Zielna i Jej kwiaty

A gdy będziemy schodzić z tego świata, niech nas, niosących pełne naręcza dobrych czynów, przedstawi Tobie Najświętsza Dziewica Wniebowzięta, najdoskonalszy owoc tej ziemi, abyśmy zasłużyli na przyjęcie do Twojego domu.
Czyta się kilka minut
Tradycyjny Korowód Bronowicki parafian z Bronowic Małych do kościoła Mariackiego w święto Matki Boskiej Zielnej | Fot. M.Lasyk/REPORTER/East News
Tradycyjny Korowód Bronowicki parafian z Bronowic Małych do kościoła Mariackiego w święto Matki Boskiej Zielnej | Fot. M.Lasyk/REPORTER/East News

Ile razy słyszę to błogosławieństwo, czuję dreszcz. Nie tyle lęku (choć nie wiem, jak tam będzie z pełnią mojego naręcza…), ile przeczucia, że nadejdzie coś dobrego i pięknego, a jednocześnie oznaczającego odkrywanie i przygodę. Lewis oddał to metaforą przebudzenia się rano w pierwszy dzień wakacji, z myślą o tym, że przed nami całe dwa miesiące swobody i beztroski. Dałby Bóg łaskę, żeby tak patrzeć na moment własnej śmierci: jako chwilę zakończenia wysiłku i początku wiecznego cieszenia się Bogiem oraz z Bogiem!
Uroczystość Wniebowzięcia, w ludowej nomenklaturze nosząca nazwę Matki Bożej Zielnej, wypada na koniec żniw, więc jest to właśnie czas zakończenia najbardziej pracowitego okresu roku, kiedy spichlerze są pełne, sady wciąż jeszcze owocują, na łąkach dojrzewa drugi pokos siana. Rok coraz bardziej odczuwalnie przechyla się w stronę zimy, ale dla ludzi wsi, jeśli mieli co jeść i czym ogrzać dom, nie była ona straszna – był to czas odpoczynku: prac, które można było wykonać w chacie, wesel, długich wieczornych spotkań. Matka Boża Zielna była więc momentem podziękowania za kolejne żniwo, za hojność Boga wyrażającą się w tym, co zebrano, i za tę chwilę, kiedy można było zacząć z tego bogactwa korzystać. W cytowanej wyżej modlitwie błogosławieństwa Maryja nazwana została „najdoskonalszym owocem tej ziemi” i tego dnia przyniesiemy Jej mnóstwo bukietów. Pomyślałam więc, że opowiem nieco o kwiatach, które w chrześcijańskiej ikonografii Maryję symbolizują.

Róża
Kwiat ten to pierwsze skojarzenie, także dlatego, że najszerzej praktykowana modlitwa maryjna to różaniec, którego nazwa pochodzi od nazwy tej rośliny. Jej cechą, która jako pierwsza była kojarzona z Matką Bożą, jest piękno i delikatność kwiatu. Dochodzi do tego cudowny zapach, który z róży uczynił jeden z najważniejszych składników perfumeryjnych, mawia się o niej nawet, że jest królową kwiatów, których używa się do produkcji pachnideł. Woń zaś w Starym Testamencie, ale też w Apokalipsie, to sposób na zwrócenie uwagi Boga – symbolem modlitw wiernych jest dym kadzidła, właśnie ze względu na jego zapach. Mieszanka wonnych substancji, która stanowiła kadzidło świątynne, miała być używana tylko do kultu. Stała za tym spora mądrość: mimo że węch nie jest naszym dominującym zmysłem, zapachy mają nad nami sporą władzę, potrafią na przykład wywołać konkretne emocje. Jeśli więc określona woń kadzidła łączyła się z kultem, poczucie tego zapachu już wywoływało w Izraelitach konkretne emocje. 
Kiedy więc w litanii loretańskiej wołamy do Matki Bożej jako róży duchownej, chodzi nie tylko o Jej piękno, ale również to, że dzięki swojej świętości stanowi miłą woń dla Pana. Jej bliskość pomaga przybliżyć się do Niego, Jej modlitwy wstawiennicze są „wonią”, która przyciąga Jego uwagę i sprawia, że staje On w naszej obronie. 
Róża to także roślina, która chroni się, wytwarzając kolce. Trzeba więc dużej ostrożności albo determinacji, żeby ją zerwać. Kolce, podobnie jak czerwony kolor, a takie kwiaty są najbardziej cenione, to symbol nie tylko niedostępności, ale i cierpienia. Jest więc ten kwiat również odwołaniem do Maryi jako dziewicy, ale i Matki Bolesnej, niosącej wraz z Synem ból męki krzyżowej.

Lilia
Zacytuję najbardziej klasycznego klasyka, czyli godzinki: „Między cierniem lilija kruszy łeb smokowi// Piękna, jak w pełni księżyc, świeci człowiekowi” oraz: „[kantor] Jak lilija między ciernie [chór] Tak przyjaciółka moja między córkami Adamowymi”. Pierwszy fragment odwołuje się do lśniącej bieli, którą kojarzymy z kwiatem tej rośliny. Mamy tu cudowny paradoks polegający na tym, że tak delikatny kwiat może działać z taką mocą, że miażdży głowę potężnemu zwierzęciu (i nie, nie chodzi o siłę zapachu i jego zdolność do wywoływania migren – to złośliwe insynuacje). Rzecz jasna to odwołanie do Protoewangelii z Księgi Rodzaju i zapowiedzi, że potomek Ewy zmiażdży głowę węża, a więc pokona grzech. Maryja poczęła się jako niepokalana, a więc doskonale czysta, właśnie ze względu na przewidywane zwycięstwo Jej Syna. Dlatego więc biała lilia i dlatego miażdży łeb smoka.
Drugi fragment mówi o wyjątkowości Matki Bożej wśród innych kobiet. Chodzi o Jej świętość, wyrażającą się w czystości, oraz piękno i duchowe bogactwo. Jezus nie bez powodu, chcąc upewnić swoich wiernych o tym, że Ojciec pamięta także o ich materialnych potrzebach, używa obrazu lilii jako tej, której przepych jest większy niż Salomona w jego uroczystych szatach (zob. Łk 12, 27–28). Jej kwiat to mistrzowskie połączenie delikatności i wyrafinowania, jedno z Bożych arcydzieł, podobnie jak Maryja, którą lilia symbolizuje.

Poziomka
W kościele w Paczółtowicach znajduje się obraz Matki Bożej Poziomkowej. Oficjalny tytuł to Niepokalanie Poczęta, ale na własny użytek nazwałam Ją jak powyżej, bo kiedy popatrzycie pod Jej stopy, zobaczycie całe morze krzaczków wspomnianej jagody. Obecnie ten symbol nie jest tak popularny jak w późnym średniowieczu, z którego to przedstawienie pochodzi, ale uważam, że warto go przypomnieć.
Cechy Matki Bożej, które przywołuje ta roślinka, to pokora (rośnie blisko ziemi), niewinność (kwitnie na biało) oraz słodycz owoców, które przypominają z daleka grube krople krwi. Jak łatwo dostrzec po tym wyjaśnieniu, malarz, który stworzył przedstawienie Matki Bożej Niepokalanej jako stojącej na polanie pełnej poziomek, doskonale wiedział, co chce powiedzieć: Maryja jest pokorna, co świadczy o Jej świętości, dzięki której mogła zostać matką Boga, a my zostaliśmy odkupieni krwią Jej Syna. 
My jesteśmy do pewnego stopnia symbolicznymi analfabetami, więc możemy mieć problem z przeczytaniem tej opowieści, ale współcześni artyści, a potem kolejne pokolenia, dopóki nie doszło do zerwania ciągłości przekazu języka symboli, doskonale go rozumieli. Na szczęście przedstawienie jest tak piękne (a poziomki nie są jedyną obecną na nim alegorią), że budzi zachwyt, nawet jeśli nie do końca je rozumiemy. 

Niezapominajka
Na koniec błękitne cudo kwitnące wiosną. Szczególnie mocne wrażenie robi, kiedy rośnie gęsto i przez to zamienia całe połacie łąk i brzegów strumieni w odbicie nieba. Jak łatwo się domyślić, to właśnie jeden z głównych elementów sprawiających, że niezapominajka jest kwiatem maryjnym. Jej kolor przypomina barwę płaszcza Matki Bożej, ale przede wszystkim odbija w sobie niebo. 
Podobnie jak poziomka, niezapominajka trzyma się gruntu, więc mamy tu do czynienia z motywem pokory i uniżenia, a jednocześnie równocześnie kwitnące pola tej rośliny są jak rozlany na ziemi nieboskłon, co świetnie oddaje paradoks, którym zachwycił się Jezus i to na tyle, że wypowiedział modlitwę uwielbienia: „Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom” (Mt 11, 25). Maryja jest tą pokorną i prostą, w której jednak, czy raczej: właśnie dlatego najpełniej odbija się niebo. Do tego w centrum każdego kwiatka widać kroplę żółtego koloru, który wygląda jak odbicie słońca. Nasi przodkowie czytali to jako obraz Boga, którego Ona przyjęła do swojego łona. 
Świat wokół nas może znowu zacząć nam mówić o Bogu i Jego Matce. Wystarczy oderwać wzrok od ekranu i rozejrzeć się wokół oczami wiary. A potem przygotować piękny bukiet na Jej nadchodzące święto. 
 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 32/2025