Senat przegłosował ustawę, która umożliwia dziecku od 13 roku życia dostęp do opieki psychiatrycznej i psychologicznej bez zgody opiekuna prawnego. Ustawa wzbudza kontrowersje w części środowisk katolickich. Jak oceniasz te zmiany?
– Ustawa jest napisana dość racjonalnie. Wcale nie jest tak, że dziecko może korzystać z pomocy psychologa lub psychiatry w sposób dowolny, bez wiedzy rodziców. Osoba, która udziela porady, ma obowiązek zawiadomić o tym opiekuna ustawowego w ciągu 7 dni. Jest też jasno określone, że musi to być gabinet z kontraktem z Narodowym Funduszem Zdrowia. Dziecko nie trafi do kogoś, kto udziela porad, nie mając koniecznych uprawnień. Pamiętajmy, że 13 lat to wiek, w którym dzieci nabierają praw do zawierania pewnych umów dotyczących życia codziennego, np. mogą robić zakupy. Powinny też być poinformowane o różnych decyzjach i działaniach wobec niego itd.
Drugi próg wiekowy zawarty w ustawie to 16 lat. Jest to wiek, w którym w kwestiach związanych ze zdrowiem i medycyną dziecko już powinno wyrazić zgodę. Więc nieprawdą jest twierdzenie, że ustawa wyłącza rodziców z opieki i jest zrobiona w kontrze do nich.
Przepisy mają na uwadze głównie dzieci, które na troskę rodziców liczyć nie mogą. Jeśli powiadomienie opiekuna zagraża dobru pacjenta – bo stosuje przemoc lub z jakiegoś innego powodu – psychiatra powiadomi sąd. Gdyby natomiast opiekun prawny nie wyraził zgody na leczenie, sprawa trafi do sądu opiekuńczego. Dziecko przestaje być bezbronne, może ocalić zdrowie i życie.
– Wizyta nie pozostaje tajemnicą między dzieckiem a profesjonalnie pomagającym mu dorosłym. Prawo jest obwarowane zastrzeżeniami. Ustawa pisze o zakresie świadczeń: pacjent małoletni, który ukończył 13 lat, ma prawo do uzyskania bez zgody przedstawiciela ustawowego – czyli zwykle rodziców – trzech porad psychologicznych lub trzech sesji psychoterapii indywidualnej realizowanej w formie interwencji kryzysowej, lub trzech sesji wsparcia psychospołecznego, w ramach świadczeń gwarantowanych z zakresu opieki zdrowotnej. Chodzi o sytuacje, kiedy dzieje się coś złego. Zapis jest sformułowany tak, żeby wyjść naprzeciw dzieciom, które doświadczają jakiejś formy krzywdy.
Jeżeli relacja dziecka i rodziców jest poprawna, to rodzic dostrzeże problem dziecka i sam poszuka dla niego pomocy. Dziecko też ufa opiekunowi i do niego idzie omówić problem, kiedy coś je boli. W domach rozmawia się o tym, czego dziecko potrzebuje, co przeżywa i z czym sobie nie radzi. Tam natomiast, gdzie dzieci są krzywdzone przez najbliższych, ono nie ma tej możliwości. Mogło iść do psychologa wyłącznie z rodzicem, co stawiało je w sytuacji bez wyjścia. Oprawca miał wyrazić zgodę na to, by ofiara opowiedziała o tym, co jej robi! Przemoc wiąże się z izolacją ofiary od innych ludzi, z czego nie zdajemy sobie sprawy. Ustawa przełamuje izolację.
Dlaczego niektórzy bronią tzw. świętej władzy rodzicielskiej? Przecież bycie rodzicem nie polega na władzy, tylko na odpowiedzialności.
– To są stereotypy powtarzane od lat. Bezrefleksyjnie, bez próby doprecyzowania, co się pod terminem „władza” kryje. Słyszymy: ktoś mi odbiera władzę nad dzieckiem! To brzmi bardzo emocjonalnie i chwytliwie, trąci dramatem. Jednak władza rodziców jest dość precyzyjnie określona w polskim prawie i nie jest to władza absolutna! Dziecko jest człowiekiem jak my, choć na innym etapie rozwoju. Do 13 roku życia rodzice podejmują za nie wszystkie decyzje, ale one muszą mieć na celu jego dobro. Później o różnych decyzjach muszą je informować.
Celem ustawodawcy jest danie dziecku szansy zdrowego, bezpiecznego rozwoju. Trzeba tu wziąć pod uwagę fakt, że wielu nastolatków ma dziś problemy z kondycją psychiczną, rośnie liczba kryzysów suicydalnych, samobójstw. Moim zdaniem ustawa wychodzi naprzeciw potrzebom współczesnego dziecka i powinna przysłużyć się jego dobru.
---
Marek Babik
Pedagog z wieloletnim doświadczeniem, specjalizujący się w komunikacji interpersonalnej; pracuje razem z żoną Martą – są małżeństwem od 1993 r. i rodzicami czwórki dorosłych dzieci, autorami warsztatów z zakresu komunikacji oraz kilku książek poświęconych tej tematyce; ich praca skupia się na wspieraniu innych w budowaniu lepszych relacji międzyludzkich
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!














