Dziś, gdy w 12. rocznicę pontyfikatu Franciszek od blisko miesiąca przebywa w rzymskim szpitalu, zastanawiam się nad tym, co pozostawił światu. A właściwie: kim był dla mnie, czy i coś we mnie zmienił. Nie chodzi o bilans faktów: podróży, dokumentów, zagranicznych wizyt, takich czy innych decyzji, także personalnych. Myślę o tym, kim był jako pasterz i przewodnik Kościoła.
Wracam do tego wieczoru sprzed 12 lat, gdy – jakby nieco oszołomiony – powitał świat nieśmiałym: „Dobry wieczór”. Pamiętam dokładnie, że decyzja o tym, że nowy papież przybrał sobie imię Franciszek do głębi mną wstrząsnęła. „To takie proste, a jednocześnie genialne! Właśnie tego świat, ale i Kościół, najbardziej potrzebują: powrotu do źródeł, prostoty, ubóstwa” – mniej więcej tak sobie wówczas myślałem. Jestem pewien, że myśli wielu ludzi powędrowały wtedy do Asyżu, i w nowym następcy św. Piotra wielu z nas zobaczyło naśladowcę „tamtego” Franciszka, a przynajmniej papieża, który, jak Biedaczyna, pragnie naśladować Chrystusa, chwalić dzieło stworzenia, z radością głosić Ewangelię, z miłością i prostotą przemawiać do bliźnich, zabiegając o każdą owcę, zwłaszcza zagubioną. Ujęła mnie ta jego twarz – raczej prosta i dobroduszna, jakby jednego z twarzy tamtych Dwunastu. Wiem, to brzmi nieco patetycznie, może ociera się o tanią hagiografię, ale takie były wtedy moje myśli, oczekiwania, nadzieje.
Czy zostały spełnione? Tak. Jestem wdzięczny temu papieżowi za wiele rzeczy. Za jego programową „radość Ewangelii”, którą z entuzjazmem i nadzieją prezentował światu. Za „rehabilitację” synodalności, która pozostanie jego testamentem i zadaniem dla Kościoła, bo jest dla niego jak tlen. Za odkrycie, że – jak głosi tytuł jednej z jego książek – „miłosierdzie to imię Boga”. Za to, że w prostych słowach kierował wiernych (bardziej i mniej) do biblijnych źródeł, by w ich blasku, światłem z innego świata, oświetlić ponurą rzeczywistość. Za to, że wszystkich bez wyjątku – w tym owce bardzo oddalone od owczarni – zapewniał o miłości Boga, podnosząc nas w ten sposób na duchu i dodając sił w pielgrzymce przez ciemną dolinę. Za to, że w sposób tak prosty i bez ceregieli wyjaśniał nam pisma i łamał dla nas chleb. Za to, że pozostawił światu wiele „skrzydlatych słów” (niektóre z nich, jak te zachęcające do zejścia z kanapy, wypowiedział w Polsce). Było w tym tak wiele ewangelicznej prawdy i świeżości, że jestem gotów zapomnieć Franciszkowi niewłaściwą (choć pozytywnie ewoluującą) postawę wobec rosyjskiej napaści na Ukrainę.
Niemal od początku pontyfikatu był mocno krytykowany. Dlaczego? Nie chcę wchodzić w szczegóły (zresztą kiedyś próbowałem to wyjaśniać), ale najkrócej dlatego, że jego słowa i gesty interpretowano w kluczu politycznym, a nie religijnym. Mówiono o jego lewicowości tam, gdzie mówił o Ewangelii. Był zresztą krytykowany zarówno przez prawicę (częściej), jak i lewicę. Przez niewierzących, ale i tych, którzy deklarowali się jako głęboko wierzący (co stanowiło niewątpliwe i smutne novum).
Franciszku, dziękuję. I proszę o jeszcze.
10.03.2025
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!












