Ostatnie tygodnie przyniosły zarówno sporo emocji dotyczących samej kwestii migracji (wprowadzenie kontroli granic z Niemcami i Litwą, działania ruchów typu Ruch Obrony Granic, ostre wypowiedzi polityków), jak i głosów na ten temat płynących z wewnątrz Kościoła.
Z jednej strony mieliśmy podczas pielgrzymki Rodziny Radia Maryja głos biskupów wspierający wizję, nazwijmy to prawicową. Biskup Antoni Długosz wsparł Ruch Obrony Granic, Wiesław Mering stwierdził, że równie niebezpieczna jak wschodnia jest zachodnia granica, a Polską rządzą ludzie, którzy uważają się za Niemców, a „jak świat światem, nie będzie Niemiec Polakowi bratem”. Z drugiej strony mieliśmy list kardynała Rysia, który krytykował nacjonalistyczny i antyimigrancki język naszej debaty i przypominał, że Chrystus przyszedł zbawić nie ten czy inny naród, ale całą ludzkość. W Rzymie zaś kardynał Konrad Krajewski stwierdził, że wprowadzenie w życie hasła „Polska dla Polaków” oznacza, że nie ma tu miejsca dla Chrystusa.
Tu warto poczynić pewną uwagę. Badacze są zgodni, że narody, tak jak je dzisiaj pojmujemy, są tworem historycznie świeżym. W większości powstały w XIX wieku dzięki romantyzmowi. Modne wówczas sięganie do starożytności, średniowiecza przekonywało, że narody mają swoje bardzo stare korzenie. Ale tak rozumiane jak dzisiaj, mają około dwóch wieków. Czy wcześniej nie było Polaków? Oczywiście byli – był język polski, polska kultura, ale choćby pierwsza Rzeczpospolita była krajem wieloetnicznym. Wtedy widzieliśmy, że polska kultura miała silną moc przyciągania, przyjeżdżało na teren Rzeczpospolitej Obojga Narodów wielu Czechów, Niemców, Szwajcarów, Rusinów, Niemców, którzy się następnie polonizowali. Naród w sensie politycznym stanowiła szlachta. Czy w I RP chłopi czuli się Polakami? Badania pokazują, że świadomość narodowa tej warstwy społecznej to dopiero przełom XIX i XX wieku.
Niemcy? Jako jeden organizm powstały dopiero w XIX wieku, wcześniej były to setki księstw, królestw, miast rozciągniętych po Europie Środkowej i Wschodniej. Dopiero romantyzm sprawił, że naród i państwo niemieckie zaczęły być ze sobą zbieżne. A Belgowie są narodem? To państwo powstało w XIX w. z dwóch narodów mówiących dwoma różnymi językami.
Jeśli więc narody istnieją w nowoczesnej postaci od 200 lat, to znaczy, że są około dziesięć razy młodsze od chrześcijaństwa. Tym, co sprawiło, że chrześcijaństwo nie było tylko jedną z żydowskich sekt, był jego uniwersalizm, przekonanie, że zbawiony może być każdy, że ofiara Chrystusa nie była tylko historią Izraela, ale przez naród izraelski przyszła do całej ludzkości. I to napięcie między uniwersalizmem a poszanowaniem narodu wydaje się wpisane w naszą religię. Wszak uznajemy zwierzchnictwo biskupa Rzymu, który właśnie przyjmował z okazji jubileuszu młodzież z najróżniejszych narodów. Byli Polacy, ale byli też Niemcy, Czesi, Włosi i wielu, wielu innych. Czy Pan Jezus mocniej przyszedł do Polaków, ale mniej już do Czechów czy Niemców? Czy Ewangelia lub nauczanie papieża daje podstawę, by jeden naród nienawidził drugiego?
Wbrew wielu krytykom kardynałowie Ryś i Krajewski nie mówili, że Polska nie powinna pilnować swoich granic. Albo że narody nie istnieją. Oni tylko przypominali o tym, że katolik nie może narodu absolutyzować, tak jak nie absolutyzuje się lojalności wobec swojej gminy czy regionu. Bycie Polakiem nie zwalnia nas z obowiązków moralnych wobec przybyszów. Nie, katolicyzm na pewno nie jest religią usprawiedliwiającą nienawiść do obcych.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!








