Wakacje bez rodziców, za to z dziadkami?

Widzę niejednokrotnie zmęczenie rodziców i nie mam wątpliwości, że potrzebują oni nieraz odpoczynku bez obecności swoich pociech, w czasie którego będą mieli czas jedynie dla siebie
Czyta się kilka minut
Ks. Wojciech Nowicki | fot. Zuzanna Szczerbińska/PK
Ks. Wojciech Nowicki | fot. Zuzanna Szczerbińska/PK

Mam wiele znajomych rodzin, których losy tak się ułożyły, że żyją i pracują z dala od swych rodzinnych stron. To sprawia, że ich kontakt z rodzicami, a co za tym idzie, kontakt ich dzieci ze swymi babciami i dziadkami bywa utrudniony. Często też spotykam rodziny, gdzie oboje rodzice pracują, często ponad wymiar jednego etatu, co powoduje, że są zwyczajnie przemęczeni. Jako celibatariusz nie zdaję sobie do końca sprawy, co znaczy mieć non stop pod opieką małe dzieci, nawet jeśli mam uświadamiających mnie w tym znajomych, nawet jeśli sam byłem kiedyś dzieckiem i wzrastałem w rodzinie, bo przecież księża nie spadają z księżyca. Od czasu do czasu mam okazję spędzać trochę więcej czasu z przyjaciółmi mającymi małe czy nastoletnie dzieci, i czasem myślę, że to prawdziwy rollercoaster. Jeśli Jezus mówi o „słodkim jarzmie i lekkim brzemieniu”, to myślę, że tym jest właśnie rodzicielstwo. Widzę niejednokrotnie zmęczenie rodziców i nie mam wątpliwości, że potrzebują oni nieraz odpoczynku bez obecności swoich pociech, w czasie którego będą mieli czas jedynie dla siebie. Zdaję sobie sprawę, że niektórych mogą szokować takie słowa, wypowiadane przez księdza, ale nawet słodycz rodzicielstwa nie sprawi, że przestaje być ono również brzemieniem, a szybkość życia i generowany przez nie stres ciężar owego brzemienia jedynie potęgują, czasem uniemożliwiając jego smakowanie.
Dziś rodziny wielopokoleniowe odchodzą w przeszłość, a nasze myślenie o funkcjonowaniu rodzin czasem jakby zatrzymało się w tamtych warunkach. Zostawienie dzieci w domu, gdzie byli dziadkowie, było czymś naturalnym. Nikt nie musiał się zastanawiać nad tym, kto zajmie się dziećmi, bo przecież zawsze był ktoś w domu, kto mógł to zrobić. Wszystko w jakimś sensie naturalnie się równoważyło, choć – dla uczciwości dodajmy – nie brakowało także napięć pomiędzy kolejnymi pokoleniami. Dziś struktura rodziny się zmieniła, ale wciąż ważna pozostaje rola osób starszych. Choć także i tu nastąpiły zmiany. Dziadkowie mają dziś znacznie więcej możliwości spędzania czasu na emeryturze, podróżują, nie zawsze chcą opiekować się swoimi wnukami. Wreszcie zupełnie inne jest najmłodsze pokolenie, dojrzewające w odmiennych warunkach niż ich dziadkowie. Wszystko to, oprócz radości i korzyści związanych z relacją wnuków z dziadkami, rodzi również szereg trudności i problemów. I o tym piszemy w temacie numeru.
A dlaczego właściwie ten temat podejmujemy teraz? Wprawdzie w Polsce Dzień Babci i następujący po nim Dzień Dziadka obchodzimy w drugiej połowie stycznia, z inicjatywy Franciszka od kilku lat w czwartą niedzielę lipca w Kościele przypada Światowy Dzień Dziadków i Osób Starszych. Z tej okazji Leon XIV napisał krótkie orędzie, w którym wskazuje, jak osoby starsze mogą przeżywać ostatni etap swego życia w perspektywie nadziei, ale także jak mogą wnosić nadzieję w życie innych, zwłaszcza młodszych. „Dobro, którego pragniemy dla naszych bliskich – dla małżonka, z którym spędziliśmy większość życia, dla dzieci, dla wnuków, którzy radują nasze dni – nie gaśnie, kiedy ustają siły. Wręcz przeciwnie, często to właśnie ich miłość budzi w nas energię, przynosząc nam nadzieję i pociechę” – pisze papież. I konkluduje: „Bądźmy znakami nadziei – w każdym wieku”.
Temat podejmujemy teraz również dlatego, że coraz modniejszy staje się w ostatnim czasie gramping. Jest to forma wypoczynku, w której rodzice zostają w domu, a na wakacje ruszają tylko dziadkowie z wnukami. Pomysł nie jest nowy, choć wraca w nowej wersji, łączącej potrzeby i możliwości obu generacji, które dzielą nie tylko lata, ale także sposób komunikacji i postrzegania świata. Wakacje wnuków z dziadkami to niewątpliwie okazja do budowania więzi i przekazywania historii rodzinnych, ale też – co nie bez znaczenia – szansa dla rodziców, by trochę naładowali baterie i odnowili wzajemną więź.
 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 30/2025