Fast fashion po chińsku

Mam już dosyć wyświetlających mi się reklam, o których algorytm uważa, że mnie interesują. Nie, bardzo mnie nie interesują przedmioty pochodzące ze sklepów Shein i Temu. Tych sklepów akurat nie znoszę, są one właśnie tym, z czym walczę, przeciwko czemu się buntuję i co mnie oburza. To jest samo zło – dla ludzkości i planety.
Czyta się kilka minut
Szycie odzieży dla firmy Temu w Chinach; fot. JADE GAO/AFP/East News
Szycie odzieży dla firmy Temu w Chinach; fot. JADE GAO/AFP/East News

Co jakiś czas piszę lub chociaż wspominam o nadprodukcji odzieży. Nachodzi mnie taka refleksja zwykle wtedy, gdy okoliczności (i potrzeby) zmuszają mnie do przechadzki po centrach handlowych. Wracam wtedy do domu zawsze bardzo zmęczona, zła na siebie za stracony czas i często bez sensu wydane pieniądze, z poczuciem niesmaku do samej siebie i globalnego handlu tekstyliami niskiej jakości. Patrząc na wieszaki z tysiącami ubrań, mam przed oczami dzieci zapracowujące się w jakiejś fabryce w Bangladeszu, Indiach czy, oczywiście, Chinach. Nie jestem hipokrytką, zdarza mi się kupować nowe rzeczy, choć większość pochodzi z drugiej ręki, czyli od kogoś, kto przytył, schudł lub się znudził. Dzisiaj natomiast piszę, bo mam już dosyć wyświetlających mi się reklam, o których algorytm uważa, że mnie interesują. Nie, bardzo mnie nie interesują przedmioty pochodzące ze sklepów Shein i Temu. Tych sklepów akurat nie znoszę, są one właśnie tym, z czym walczę, przeciwko czemu się buntuję i co mnie oburza. To jest samo zło – dla ludzkości i planety.
Już są widoczne (na reklamy wydają miliardy), a za chwilę będą nas atakować i zalewać swoimi toksycznymi materiałami jeszcze bardziej. Chińskie platformy sprzedażowe pewnie częściowo wycofają się z rynku amerykańskiego, bo cła wprowadzone przez Donalda Trumpa sprawią, że po prostu przestanie im się to opłacać. Co wtedy? Całą swoją moc przeniosą do Europy. W Polsce Shein już należy do czołówki, jeśli chodzi o sklepy internetowe, z jego aplikacji korzysta około 6 mln Polaków. Dlaczego? Bo wszystko tam jest niezwykle tanie. A jest tanie, bo jest produkowane w Chinach i nie spełnia żadnych wymogów jakości, do jakich jesteśmy przyzwyczajeni.
Już w zeszłym roku kilka państw europejskich złożyło pozew do Komisji Europejskiej, ponieważ okazało się, że dopuszczane do handlu w Europie produkty zawierają kilka szkodliwych związków chemicznych znacznie przekraczających normy, w tym ołów, kadm i dimetyloformamid. Formaldehyd w sukience dla dziecka (może spowodować niewydolność oddechową), ftalany w obuwiu (mogą zaburzać gospodarkę hormonalną). To oznacza, że osoby (bywa że dzieci) zatrudnione w szwalniach, które pracują w okropnych warunkach po 16 godzin dziennie, narażone są na kontakty z substancjami mającymi fatalny wpływ na ich zdrowie. Śledztwo dziennikarskie w tej sprawie przeprowadziła stacja Channel 4, powstał dokument Untold: Inside the Shein Machine.
Oba sklepy są czołowymi przedstawicielami fast fashion, co oznacza, że codziennie wypuszczają po kilkaset nowości – wyprodukowanie nowego projektu i wprowadzenie go na rynek zajmuje trzy dni. Prowadzą agresywną akcję marketingową (to dlatego ciągle widzę ich reklamy), na którą wydają niewyobrażalne kwoty. I za nic mają jakieś normy, matkę Ziemię i pracownika oraz cła.
 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 24/2025