Otwierajmy drzwi, łączmy światy, a będzie nadzieja

Jeśli idea budowania mostów stała się lejtmotywem pontyfikatu Leona, to z całą pewnością wybrzmiewa w słowach: „Mądrość jest nie tam, gdzie się dzieli, lecz tam, gdzie się łączy”.
Czyta się kilka minut
fot. Zuzanna Szczerbińska/PK
fot. Zuzanna Szczerbińska/PK

Leon XIV wznowił audiencje jubileuszowe o nadziei. Rozpoczął je od postaci jednego z wielkich teologów chrześcijańskich, którego wspomnienie liturgiczne pozostaje nieco w cieniu z powodu uroczystości apostołów Piotra i Pawła. Tym dwóm męczennikom, którzy dali początek Kościołowi Rzymu, poświęcamy zresztą temat numeru. Ponieważ nieprzerwanie od III wieku wspomina się ich razem, przyglądamy się ich spotkaniom, o których mówią księgi Nowego Testamentu. Połączyła ich nie tylko śmierć w Wiecznym Mieście, ale – pomimo różnic – również świadectwo życia, w którym można na nowo próbować zrozumieć, czym jest jedność Kościoła w świecie rozdartym niezgodą, ale też w świecie tak różnorodnym, gdzie różnorodność i inność nie musi stanowić zagrożenia dla jedności.
W tym zresztą kontekście warto wspomnieć św. Ireneusza z Lyonu, któremu w sobotę 14 czerwca papież poświęcił wznowioną jubileuszową audiencję. Ciekawe są konteksty, w jakich Leon umieszcza, albo lepiej: aktualizuje, to, co mówi nam postać i nauczanie Ireneusza. Papież przypomina najpierw, że święty urodził się w Azji Mniejszej i kształcił pośród tych, którzy bezpośrednio znali apostołów. Następnie przybył do Europy, do Lyonu, ponieważ tam powstała już wspólnota chrześcijan pochodzących z jego rodzinnego kraju. Leon przypomina, że Ewangelia została przyniesiona na ten kontynent z zewnątrz. I konkluduje: „Także dzisiaj wspólnoty migrantów są obecnością ożywiającą wiarę w krajach, które ich przyjmują. Ewangelia przybywa z zewnątrz. Ireneusz łączy Wschód z Zachodem. Już to samo jest znakiem nadziei, ponieważ przypomina nam, jak narody nieustannie ubogacają się nawzajem”. Tym ożywieniem wiary jest po prostu praktykowanie najczystszej Ewangelii, która – wzorem Chrystusa – każe nam na każdego człowieka patrzeć jak na siostrę i brata, a nie  agrożenie czy wroga.
I dalej, Leon widzi nadzieję na jedność i pokój także w tym, że Ireneusza nie zniechęciły podziały doktrynalne w łonie wspólnoty chrześcijańskiej, wewnętrzne konflikty i zewnętrzne prześladowania. Wręcz przeciwnie – podkreśla papież – „w świecie rozbitym na kawałki nauczył się lepiej myśleć, coraz głębiej skupiając swoją uwagę na Jezusie. Stał się piewcą Jego osoby, a nawet Jego ciała, jak mówi Biblia. Uznał bowiem, że w Jezusie to, co zdaje się nam przeciwstawne, układa się ponownie w jedności. Jezus nie jest murem, który oddziela, lecz drzwiami, które jednoczą. Trzeba trwać w Nim i odróżniać rzeczywistość od ideologii”.
Skupienie się na ciele jest warte podkreślenia, ponieważ Leon subtelnie wydobywa na światło dzienne właściwe, katolickie rozumienie ciała i cielesności. Proponuje spojrzenie pozbawione lęku, a ujmujące ludzką cielesność w całości, komplementarnie, w łączności z prawdą o ludzkim ciele Zbawiciela. Kilkanaście dni temu jezuita Dominik Dubiel napisał na Facebooku krótki post o Prawdziwym Ciele Chrystusa (Corpus Verum) i Mistycznym Ciele Chrystusa (Corpus Mysticum), wskazując: „Prawdziwy kult Bożego Ciała obejmuje doświadczenie solidarności ze wszystkimi Członkami Prawdziwego Ciała Chrystusa, zwłaszcza z tymi, którzy są najsłabsi”. Było to w kontekście uroczystości Bożego Ciała, ale także emocji związanych z decyzją polskiego episkopatu dotyczącą prac nad komisją, która miałaby zbadać przypadki wykorzystania seksualnego w Kościele. To przypomnienie, że między Ciałem Chrystusa – Najświętszym Sakramentem i Ciałem Chrystusa – Kościołem, który tworzymy jako ochrzczeni, siostry i bracia, zachodzi ścisły i nierozerwalny związek, znajduje swój oddźwięk w słowach Leona: „Idee mogą doprowadzać do szaleństwa, a słowa mogą zabijać. Natomiast ciało jest tym, z czego wszyscy jesteśmy stworzeni; jest tym, co wiąże nas z ziemią i innymi stworzeniami. Ciało Jezusa trzeba przyjmować i kontemplować w każdym bracie i siostrze, w każdym stworzeniu. Wsłuchajmy się w wołanie ciała, usłyszmy, jak cierpienie innych wzywa nas po imieniu. Przykazaniem, które otrzymaliśmy od początku, jest przykazanie wzajemnej miłości. Jest ono zapisane w naszym ciele wcześniej niż w jakimkolwiek prawie”.
Jeśli idea budowania mostów (dokładnie to oznacza słowo pontifex) stała się lejtmotywem pontyfikatu Leona, to z całą pewnością wybrzmiewa w tych słowach, które można by określić streszczeniem ideału chrześcijańskiego życia: „Ireneusz, nauczyciel jedności, uczy nas, abyśmy nie przeciwstawiali, lecz łączyli. Mądrość jest nie tam, gdzie się dzieli, lecz tam, gdzie się łączy. Jezus jest życiem wiecznym pośród nas: łączy przeciwieństwa i umożliwia komunię”. Jeśli więc ktokolwiek, a zwłaszcza duchowny, w imię Boże dokonuje podziału – a przypomnijmy, że ten, który dzieli, to w Biblii diabolos – z całą pewnością nie realizuje ideału Ewangelii. Ewangelia bowiem nie mówi: my tu, wy tam, ale zaprasza do bycia razem.
„Podobnie jak czynił to Ireneusz w Lyonie, w drugim wieku, tak i w każdym z naszych miast powracajmy do budowania mostów tam, gdzie dziś stoją mury. Otwierajmy drzwi, łączmy światy, a będzie nadzieja” – powiedział Leon XIV.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 26/2025