Bierz i czytaj…

Co prawda w Wyznaniach słowa te dotyczyły sięgnięcia po Biblię, ale katolik nie musi się ograniczać do lektury tego Księgozbioru. Szczególnie że nadchodzi lato i w czasie odpoczynku chętnie sięgnęłoby się także po coś lżejszego, ale nie obrażającego ani moralności, ani intelektu.
Czyta się kilka minut
fot. Materiały prasowe
fot. Materiały prasowe

Postanowiłam więc podrzucić kilka tytułów i kilku sprawdzonych autorów, może akurat będą inspiracją do odpoczynku od ekranu albo do posłuchania czegoś ciekawego w trakcie długiej podróży do wybranego kurortu lub ulubionej głuszy. Głównie będą to powieści, ale nie tylko.

Klasyka
Na początek chciałam przypomnieć świetnego klasyka, a mianowicie Lloyda C. Douglasa. Jest autorem dwóch świetnych powieści inspirowanych historią początków Kościoła: Szaty oraz Wielkiego Rybaka. To coś dla czytelników lubiących długie książki, zresztą można je z grubsza potraktować jako dwie części. Autor świetnie wyważył fikcję i fakty, do tego dobrze zna epokę i jego opowiadanie potrafi skutecznie ją przywołać. I jak to się czyta! 
Głównym bohaterem pierwszej z nich jest szata Jezusa, o którą krzyżujący Go żołnierze rzucili losy. Łączy ona biografie pewnej księżniczki, rzymskiego setnika i kolejnych osób, którym przynosi ona pokój serca, ale przede wszystkim wiarę w Chrystusa, przywracając przez to sens życia. Druga opowiada, jak można się domyślić po tytule, o św. Piotrze. Jego zmaganiu z wiarą, słabościami, daną mu przez Mistrza posługą. Myślę, że ciekawie wpisuje się w obecny moment – przecież niewiele ponad miesiąc temu wybrano nowego papieża. Warto więc spojrzeć bliżej na Księcia Apostołów i chwilę zatrzymać się nad tym, co to znaczy: zostać jego następcą.

Coś dla dzieci
Tu chcę polecić dwa tytuły Kingi Rybarczyk. Pierwszy co prawda dotyczy Triduum Paschalnego, które mamy już za sobą, ale druk na pewno nie wyblaknie, a w przyszłym roku będzie jak znalazł. Mam na myśli Małe opowieści na wielkie dni, czyli wspaniałe wprowadzenie do Triduum Paschalnego, jego teologii i symboliki, napisane przez mamę-teologa, do tego umiejętnie snującą tę historię.
Na wakacje polecam jednak jej nowszą publikację, czyli książkę Cała Piękna o wizerunkach maryjnych. Tak naprawdę jednak są one tylko pretekstem do przedstawienia historii biblijnych, historycznych oraz ludowych legend, takich jak ta o Matce Bożej Jagodnej (a nie zdradzę, sami poczytajcie!). Do tego jest cudownie wydana i pięknie ilustrowana, według mnie jedno ze wspanialszych wprowadzeń do mariologii, zwłaszcza jeśli będzie się tę książkę czytać razem z dziećmi. Dzięki temu samemu można się sporo dowiedzieć, a przy okazji też dobrze spędzić czas z maluchami. Idealne rozwiązanie na deszczowe dni.

A skoro o piszących paniach mowa…
Siostra Małgorzata Borkowska stała się popularna po wydaniu Ryku oślicy, czyli zbioru tekstów, które stanowią odmianę kościelnej publicystyki. Benedyktynka jest jednak także autorką powieści (świetnie napisanych) oraz, przede wszystkim, historykiem. Z całego serca polecam jej zbiór krótkich biogramów pierwszych mnichów Twarze Ojców Pustyni (o matkach też jest). Sama zresztą często do niego wracam, także ze względu na przyjemność, jaką daje jego lektura. To rewelacyjne wprowadzenie w historię początków ruchu monastycznego, do tego pozwalające zobaczyć w nieco zmitologizowanych postaciach św. Antoniego Pustelnika, Pachomiusza i wielu innych anachoretów żywych ludzi, z ich kruchością i zgodą na Boże działanie w ich życiu.
Równie ciekawą postacią jest m. Magdalena Mortęska, żyjąca na przełomie wieków XVI i XVII ksieni klasztoru w Chełmnie, którą s. Borkowska wydobyła z cienia i świetnie opisuje. To polecałabym na początek lekko napisaną, nieco fabularyzowaną rzecz pod tytułem Tęsknota. Opowieść o Magdalenie Mortęskiej (jest też audiobook i ebook), z której można się dowiedzieć, jak jednooka nastolatka, wbrew woli ojca, zdołała uciec do klasztoru, a potem odnowić polskie benedyktynki, zostać współzałożycielką jednego z pierwszych seminariów duchownych w Rzeczpospolitej, wreszcie naznaczyć na pokolenia historię Polek. Ujmę to krótko: nie da się nudzić przy tej opowieści. I jest ryzyko, że kiedy raz poznacie jednooką ksienię, będzie chcieli wiedzieć o niej więcej – wtedy polecam kolejne tytuły autorstwa s. Małgorzaty, Wydawnictwo Tyniec chętnie zapewni.
Podobnie nie da się nudzić przy zbiorze klasztornych anegdot A w naszym klasztorze…, którego s. Borkowska jest współautorką (drugim autorem jest o. Konrad Małys). Odradzam lekturę podczas jedzenia lub popijania czegoś, bo można się zakrztusić ze śmiechu. Historyjki są krwiste, inteligentne i dobrze opowiedziane, jedną z moich ulubionych jest opowieść o znikającym o. Hieronimie, w dodatku z tacą pełną jedzenia i to w trakcie obiadu! 
Książkę o tym charakterze znajdziecie też w wersji dominikańskiej, zresztą niedawno była wznawiana. Mam na myśli Zapach pomarańczy ojców Krzysztofa Pałysa i Szymona Popławskiego. Piszą w niej: „Humor stanowi subtelną nić łączącą braci i siostry wszystkich pokoleń. Jest to specyficzny kod komunikacyjny, który w naturalny sposób pomaga przekazywać i rozumieć to, co w naszej tożsamości wydaje się najistotniejsze”. A na potwierdzenie serwują anegdoty opowiadane jak dowcipy, ale też fabularyzowane opowieści oraz całą kolekcję bon motów, a to wszystko okraszone świetnymi rysunkami satyrycznymi Jarosława Kozłowskiego. W tym przypadku także proszę nie spożywać niczego w trakcie lektury.

Nieco poważniej
Z oferty dominikańskiego wydawnictwa chcę polecić jeszcze jeden tytuł, choć w tym przypadku nie może być mowy o szybkiej lekturze. Zresztą to nie tylko moja opinia, potwierdzili ją także uczestnicy klubu czytelniczego, na spotkaniu którego o niej rozmawialiśmy. Mam na myśli Pytanie Boga ojców Timothy Radcliffa i Łukasza Popko. Ta książka to dialog: głęboki, dający do myślenia, każący wyhamować, a nawet się zatrzymać. Tytuł jest świadomie dwuznaczny, bo i w książce czasami pyta Bóg, a czasem autorzy lub inne biblijne postacie. Wymianę myśli dominikanów czyta się lekko, wiele wnoszą też dobrane ciekawie obrazy ilustrujące poruszane tematy, więc potrzeba zatrzymywania się w trakcie czytania nie wynika ze znudzenia. Po prostu czytelnik zostaje sprowokowany do myślenia, czasem sporu, czasem zadziwienia, czasem zachwytu. Coś dla osób, które szukają motywacji do pogimnastykowania mózgu.
Ostatnia polecajka to znów raczej autor niż konkretny tytuł. Jan Maciejewski jest stałym felietonistą weekendowego dodatku „Plus minus” do „Rzeczpospolitej”. Nie dziwię się: ma świetne pióro, jasno sprecyzowane poglądy i dobry zmysł obserwacyjny. Felieton to jeden z najtrudniejszych gatunków dziennikarskich, bo w krótkiej formie trzeba zawrzeć nie tylko ciekawą myśl, ale jeszcze napisać ją tak, by zapadła w czytelnika. Maciejewski to potrafi. Można się o tym przekonać podczas lektury dwóch zbiorów jego felietonów: Milczenia katedry oraz Już pora. Miesiące i godziny (są tu też próbki jego opowiadań) oraz książki publicystycznej, będącej zresztą bestsellerem, Nic to! Dlaczego historia Polski musi się powtarzać. Znów – można się spierać, zachwycać, irytować, ale przeczytać warto, nawet dla samego języka i sposobu snucia narracji.

Dlaczego książki?
Człowiek z natury jest istotą uwielbiającą opowieści, najlepiej dobre. Snuli je nasi przodkowie, siedząc przy ogniu lub umilając sobie w ten sposób monotonną pracę. Współcześnie książka staje się raczej miejscem ucieczki od nadmiaru bodźców, zachętą do zatrzymania. Tym samym – idealnym rozwiązaniem na wakacje!

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 26/2025