Nie chcę być gołosłowna, więc już uzasadniam twierdzenie, że o tym świętym przypominają ostatni papieże. Jan Paweł II wydał w 1986 roku (w 1600. rocznicę nawrócenia Augustyna) List apostolski Augustinum Hipponenesem, Benedykt XVI już jako kard. Joseph Ratiznger był pod wielkim wpływem myśli tego północnoafrykańskiego biskupa, a jako papież poświęcił mu w 2008 roku cykl sześciu katechez środowych, nie wspominając o odniesieniach do pism tego świętego w innych dokumentach, Franciszek uczynił Augustyna jednym ze świętych patronów 2022 roku i odwoływał się do jego Wyznań, omawiając temat rozeznawania. W przypadku Leona XIV powiązanie jest oczywiste: jako duchowy syn Hipponity nie tylko zna i często cytuje nauczanie tego ostatniego (czasem mam wrażenie, że wręcz wciąż „mówi” Augustynem), ale też nim żyje, nawet jeśli obecnie nie jest w swojej macierzystej wspólnocie zakonnej.
Epoka
Zacznę od tego, że czasy, w których żył św. Augustyn, żywo przypominały współczesną sytuację polityczno-społeczną. W jednym z listów pisze on, że „świat jest stary”, i choć można szukać tu starożytnej idei psucia się rzeczywistości w miarę upływu czasu, to bardziej prawdopodobne jest, że autorowi chodzi o zmęczenie i wypalenie cywilizacyjne świata grecko-rzymskiego. Zalewali ten ostatni już wtedy barbarzyńcy, ówczesna wersja masowej imigracji, chociaż zdecydowanie bardziej agresywnej w formie. Ich najazd nakładał się na kryzys ekonomiczny, związany z porażką systemu opartego na pracy niewolniczej, a przede wszystkim mentalny, bo dotychczasowe dominujące systemy myślenia i postrzegania rzeczywistości stawały się coraz mniej wystarczające. Następował powolny rozpad więzi, wyrażający się w niestabilności małżeństw i rodzin, a także coraz mniejszej liczbie dzieci, oraz spadek znaczenia władz centralnych, które okazywały się bezradne wobec wydarzeń. Imperium Rzymskie, a na pewno jego zachodnia część, rozpadało się na oczach mieszkańców, co szło w parze z ich osobistymi kryzysami moralnymi i osobistymi.
Augustyn był dzieckiem swojej epoki: poszukiwał sensu najpierw w karierze i rozwiązłości, w filozofii, a pod koniec w sekcie manichejczyków. Chrześcijaństwo wydawało mu się bardzo długo niespójne i odległe od rozumnego postrzegania świata, do tego stawiało bardzo wysokie wymagania etyczne, które nie bardzo chciał brać na siebie i to nawet wtedy, kiedy już się przekonał, że to wiara w Chrystusa jest w stanie zaspokoić jego niespokojne serce. Jak to ujął Benedykt XVI w katechezie o teologii świętego, ten ostatni odkrył, że choć świat się starzeje, Chrystus zawsze pozostaje młody.
Do nawrócenia Afrykańczyka przyczyniły się dwa istotne elementy: trafił na nauczyciela, który był w stanie rozwiać jego intelektualne wątpliwości (św. Ambroży), i był konsekwentny na wybranej po rozeznaniu drodze. A do jej wyboru skłoniły go modlitwa i wrażliwość na Boże natchnienia, pozostawanie wciąż w dialogu z Nim. Drogi do Boga szukał w budowaniu kontaktu z samym sobą i zrozumieniu własnego serca, co jest zdecydowanie bliskie współczesnej mentalności, tak wysoko ceniącej sobie osiągnięcia psychologii i neurobiologii. Dlatego uważam, że pierwszą rzeczą, którą daje współczesnym katolikom biskup Hippony, są jego Wyznania. One pozwalają odnaleźć z nim nić porozumienia i uczą, jak szukać sensu, żeby go znaleźć, a co ważniejsze: pójść za tym, co się odnajdzie.
Nauczyciel pokoju
Słowa, którymi powitał Kościół Leon XIV jako nowy papież: „Pokój wam!”, to nie tylko zdanie, jakie pada z ust Zmartwychwstałego, kiedy spotyka się z uczniami. To także jeden z ważnych wątków w teologii św. Augustyna (a co za tym idzie: w duchowości augustiańskiej), w końcu żył w epoce, kiedy słynny pax romana był już pieśnią przeszłości, a i w Kościele co rusz wybuchały konflikty, niestety najczęściej generowane przez hierarchów z przerostem ego, i rodziły się kolejne sekty.
Do wszystkich, którzy w swoich rękach mają władzę, święty pisze o potrzebie zachowania pokoju, ale nie tego, który wyrasta z przewagi siłowej, a więc – w domyśle – lęku: „Większym tytułem do chwały jest uniknąć wojny słowem niż ludzi uśmiercić żelazem i zdobyć lub osiągnąć pokój pokojem, a nie wojną” (List 229), zaś w jego wizji państwa Bożego pokój jest tożsamy ze szczęściem. Przede wszystkim jednak podstawą tego stanu zarówno w jednostce, jak i w świecie, jest Chrystus, który daje siłę, by po każdym ciężkim doświadczeniu podnieść się i pójść dalej: „Nie rezygnuj z odmłodzenia się w zjednoczeniu z Chrystusem, również w starym świecie. On mówi do ciebie: «Nie bój się, twoja młodość odnowi się niczym młodość orła»” (Kazanie 81). Nie chodzi więc o utrzymanie za wszelką cenę świata takim, jakim był do tej pory, ale twórcze przyjęcie zmiany, choć z zachowaniem Pawłowej zasady: „Wszystko badajcie [w wielu przekładach: doświadczajcie], a co szlachetne – zachowujcie” (1 Tes 5, 21).
Pokój jest podstawową więzią wspólnoty, a pierwszą rzeczą, którą Augustyn zrobił po nawróceniu, było stworzenie w Tagaście klasztoru, w którym zamieszkał wraz z grupą przyjaciół. Napisał też regułę, którą do dziś żyją niektóre zakony kontemplacyjno-czynne (od kanoników regularnych, przez augustianów po dominikanów), ponieważ potrafił w niej spleść wezwanie do kontemplacji z posłuszeństwem Kościołowi (rozumianemu przez niego jako wspólnota wiernych), jeśli ten wzywa do służenia sobie, czy to przez biskupstwo, czy przez głoszenie. Tu dotykamy także tematu wzorca bycia biskupem, czego Augustyn uczył się zresztą, jak wspomniałam, od genialnego mediolańczyka – Ambrożego. Wbrew pozorom, wiąże się to ściśle z pokojem, bo dobry przełożony będzie troszczył się o to, by go zachować, i będzie potrafił to robić.
Tak na marginesie dodam, że ważną cechą Hipponity, tak jako intelektualisty, jak i jako biskupa z olbrzymim autorytetem, było to, że potrafił przyznać się do pomyłek. Pod koniec życia napisał Retractationes, korygujące błędy, które dostrzegł w swoich dziełach. Wierność prawdzie i odpowiedzialność za słowo były dla niego ważniejsze niż to, czy będzie uchodził w ludzkich oczach za nieomylnego.
Znaczenie piękna
Augustyn był obdarzony olbrzymią wrażliwością na piękno, nie tylko wizualne, ale także muzyczne (jest autorem traktatu o muzyce). Zachwycała go harmonia stworzenia, w tym ta obecna w człowieku, także jego ciele. Współcześnie często oskarża się go o wprowadzenie do nauczania Kościoła lęku przed seksualnością i ciałem ogólnie, ale to nie u niego znajdziemy zwroty porównujące to ostatnie do worka nieczystości (pozdrowienia dla św. Bernarda z Clairvaux). Wręcz przeciwnie, kiedy chce podkreślić chwałę Boga obecną w stworzeniu, pisze między innymi właśnie o tym, jak cudownym Jego dziełem jest ludzka cielesność. Podatna na grzech, ale jakże harmonijna! Myślę, że ten bezinteresowny zachwyt jest dobrą wskazówką dla naszej epoki, wciąż coś w sobie poprawiającej i z siebie niezadowolonej. A może by tak stanąć przed lustrem i docenić, zamiast krytykować?
Olbrzymi dorobek
Znajomy filolog klasyczny mawiał, że jeśli ma się do czynienia z tak płodnym twórcą (dosł. grafomanem) jak Augustyn, to oczywiste, że coś cennego się w jego dorobku znajdzie. Rzeczywiście, po tym doktorze Kościoła zostały literalnie tysiące dzieł. Jest gdzie szukać inspiracji.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













