Elektryzujące wyzwanie

20 kwietnia doszło do rozległej awarii, w wyniku której dostęp do prądu i łączności utraciła praktycznie cała Hiszpania, Portugalia i kawałeczek Francji.
Jeśli nie chcemy podobnego blackoutu w Polsce, to wszyscy muszą zakasać rękawy.
Czyta się kilka minut
Na stacji kolejowej Atocha, w trakcie poważnej przerwy w dostawie prądu, która dotknęła cały Półwysep Iberyjski i południową Francję, podróżni przygotowują się do spędzenia nocy | fot. East News
Na stacji kolejowej Atocha, w trakcie poważnej przerwy w dostawie prądu, która dotknęła cały Półwysep Iberyjski i południową Francję, podróżni przygotowują się do spędzenia nocy | fot. East News

Luty 2021 roku będzie jeszcze długo wspominany przez mieszkańców Teksasu. Z powodu nietypowej jak na ten region ostrej zimy i burz śnieżnych doszło do gigantycznego blackoutu, czyli odcięcia ludności od prądu na gromnych obszarach stanu. Miliony osób pozostawały bez prądu przez ponad dwa tygodnie, skutkowało to całą serią katastrof, a łączna liczba bezpośrednich i pośrednich zgonów została szacowana na 300–700 osób.
Szybko powstały też teorie spiskowe. Niechętni odnawialnym źródłom energii (OZE) komentatorzy obwinili zamarznięte turbiny wiatrowe i panele słoneczne, co miało dowodzić wadliwości OZE. Okazało się, że największy spadek produkcji prądu – aż pięciokrotny – zanotowała energetyka gazowa, a główną przyczyną awarii było złe przygotowanie całej infrastruktury energetycznej (także OZE) na ostrą zimę. Poza tym znany z bardzo wolnorynkowego prawa Teksas na własne życzenie odciął się od federalnej sieci energetycznej, by uniknąć nadzoru federalnego, więc możliwości importu energii były drastycznie ograniczone. Ratować ten zamożny stan musiał m.in. znacznie biedniejszy Meksyk.

Co tu się właściwie stało?
Ponad cztery lata później, 20 kwietnia, na Półwyspie Iberyjskim doszło do jeszcze bardziej rozległej, chociaż na szczęście znacznie krótszej awarii. Dostęp do prądu i łączności utraciła praktycznie cała Hiszpania, Portugalia i kawałeczek Francji. Pierwszy wstrząs doprowadził do chwilowej utraty sprawności sieci, jednak drugi skutkował całą kaskadą wydarzeń, w tym wyłączeniem 15 gigawatów mocy energetycznych (60 proc. hiszpańskich mocy) oraz odłączeniem od sieci francuskiej.
Wnet okazało się, że bez prądu we współczesnym społeczeństwie właściwie nie da się niczego zrobić. Nie działała łączność, gdyż odłączone od prądu zostały stacje przesyłowe BTS. Załamaniu uległa komunikacja zbiorowa, gdyż bez prądu nie mogło funkcjonować metro, a ruch uliczny został sparaliżowany przez brak zasilania sygnalizacji świetlnej. Ludzie nie mieli jak zapłacić za cokolwiek, o ile nie mieli gotówki. Koniec kwietnia jest już w tych ciepłych krajach początkiem sezonu turystycznego, więc w fatalnej sytuacji znalazły się tysiące turystów. Niektórych z nich awaria spotkała na sparaliżowanych lotniskach (porty lotnicze w Barcelonie i Madrycie należą do pięciu najbardziej ruchliwych w Unii Europejskiej).
W większości miejsc dostawy prądu przywrócono dopiero w poniedziałek wieczorem, więc awaria trwała około dziesięciu godzin. Dzięki temu liczba ofiar śmiertelnych była znacznie mniejsza niż w Teksasie. Szpitale dotrwały do końca „usterki” dzięki rezerwowym generatorom prądu. W momencie pisania tekstu potwierdzono trzy zgony – wszystkie z powodu zatrucia tlenkiem węgla po użyciu własnych, lokalnych generatorów. Sprawność utrzymały też bloki jądrowe położone na Półwyspie Iberyjskim, dzięki czemu uniknięto dodatkowej katastrofy ekologicznej.
Premier Hiszpanii Pedro Sánchez zapowiedział utworzenie komisji śledczej w sprawie wyjaśnienia dokładnych przyczyn. Bierze się pod uwagę przeróżne czynniki: przeciążenie sieci z powodu warunków atmosferycznych, błędy ludzkie, cyberatak, sabotaż, niedostateczne utrzymanie sieci w stanie sprawności oraz jakąś konfigurację kilku czynników na raz.

Rosnąca skala wyzwań
Początkowo najbardziej omawianym scenariuszem był właśnie atak cybernetyczny lub sabotaż innego rodzaju. W ostatnich miesiącach w Europie miało miejsce zastanawiająco wiele pożarów obiektów infrastrukturalnych, uszkodzeń infrastruktury i różnego rodzaju awarii. W momencie pisania tekstu płonął generator prądu przy stacji metra w Londynie, a gigantyczny pożar objął też blok mieszkalny.
Także w Polsce mieliśmy kilka spektakularnie wyglądających pożarów – hali targowej przy Marywilskiej w Warszawie czy składowiska odpadów w Siemianowicach Śląskich. W Otwocku miała miejsce awaria stacji uzdatniania wody, co na kilka dni odebrało mieszkańcom dostęp do niej. Niektóre z tych wypadków służby łączą bezpośrednio z wrogimi działaniami Rosji i Białorusi. Ukrainiec Oleksander H. usłyszał zarzuty szpiegostwa i dywersji, chociaż nie wiadomo jeszcze za jakimi zdarzeniami stał.
Wiele z tych wypadków okazało się jednak efektem błędów i zaniedbań. Głośny pożar na londyńskim Heathrow, który sparaliżował to największe lotnisko w Europie, przestał być traktowany przez brytyjską policję jako potencjalna sprawa kryminalna. Hiszpania nie jest oczywistym celem Rosji – należy do NATO, ale jest jednym z największych sceptyków zwiększania nakładów na obronność w Europie. Po co Kreml miałby zrażać do siebie akurat Hiszpanów? Teoretycznie służby wschodnie mogły wziąć na cel Madryt, gdyż po prostu tamtejszy system okazał się najbardziej podatny na atak. Poza tym autorami blackoutu mogli być terroryści lub jakiejś skrajne grupy ideologiczne. Sytuacja międzynarodowa ogólnie jest coraz bardziej napięta (Bliski Wschód i Strefa Gazy, Pakistan kontra Indie itd.).
Nie można jednak lekceważyć zwyczajnej awarii. Hiszpania zaniedbała infrastrukturę z powodu problemów ekonomicznych ciągnących się jeszcze od kryzysu strefy euro. Polska infrastruktura energetyczna również wymaga jak najszybszej modernizacji. Polskie bloki węglowe pamiętają czasy głębokiego PRL-u, wiekowe są również niektóre sieci przesyłowe. Z powodu fatalnej efektywności energetycznej budynków w czasie szczególnie niskich lub wysokich temperatur regularnie notujemy przeciążenia sieci. Nie są one odpowiednio przygotowane na przyjmowanie energii od prosumentów, szczególnie z lokalnej fotowoltaiki, która w ostatnich latach przeżywała nad Wisłą prawdziwy boom.

Bezpieczeństwo to cały system
Niewątpliwie przypadki Teksasu i Hiszpanii pokazują, jak istotne są sprawne połączenia z sieciami innych krajów. Gdyby Teksas nie odciął się od sieci federalnej, a Hiszpania nie została odcięta od Francji w wyniku awarii, skutki byłyby znacznie mniejsze. Polska jest o tyle w lepszej sytuacji, że jest podłączona do unijnej sieci poprzez niemal wszystkich sąsiadów dookoła (nie licząc Białorusi i Rosji). Możemy importować prąd – i robimy to zresztą regularnie – od Szwecji, Niemiec, Czech, Słowacji, Litwy, a potencjalnie w przyszłości także od Ukrainy.
Polska rozwija też współpracę z Amerykanami w zakresie energetyki jądrowej. Rozwój tego rodzaju energetyki wydaje się kluczowy z punktu widzenia szybkiej transformacji. 28 kwietnia w Polsce gościł sekretarz ds. energetyki USA Chris Wright, wspólnie z premierem Donaldem Tuskiem był obecny podczas podpisywania umowy pomostowej między spółką Polskie Elektrownie Jądrowe i konsorcjum Westinghouse-Bechtel. Umowa ustaliła ramy dalszej współpracy w zakresie budowy pierwszej elektrowni jądrowej na Pomorzu. „Uważam, że to będzie również początek wieloletniej współpracy w tym obszarze między Polską a Stanami Zjednoczonymi. Będziemy budować więcej takich reaktorów jądrowych zarówno w Polsce, jak i w innych państwach w całej Europie” – mówił sekretarz Wright.
To jednak tylko jeden z elementów szerszej układanki, jaką jest bezpieczeństwo energetyczne. Polska wciąż nie ma żadnego konkretnego planu na sfinansowanie i przeprowadzanie termomodernizacji wynikającej z tak zwanej unijnej dyrektywy budynkowej. Co roku marnuje się również prąd z farm wiatrowych i paneli PV, gdyż trzeba go odłączać od sieci, by jej nie przeciążyć, a magazynów energii brakuje. Raport NIK ujawnił, że w 2021 r. ilość prądu niedostarczonego wzrosła o połowę rok do roku. W 2021 r. połowa linii wysokiego napięcia miała ponad 40 lat. Jeśli nie chcemy blackoutu nad Wisłą, to wszyscy – politycy, menadżerowie spółek Skarbu Państwa oraz urzędnicy – muszą zakasać rękawy.
 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 19/2025