Kilka dni temu „Rzeczpospolita” opublikowała badania IBRIS, w których Polacy zostali zapytani o stosunek do obywatelskich patroli granic. Okazało się, że 34 proc. uważa, że prócz wyspecjalizowanych jednostek Straży Granicznej, polskich granic powinien strzec także Ruch Obrony Granic (ROG) Roberta Bąkiewicza. Przeciwnego zdania było 60 proc. Niezwykle ciekawy był jednak rozkład zdań w różnych grupach wyborców. 67 proc wyborców opozycji jest bowiem zwolennikami patrolowania granic przez ROG. 91 proc. wyborców obecnej koalicji rządzącej uważa, że patrole Bąkiewicza nie powinny strzec granic.
To oznacza, że dwie trzecie wyborców opozycji nie ma elementarnego zaufania do polskiego państwa. I możemy na chwilę zawiesić nawet spór dotyczący migracji, bo przecież nie chodzi wyłącznie o granice. To zjawisko znacznie szersze.
Czy pamiętają państwo w czasach rządów PiS, jak politycy Koalicji Obywatelskiej obnosili się swoją niechęcią do tankowania na Orlenie? Ostentacyjnie wykonywali rozmaite gesty, by pokazać, że wolą kupować paliwo, kawę czy hot dogi na innych stacjach, dlatego, że Orlen kierowany przez Daniela Obajtka uważany był za część imperium Prawa i Sprawiedliwości. Z kolei posłowie PiS wrzucali na platformy społecznościowe zdjęcia uśmiechnięci, reklamujący tę markę i jej produkty, przekonując, że korzystanie z oferty polskiego naftowego giganta, jest patriotycznym obowiązkiem.
Pamiętają państwo początek kryzysu na granicy polsko-białoruskiej? Prawica zorganizowała akcję „murem za polskim mundurem”, w której wyrażała zaufanie dla ciężkiej pracy funkcjonariuszy państwa polskiego pilnujących wschodniej granicy. Rzecznika Straży Granicznej urosła w środowiskach prawicowych na bohaterkę, i gdy potem, po zmianie władzy, została odsunięta od kontaktów z mediami, uczyniono z niej niemal męczennicę.
No właśnie, kluczowa była tu zmiana władzy. Gdy Koalicja Obywatelska weszła do rządu, jej posłowie przestali się pojawiać na granicy, by przynieść pizzę uchodźcom, których Straż Graniczna nie chciała wpuścić do Polski. A prawica, która jeszcze dwa lata temu oburzała się na celebrytów krytykujących SG, dziś nazywa funkcjonariuszy polskiego państwa taksówami dla migrantów.
Co się zmieniło? Władza. Wyborcy PiS, gdy rządziła formacja Jarosława Kaczyńskiego, uważali państwo za swoje, za siłę broniącą ich bezpieczeństwa. Gdy wybory wygrała koalicja kierowana przez Donalda Tuska, uznali, że to już nie jest ich państwo, to już nie są „ich” funkcjonariusze Straży Granicznej. Że teraz wolno ich obrażać, bo nie bronią już wspólnej Rzeczypospolitej, ale nielubianego przez siebie reżymu Tuska. A ci, którzy jeszcze wcześniej mówili o żołnierzach i funkcjonariuszach SG na granicy jako mordercach czy psach, nagle uznali, że to oni doskonale chronią nasze państwo, i żadne prawicowe, obywatelskie patrole nie są tu do niczego potrzebne.
To pokazuje podział sięgający tak głęboko, że coś w demokracji normalnego, czyli fakt, że jedna partia traci władzę i przechodzi do opozycji, a druga przechodzi z opozycji do ław rządowych, wyborcy traktują jako katastrofę. Zmiana władzy przestaje być przejęciem sterów przez konkurentów politycznych, ale staje się inwazją obcych. A wtedy wszystko staje się dozwolone.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.












