Ostatecznym wyzwaniem jest człowiek

Wśród mnożących się pytań, zagrożeń i nadziei związanych z rozwojem sztucznej inteligencji kluczowe pozostaje pytanie o to, czy przysłuży się ona duchowemu wzrostowi człowieka,
czy też stanie się zagrożeniem dla ludzkiej godności?
Czyta się kilka minut
fot. Unsplash
fot. Unsplash

Sztuczna inteligencja (AI) fascynuje i budzi równie wielkie nadzieje, jak i obawy. Oferuje zarówno ogromne możliwości, takie jak demokratyzacja dostępu do wiedzy i edukacji, postęp w badaniach naukowych czy zastąpienie człowieka w uciążliwych pracach, jak i stwarza potencjalne zagrożenia, np. dotyczące zwiększenia niesprawiedliwości między krajami rozwiniętymi a rozwijającymi się czy między dominującymi a biedniejszymi warstwami społecznymi. W obliczu dynamicznego rozwoju AI Kościół zabiera głos i apeluje o pogłębioną debatę nad jej wykorzystaniem.

Franciszek: chronić przed złym użyciem
Papież Franciszek wskazywał, że w debacie na temat AI należy uwzględniać głos wszystkich, „w tym ubogich, wykluczonych i innych, którzy często pozostają nieusłyszani w globalnych procesach decyzyjnych”. Uczestnicząc w 2024 roku w szczycie G7 we Włoszech, podkreślił, że sztuczna inteligencja powinna służyć dobru każdego człowieka i być etycznie inspirowana. Ostrzegł, że pozbawienie ludzi zdolności do decydowania o sobie i swoim życiu, uczynienie ich zależnymi od wyborów dokonywanych przez maszyny, skazałoby ludzkość na przyszłość bez nadziei.
Na początku 2025 roku, w przesłaniu na międzynarodowy szczyt w Paryżu nt. sztucznej inteligencji, Franciszek ponownie wzywał do podjęcia wysiłków, by chronić człowieka przed złym użyciem AI, w przeciwnym bowiem razie może ona „ujawnić swoje najbardziej groźne oblicze, stając się zagrożeniem dla godności ludzkiej”. Mówiąc o zagrożeniach, papież odwołał się do takiej formy AI, która „ogranicza wizję świata do rzeczywistości wyrażalnej w liczbach i zamkniętej w gotowych kategoriach, wypierając wkład innych form prawdy i narzucając jednolite modele antropologiczne, społeczno-ekonomiczne i kulturowe”.
Nawiązując do swojej ostatniej encykliki Dilexit nos, poświęconej Sercu Pana Jezusa, Bergoglio przypomniał, że „o ile algorytmy mogą być wykorzystywane do oszukiwania człowieka, to serce, rozumiane jako siedziba najgłębszych i najprawdziwszych uczuć, nigdy go nie oszuka”. Mówiąc słowami swojej encykliki Laudato si’, Franciszek pochwalił podejmowane przez uczestników szczytu wysiłki jako przykład „zdrowej polityki”, która chce, aby nowoczesne technologie służyły dobru wspólnemu. „Chodzi o otwarcie nowych dróg dla różnych możliwości, które nie oznaczają powstrzymywania kreatywności człowieka i jego marzeń o postępie, a raczej ukierunkowują tę energię w nowy sposób”.

Leon: dane to nie inteligencja
Również Leon XIV od początku swojego pontyfikatu często wypowiada się na temat sztucznej inteligencji, podkreślając zarówno jej potencjał, jak i możliwe zagrożenia, gdyż rozwój tej technologii rodzi wyzwania dla godności osoby ludzkiej, sprawiedliwości społecznej i świata pracy.
W przesłaniu na II Rzymską Konferencję o AI papież podkreślił, że technologie, choć pełne potencjału, muszą służyć integralnemu rozwojowi osoby ludzkiej i całych społeczeństw: „Sztuczna inteligencja, zwłaszcza generatywna AI, otworzyła nowe horyzonty na wielu płaszczyznach – w tym w zakresie rozwoju badań w ochronie zdrowia i odkryć naukowych – ale rodzi również niepokojące pytania dotyczące jej możliwego wpływu na otwartość ludzkości na prawdę i piękno oraz na naszą wyjątkową zdolność pojmowania i przetwarzania rzeczywistości”. Przywołał też słowa Franciszka, który mówił, że AI jako wytwór ludzkiego geniuszu „jest przede wszystkim narzędziem”.
We wspomnianym przesłaniu znalazło się również ostrzeżenie przed myleniem ilości informacji z prawdziwą mądrością. „Dostęp do danych – nawet najbardziej rozległy – nie może być utożsamiany z inteligencją, która zakłada otwartość człowieka na ostateczne pytania życia i ukierunkowanie na prawdę i dobro” – dodał Leon XIV.
Papież wyraził szczególną troskę o dzieci i młodzież, wskazując na możliwe konsekwencje korzystania z AI dla ich rozwoju psychofizycznego i moralnego. „Są oni naszą nadzieją na przyszłość, a dobro społeczeństwa zależy od tego, czy zostanie im dana możliwość rozwijania ich darów i zdolności otrzymanych od Boga oraz odpowiadania na wyzwania współczesności i potrzeby innych z wolnym i ofiarnym duchem”. Papież zauważył także, że AI może być używana do wspierania równości, ale równie łatwo może służyć interesom nielicznych, „a nawet – co gorsza – podsycać konflikty i przemoc”.

Naukowcy: problemy z relacjami
Sztuczna inteligencja była również jednym z tematów zorganizowanej przez Światowy Ruch Katolików na rzecz Środowiska oraz Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Domu Arcybiskupów Warszawskich międzynarodowej konferencji Creatio Continua.
Prof. Katarzyna Porayska-Pomsta z University College London, mówiąc o generatywnej AI (np. Chat GPT czy Gemini), zwróciła uwagę, że umożliwia ona nie tylko realizację zadań, ale także procesu znaczeniotwórczego. – Ryzyko, jakie się z tym wiąże, to nie jest tylko ryzyko błędu poznawczego – mówiła. – To nie jest tylko ryzyko różnego rodzaju stronniczości (…). Zagrożenie to polega na tym, że przestaniemy sobie radzić w zetknięciu z niepewnością i przemyśleniami, które są konieczne, aby możliwe było myślenie krytyczne, etyczne, empatyczne oraz rozumowanie demokratyczne.
Zdaniem profesor dzieje się tak poprzez stosowanie standardowych modeli AI, co sprawdza się w przypadku wąskich zadań technicznych, ale może mieć katastrofalne skutki, jeżeli chodzi o różne konteksty, w których funkcjonuje człowiek. – Mówimy tutaj o „wypłaszczaniu” ludzkiego rozwoju – dodała prof. Porayska-Pomsta i zaznaczyła, że systemy AI nie są neutralne, gdyż określają, co użytkownik zobaczy, co będzie mu się wydawało normalne i za co będzie mu przyznawana gratyfikacja. To sprawia, że sztuczna inteligencja, zwłaszcza standardowe systemy AI, mogą świetnie sprawdzać się w systemach społeczno-gospodarczych, gdzie daje się przywilej skali, efektywności oraz wydobywaniu: chodzi o zbieranie od użytkowników danych, aby na ich podstawie tworzyć globalne modele świata.
– W ten sposób systemy AI wręcz skłaniają użytkowników do konkretnych zachowań, które są korzystne dla różnych celów, np. politycznych czy komercyjnych. Ostatecznie ludzkie poznanie staje się zasobem, na które inni polują, a to doprowadza do maksymalizacji pewności, kontroli oraz konsumpcji, co zastępuje dialog, niepewność i złożoność – mówiła prof. Katarzyna Porayska-Pomsta.
Jednocześnie zaznaczyła, że obecne formy AI, użytkując ludzkie zdolności, ingerują w proces rozumowania człowieka, przekształcając nie tylko wiedzę, ale także jego zdolności do rozumowania moralnego, zawierania relacji.
Ron Ivey, pracownik naukowy Uniwersytetu Harvarda oraz doradca Watykanu ds. rozwoju człowieka i sztucznej inteligencji, stwierdził, że mamy do czynienia z sytuacją, gdy konkurują ludzka mądrość z bazą danych, kompetencje człowieka z możliwościami AI, co wpływa na ludzką godność, szczególnie młodszych pokoleń. – Widzimy, jak szybko rosną rynki związane z AI. Jeszcze kilka lat temu baliśmy się, że sztuczna inteligencja przejmie stanowiska związane z pracą umysłową, a teraz widzimy, że sztuczna inteligencja może nam także zapewnić alternatywę dla przyjaźni, relacji międzyludzkich czy sesji z psychoterapeutą. Ilość czasu, jaki konsumenci spędzają w aplikacjach AI, ogromnie rośnie, niektórzy nawet dwie godziny dziennie rozmawiają z AI. Jest to bardzo niepokojące, szczególnie jeśli chodzi o dzieci – mówił podczas konferencji Creatio Continua Ron Ivey. – Miliony nastolatków i jeszcze młodszych dzieci korzystają np. z aplikacji Snapchat. Myślę, że to jest ogromne ryzyko dla ludzkiej godności.

---

Kościół pragnie wnosić do debaty o AI perspektywę integralnego rozwoju człowieka i społeczeństw – chodzi o dobro osoby ludzkiej nie tylko w wymiarze materialnym, ale także intelektualnym i duchowym. Warto w tym miejscu powtórzyć za papieżem Franciszkiem: „Naszym ostatecznym wyzwaniem jest i zawsze pozostanie człowiek – nigdy o tym nie zapominajmy”.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 35/2025