni. Piotr powołany jest nad jeziorem. Z jednej strony mamy zapach kadzidła, z drugiej strony zapach wyławianych ryb. Chociaż więc obaj ostatecznie zostaną poprowadzeni do odkrycia czegoś nadzwyczajnego, co przekracza horyzont ich oczekiwań i wyobrażeń, powołanie Piotra wydaje się wyłaniać z tego, co zwyczajne. To na dnie tego, co jest jego codziennym zajęciem, niemalże rutynowo powtarzaną aktywnością, ale zarazem dlatego, że jest otwarty na słowo, które przychodzi z zewnątrz i prowadzi go poza to, co wie i nad czym panuje („wypłyń na głębię”), odkrywa z pomocą Jezusa perspektywy, które pozwolą mu dostrzec zupełnie nowy wymiar w swoim życiu.
 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 6/2025