Wszyscy chronią rolników

Prezydent chce dalszego zakazu sprzedaży polskiej ziemi i przedstawia własny projekt ustawy w tej sprawie. Rząd odpowiada, że ziemię dla polskiego rolnika chroni i ma już własny projekt.
Czyta się kilka minut
Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w województwie zachodniopomorskim, Krąpiel, 9 sierpnia 2025 r. | fot. Fot Sebastian Nowik/REPORTER/East News
Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w województwie zachodniopomorskim, Krąpiel, 9 sierpnia 2025 r. | fot. Fot Sebastian Nowik/REPORTER/East News

Tuż po zaprzysiężeniu Karol Nawrocki wyruszył w Polskę. Podczas spotkań z Polakami nie chodziło wyłącznie o powyborczy tour po kraju i podziękowanie za głosy wyborców. Nowy prezydent chciał przede wszystkim pokazać, że jest do prezydentury przygotowany i zamierza wystąpić z pakietem inicjatyw ustawodawczych. Jedną z nich jest projekt ustawy „Ochrona polskiej wsi”.

Rolnicze protesty
Ponad dekadę temu w województwie zachodniopomorskim rozpoczęły się rolnicze protesty w obronie ziemi. Chodziło o sprzedaż gruntów rolnych, w szczególności w kontekście przetargów organizowanych przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa (KOWR). Rolnicy wyrażali obawy, że przetargi są ustawiane pod konkretnych dzierżawców (zwłaszcza korporacje) i ograniczają szanse drobnych rolników. Domagali się zakazu sprzedaży ziemi cudzoziemcom przez podstawione osoby (tzw. słupy) oraz przyznania prawa do wieloletniej dzierżawy gruntu. W jednym z przypadków, po wielogodzinnych rozmowach, dyrektor oddziału KOWR w Koszalinie zdecydował o unieważnieniu przetargu i ogłoszeniu nowego, dając rolnikom czas na wypracowanie wspólnego stanowiska.
Protesty, które wybuchły w 2013 roku, z różnym natężeniem trwały w kolejnych latach. Rolnicy pikietowali pod urzędami, blokowali drogi, utrudniali ruch, jeżdżąc w kolumnach traktorami. Dochodziło również do starć z policją, a nawet aresztowań. W październiku 2015 roku szczeciński sąd zastosował dwumiesięczny areszt wobec pięciu rolników zamieszanych w utrudnianie przetargów na sprzedaż i dzierżawę ziemi rolnej, a w stosunku do kolejnych trzech – areszt warunkowy. Protesty jednak nie ustały, gdyż zapowiadane przez ówczesny rząd Ewy Kopacz zmiany prawne nadal nie weszły w życie. „Od naszej pierwszej manifestacji minęły dwa lata, a ustawa jest wciąż niepodpisana. W niektórych gminach 60 proc. ziemi jest w rękach zagranicznych koncernów” – mówili dla TVP Szczecin protestujący.
Pod koniec października 2015 roku w Polsce odbyły się wybory parlamentarne, które wygrało Prawo i Sprawiedliwość. Rok później weszła w życie ustawa, która na 10 lat wprowadziła zakaz sprzedaży ziemi rolnej z Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa. Ten czas właśnie się kończy, co oznacza, że należy przygotować i ustanowić nowe prawo w tej kwestii.

Prezydencka inicjatywa
W czerwcu tego roku zachodniopomorskich rolników zelektryzował przetarg na dwudziestoletnią dzierżawę ponad sześciuset hektarów gruntów. Według nich postępowanie faworyzowało duże holdingi kosztem indywidualnych gospodarzy, dlatego rozpoczęli protest. W wyniku społecznej presji koszaliński KOWR odwołał przetarg na dzierżawę gruntów Ośrodka Produkcji Rolnej Giżyno. „Boimy się tego, że w Polsce będą takie same agroholdingi jak na Ukrainie, gdzie rolnicy są traktowani jak śmiecie, a duże holdingi po prostu przejmują grunty” – przekonywali protestujący.
I właśnie do rolników z zachodniopomorskiego prezydent Karol Nawrocki udał się w pierwszych dniach swojego urzędowania. 9 sierpnia w miejscowości Krąpiel przekonywał, że polska ziemia powinna być w rękach polskiego rolnika i podpisał projekt ustawy „Ochrona polskiej wsi”, w której odnosi się do wygasającego w przyszłym roku moratorium na sprzedaż ziemi należącej do Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa. Jednocześnie wezwał większość parlamentarną i rząd do przedłużenia tego zakazu.
– Chcę powiedzieć jasno, że Polska nie będzie bezpieczna, jeśli nie będzie bezpieczna żywnościowo, a to polski rolnik (...) odpowiada za bezpieczeństwo żywnościowe Polski – mówił do zebranych prezydent. – Tyle Rzeczpospolitej, ile naszej ziemi. Polska ziemia powinna być w rękach polskiego rolnika i zasobów państwa polskiego. To bardzo ważne dla naszego bezpieczeństwa żywnościowego – kontynuował. Prezydencki projekt zawiera jeszcze coś więcej niż tylko regulacje dotyczące sprzedaży ziemi rolnej. W ustawie znalazły się także zapisy dotyczę kwestii umowy Unii Europejskiej z Mercosur (to organizacja gospodarcza państw Ameryki Południowej) i walki z „potencjalnym zagrożeniem zalewania Polski przez produkty rolne z krajów spoza Unii Europejskiej – i z Ukrainy, i z Ameryki Południowej”.
Karol Nawrocki dodał, że w projektowanej ustawie wzywa także do zmiany preambuły ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego, którą określił konstytucją polskiego rolnictwa. – Chcę, aby przyjąć ustawę o kształtowaniu ustroju rolnego z nową preambułą, co da nam narzędzie do potencjalnej reakcji w sytuacji, kiedy w życie wejdzie umowa z krajami Mercosur i kiedy znowu polski rynek będzie zalewany przez produkty z Ukrainy. To rozwiązanie powinno spodobać się rolnikom w całej Europie. Rolnicy z innych krajów europejskich także są bardzo zaniepokojeni podpisaniem umowy Unii Europejskiej z państwami Mercosur – przekonywał Karol Nawrocki. – Jest to rozwiązanie dla mnie najważniejsze, bo jest w imieniu polskich rolników, ale mam nadzieję, że nasi partnerzy poza granicami Rzeczpospolitej, w Unii Europejskiej, pójdą tą samą drogą i zbudujemy koalicję państw, które są przeciwne podpisaniu umowy Unii Europejskiej z państwami Mercosur. Będę o tym przypominał na arenie międzynarodowej z pełną konsekwencją.

Rząd już walczy
Na reakcję rządu na prezydenckie wystąpienie w zachodniopomorskim i jego inicjatywę ustawodawczą nie trzeba było długo czekać. Tego samego dnia w Janowie Podlaskim odniósł się do niej wiceminister rolnictwa Jacek Czerniak. W jego ocenie w tej sprawie wkradło się nieporozumienie, a ci, którzy dzisiaj doradzają panu prezydentowi w aspekcie rolnictwa, wprowadzili go w błąd. Jak podała Polska Agencja Prasowa, Czerniak wyliczał działania, które resort realizuje w sprawie ochrony polskiego rolnictwa. „Jest już projekt ustawy, który będzie skierowany do uzgodnień międzyresortowych, a dotyczy przedłużenia o 10 lat zakazu sprzedaży Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa” – mówił wiceminister, zaznaczając, że ,,my polską ziemię dla polskiego rolnika chronimy”. Dodał też, że największa sprzedaż ziemi rolnej dla cudzoziemców miała miejsce w 2022 roku, czyli za rządów Zjednoczonej Prawicy.
W kolejnym tygodniu sierpnia w „Rzeczpospolitej” ukazał się wywiad ze Stefanem Krajewskim, nowym ministrem rolnictwa, który przekonywał, że rząd już walczy o zablokowanie umowy z Mercosurem. „To są umowy międzynarodowe, nie wszystko jest zależne od Polski. Zrobimy wszystko, żeby w obecnym kształcie nie podpisać umowy z krajami Mercosuru, ale też z Ukrainą” – mówił minister.

---

Obserwując ostatnie wystąpienia polityków dotyczące polskiego rolnictwa, nasuwa się pytanie, czy to faktyczna troska o los rolników i zapewnienie właściwych zasad polityki rolnej, czy początek kampanii wyborczej do następnego parlamentu i walka o głosy?
– Od lat politycy różnych partii przekonują, że to właśnie oni chcą nam pomóc – mówi wielkopolski rolnik, który rodzinne gospodarstwo prowadzi w powiecie gostyńskim. – Nam potrzebna jest stabilizacja, pewność, że nasza praca nie będzie zależna od tego, co wymyśli Unia Europejska. Tak nie może być, że ziemię wykupią zagraniczne koncerny, Polska będzie zalewana przez obce zboże, a polskiemu rolnikowi będzie groziło bankructwo. 
 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 34/2025