Hulajnogi to nie zabawki

Lawinowo rośnie liczba wypadków spowodowanych przez użytkowników elektrycznych hulajnóg. Aby to zmienić, potrzeba nie tylko zmiany przepisów, ale także zdecydowanego egzekwowania już istniejącego prawa.
Czyta się kilka minut
Hulajnogi elektryczne i rowery miejskie stojące na chodniku utrudniają przejście pieszym, Warszawa, maj 2023 r. | fot. Zofia i Marek Bazak/East News
Hulajnogi elektryczne i rowery miejskie stojące na chodniku utrudniają przejście pieszym, Warszawa, maj 2023 r. | fot. Zofia i Marek Bazak/East News

Hulajnogi nie trzeba posiadać na własność, można ją wypożyczyć w aplikacji. Łatwość dostępu do takiej formy transportu powoduje, że z hulajnóg korzystają często ludzie nieznający przepisów. Szczególną popularnością cieszą się wśród dzieci, młodzieży i młodych dorosłych. I to właśnie oni najczęściej ulegają groźnym wypadkom – w tym śmiertelnym. Na tym nie koniec kłopotów. Brawura, nadmierna prędkość, a do tego alkohol to kolejne czynniki. Do tego dochodzi chaos związany z porzucaniem hulajnóg w miejscach do tego nieprzeznaczonych, często na wąskich chodnikach, ścieżkach rowerowych, miejscach parkingowych dla samochodów.
Z drugiej strony elektryczne hulajnogi to mniej spalin i mniej zanieczyszczonego powietrza w miastach. Czy jest zatem szansa na takie uregulowanie tego typu transportu, aby był bezpieczniejszy i sprawiał mniej problemów?

Coraz więcej ofiar
Z danych Komendy Głównej Policji opracowanych dla ,,Rzeczpospolitej” wynika, że w tym roku doszło już do 447 zdarzeń z udziałem osób korzystających z elektrycznych hulajnóg – to dwukrotnie więcej niż rok temu w analogicznym okresie, kiedy było ich 242. W ich efekcie 416 osób zostało rannych, a cztery zginęły. Większość wypadków wydarzyła się w dużych miastach, głównie w Krakowie (75 wypadków), Poznaniu (51) i Łodzi (44). Spokojniej, być może przez tłok wymuszający wolniejszą jazdę, było w Warszawie, gdzie doszło do 37 zdarzeń.
Mimo wynikających z przepisów ograniczeń w poruszaniu się na elektrycznych hulajnogach przez najmłodszych, to właśnie dzieci i nastolatkowie byli poszkodowani najczęściej: ich dotyczyła ponad połowa tegorocznych wypadków. W dodatku co trzeci dotknął dzieci w wieku 7–14 lat. Zaraz po nich największą poszkodowaną grupą są 15–17-latkowie. Cztery tegoroczne ofiary śmiertelne pochodziły z województw: kujawsko-pomorskiego, wielkopolskiego i pomorskiego. To wyłącznie młodzi ludzie.
Kolejnymi przyczynami wypadków są promile i nadmierna prędkość. 12 proc. użytkowników hulajnóg kierowało po alkoholu. – Zatrzymujemy osoby jadące hulajnogą nawet 70 km/h – mówi Antoni Rzeczkowski z Biura Ruchu Drogowego KGP. Dopuszczalna prędkość to 20 km/h po drodze dla rowerów, a przy jeździe po chodniku musi być zbliżona do tej, z jaką poruszają się piesi. Problem w tym, że jest dużo hulajnóg zmodyfikowanych, mogących jechać nawet trzykrotnie szybciej.

Edukacja i… kaski
Hulajnoga elektryczna generuje bardzo dużo zagrożeń, a błędy popełniane przez użytkowników wydają się im bardzo błahe. – Hulajnogę trudniej prowadzić niż rower. Ma małe kółka, wystarczy niewielki uskok na drodze, by stracić równowagę. Skutki urazów potęguje powszechne nieużywanie kasków – mówi Antoni Rzeczkowski.
– Hulajnoga elektryczna to pojazd bardzo specyficzny, o nietypowej mechanice i dużym promieniu skrętu, posiada małe koła i znaczne przyspieszenie. Dlatego, szczególnie na początku, kierowanie nią może być trudne – mówi Anna Zielińska z Polskiego Obserwatorium Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego ITS. Zdaniem ekspertki dobrym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie nauki jazdy na elektrycznej hulajnodze przy okazji nauki do egzaminu na kartę rowerową. – To bardzo dobry moment, żeby oprócz nauki jazdy na rowerze umożliwić naukę i pokazanie, w jaki sposób działa takie urządzenie, żeby nie było to zaskoczeniem – przekonuje Zielińska.
Jest jeszcze jeden powód tragicznych finałów wypadków. Niewielka liczba użytkowników hulajnóg porusza się na nich w kaskach. – Z naszych badań wynika, że około 5 proc. użytkowników hulajnóg elektrycznych stosuje kaski, a to również jest bardzo ważne, bo wśród wszystkich wypadków z udziałem e-hulajnóg aż 20 proc., czyli co piąty wypadek, polega na przewróceniu się hulajnogi. Kask bardzo by tu pomógł – dodaje.
O pilne rozważenie wprowadzenia obowiązku noszenia kasków ochronnych dla użytkowników rowerów i hulajnóg elektrycznych zaapelowała Agnieszka Maria Kłopotek, posłanka PSL. W odpowiedzi na jej interpelację Dariusz Klimczak, minister infrastruktury, poinformował, że podda konsultacjom z ekspertami oraz konsultacjom społecznym przepisy dotyczące obowiązku noszenia kasku podczas poruszania się przez dzieci rowerami i hulajnogami elektrycznymi.

Miasta ograniczają
Aby zapanować nad zagrożeniami spowodowanymi przez hulajnogi i ich użytkowników, samorządy podejmują dodatkowe działania. Umożliwia im to nowelizacja przepisów z 2021 roku, która uporządkowała zasady poruszania się e-hulajnóg po mieście i tego, gdzie są one parkowane. Powstają strefy na e-hulajnogi, wprowadzane są zakazy wjazdu, dodatkowe ograniczenia prędkości (do 12 km/h) czy zakaz przewożenia hulajnóg i rowerów elektrycznych w autobusach i tramwajach.
Jako pierwsza nowe rozwiązania wprowadziła Warszawa. W stolicy operatorzy płacą za przestrzeń miejską zajętą przez hulajnogi. Podobnie zrobił Poznań, który wprowadził około 270 punktów mikromobilności. Każde z takich miejsc jest ujęte w aplikacjach operatorów tego typu sprzętu. Zgodnie z zasadami, użytkownicy hulajnóg, którzy pozostawią sprzęt poza wyznaczonym miejscem, nie mogą zakończyć wypożyczenia pojazdu, co powoduje dalsze naliczanie im opłaty. Również samorząd Łodzi wyznaczył ponad 300 miejsc, aby zadbać o porządek i estetykę miasta.
W Lublinie planowane jest wprowadzenie Strefy Obowiązkowego Parkowania Hulajnóg Elektrycznych. W tej chwili na terenie miasta wyznaczonych jest 100 parkingów dla e-hulajnóg. W przypadku gdy taki pojazd zostaje porzucony poza wyznaczonymi miejscami, zostaje wywieziony do magazynu. Koszt takiej operacji ponosi operator, który ściąga tę opłatę od wypożyczającego. Dodatkowo osobom, które postawią e-hulajnogę w nieprawidłowym miejscu, grozi mandat od straży miejskiej.
Wrocław, Warszawa czy Sopot wprowadziły zakazy wjazdu w niektóre miejsca – chodzi głównie o centra miast i miejsca, gdzie jest najwięcej pieszych. Nie ma tam także możliwości pozostawienia pojazdów tak, aby nie blokowały przejścia.

---

Hulajnogi elektryczne to nie zabawki. Zachowanie dzieci i młodzieży jest często bardziej nieprzewidywalne i bardziej ryzykowne niż dorosłych. W Finlandii właśnie wprowadzono prawo, które umożliwia jazdę hulajnogą dopiero od 15. roku życia oraz konieczność posiadania kasku. Limit wieku, edukacja i obowiązkowe kaski to zapewne skuteczne sposoby na zmniejszenie obrażeń ciała i poprawę bezpieczeństwa w ruchu drogowym zarówno dzieci, jak i innych użytkowników dróg. Jednak na jazdę po alkoholu i łamanie przepisów nie powinno być taryfy ulgowej.

---

Ograniczenia w Polsce
Od 2021 roku obowiązują zaostrzone przepisy dotyczące rowerzystów i użytkowników hulajnóg elektrycznych. Aby poruszać się po chodniku, muszą oni jechać z prędkością zbliżoną do prędkości pieszego (ok. 6 km/h) i ustępować pierwszeństwa pieszym. W przeciwnym razie grozi im mandat do 3 tys. zł.
Jadąc drogą dla rowerów lub pasem ruchu dla rowerów, maksymalna prędkość, którą można rozwinąć, wynosi 20 km/h. Wielu użytkowników hulajnóg uważa ten przepis za zbyt restrykcyjny, ponieważ rowerzyści nie posiadają limitów prędkości.
Hulajnoga elektryczna może poruszać się również po jezdni, ale tylko wtedy, gdy ograniczenie prędkości na niej wynosi do 30 km/h, czyli de facto po drogach osiedlowych.

---

Przykład z Australii
W 2022 roku władze Melbourne zdecydowały się uruchomić system wypożyczalni elektrycznych hulajnóg. Wprowadzano je jako dostępne, przyjazne dla środowiska i opłacalne systemy podróżowania. Mieszkańcy chętnie z nich korzystali przede wszystkim ze względu na wygodę i ekologię. Jednak po dwóch latach, mimo iż w tym czasie emisja dwutlenku węgla spadła w mieście o ok. 400 ton, zdecydowano, że elektryczne hulajnogi mają zniknąć z miasta. Najważniejszym powodem był raport tamtejszego szpitala, w którym podano, że tylko do końca 2023 zanotowano 256 urazów spowodowanych hulajnogami elektrycznymi oraz jeden wypadek śmiertelny.
 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 28/2025