Czy tylko nastolatki ulegają presji rówieśniczej?

Wiemy, że gdy dzieci wchodzą w okres dojrzewania, stają się podatne na wpływ grupy. Jednak presja rówieśnicza i konformizm społeczny zaczynają się znacznie wcześniej, niż mogłoby się wydawać.
Czyta się kilka minut
fot. Robyn Breen Shinn/Getty Images
fot. Robyn Breen Shinn/Getty Images

Dojrzewające nastolatki mogą zrobić coś, czego nigdy by nie zrobiły normalnie, ot tak, pod wpływem chwili, bo wszyscy to robili. Ale, co ciekawe, presja rówieśnicza pojawia się już u mniejszych dzieci. I tak samo o wiele wcześniej można zacząć trenować odporność na presję grupy.

Przedszkolaki ulegają rówieśnikom!
Już czterolatki, stając przed wyborem między prawdą a fałszem (który jest popierany przez wiele osób), z reguły decydują się na dostosowanie do grupy. Badania Daniela Hauna i Michaela Tomasello z Instytutu Maxa Plancka wykazały, że dzieci w wieku przedszkolnym potrafią zmieniać swoje odpowiedzi, jeśli widzą, że ich rówieśnicy udzielają innej. Nawet jeśli wiedzą, że tamta druga jest fałszywa.
Przeprowadzony przez badaczy eksperyment polegał na tym, że dzieci siedziały w grupach czterech osób, każde w osobnej kabinie. Miały te same książeczki, ale w rzeczywistości jedna z nich była inna i zawierała odmienne ilustracje. Dzieci nie pokazywały sobie nawzajem tych książeczek. Na pierwszej stronie było widać rodzinę: Mamę Niedźwiedzicę, Tatę Niedźwiedzia i Niedźwiadka. Na drugiej tylko jedną z tych postaci. Badacze pytali, kogo widać na drugiej stronie. Ostatnie dziecko, mające przed sobą wizerunek Niedźwiadka, słyszało, jak trójka poprzedników stanowczo stwierdza, że widzą Tatę Niedźwiedzia. Aż trzy czwarte dzieci widzących Niedźwiadka ugięło się i też przynajmniej raz zakomunikowało, że widzi Tatę. Ponad połowa zrobiła to za każdym razem, gdy powtarzano eksperyment (z różnymi książeczkami).
Czy to była kwestia nacisku społecznego, czy może dzieci po prostu się myliły? Aby to sprawdzić, badacze przeprowadzili drugą wersję eksperymentu, w której ostatnie dziecko mogło udzielać odpowiedzi prywatnie, tak że inne nie słyszały, co mówi. W tej sytuacji znacznie rzadziej ulegały presji grupy, co sugeruje, że faktycznie obawiały się dezaprobaty ze strony rówieśników.

Wpływ grupy na zachowanie
Co ciekawe, dzieci nie tylko dopasowują się do rówieśników w kwestii faktów, ale także w ocenie norm społecznych i moralnych. Badanie Elizabeth Kim i jej zespołu (rok 2016) wykazało, że jedna trzecia dzieci zmieniała swoje oceny moralnych wykroczeń po obejrzeniu nagrania rówieśników popierających niewłaściwe zachowania, np. przezywanie kolegów. To pokazuje, jak wielki wpływ na dzieci może mieć zdanie grupy.
Jednak dzieci nie są bezwolnymi „papugami”. Mają wbudowane mechanizmy chroniące przed bezmyślnym konformizmem: zwracają uwagę na to, kto i dlaczego wywiera nacisk. Gdy widzą, że grupa promuje pozytywne zachowanie, chętnie się dostosują, co widać przy współpracy, dzieleniu się, cierpliwym czekaniu na swoją kolej. Zbadano to w ciekawym eksperymencie dotyczącym dzielenia się naklejkami. Chińskie cztero- i sześciolatki oglądały film, na którym troje innych dzieci hojnie podzieliło się naklejkami (oddając 8 z 10 naklejek). Po takim pokazie same oddawały więcej naklejek niż dzieci, które nie widziały wzoru do naśladowania (Chai 2024).

Kiedy dzieci ulegają presji grupy?
Nie każde dziecko ulega naciskowi rówieśników w takim samym stopniu. Badania (Tong i inni 2020) wykazały, że obecność nawet jednego „rebelianta”, który mówi coś innego niż grupa, może osłabić efekt konformizmu. Przedszkolaki są bardziej skłonne trzymać się własnego zdania, gdy mają sojusznika, który podważa zdanie większości.
Ponadto starsze dzieci (4- i 5-letnie) częściej biorą pod uwagę kompetencje informatorów – wolą ufać osobom, które mają informacje z pierwszej ręki (np. były świadkami wydarzenia), niż tym, którzy jedynie powtarzają opinie innych. Z kolei młodsze częściej kierują się tym, „kto jest milszy lub kogo lubię”.

Czy kultura ma znaczenie?
W badaniu przeprowadzonym w Chinach i Hiszpanii (Enesco 2016) chińskie przedszkolaki tylko wtedy odważyły się sprzeciwić większości (dorosłym nauczycielom mówiącym, że izolowanie kolegi jest w porządku), gdy miały choć jednego sprzymierzeńca podzielającego ich wątpliwości. Jeśli cała reszta była jednomyślna, chińskie dzieci ulegały grupie; w obecności „sojusznika” – potrafiły trwać przy swoim sądzie. Hiszpańskie dzieci w tym samym eksperymencie okazały się bardziej niezależne – nawet wobec jednomyślnej większości dorosłych częściej obstawały przy swoim, że wykluczanie kolegi jest złe. Różnice te tłumaczy się odmiennym podejściem wychowawczym: w kulturze chińskiej podkreśla się posłuszeństwo autorytetom i harmonię grupy. Kultura hiszpańska jest bardziej nastawiona na promocję indywidualizmu – co, jak widać, ma swoje dobre strony.

Jakie można z tego wyciągnąć wnioski?
Okazuje się, że można rozmawiać z dziećmi o tym, czym jest uleganie presji grupy, już w wieku przedszkolnym. Sześciolatki doskonale już rozumieją, że większość wcale nie musi mieć racji, i potrafią kierować się wartościami moralnymi wbrew naciskowi grupy.
Warto w rozmowach z dzieckiem podkreślać, że chęć dopasowania się i bycia lubianym jest naturalna, ale nie zawsze trzeba się zgadzać z innymi. Można wspólnie analizować różne konkretne sytuacje. W dobie internetu nie jest trudno znaleźć filmiki pokazujące, jak jakieś dziecko przeciwstawiło się większości w imię obrony cennych wartości, takich jak sprawiedliwość, uczciwość, bycie koleżeńskim.
Pomocne będzie też rozwijanie umiejętności kulturalnego przeciwstawiania się naciskowi. Wspólne odgrywanie scenek może pomóc dziecku ćwiczyć odmawianie w sposób stanowczy, ale grzeczny. Można nauczyć je prostych zwrotów typu: „Nie chcę tego robić” czy „Może pobawmy się w coś innego?”, które dadzą mu gotowe narzędzia do radzenia sobie z naciskiem grupy.
Pamiętajmy też, że dziecko czuje się pewniej, gdy ma choć jednego sojusznika, dlatego warto wspierać je w nawiązywaniu zdrowych relacji z rówieśnikami. Nawet jedna wspierająca osoba może pomóc mu oprzeć się presji grupy. Jak pokazują eksperymenty, idealne byłoby przedszkole i szkoła, w których dorośli potrafią naprawdę wspierać, dostrzegać i chwalić dzieci za wykazywanie się pozytywnymi zachowaniami społecznymi. Niektóre placówki mają to wręcz wpisane w program wychowawczy – miesięczną pracę nad rozwijaniem konkretnej cnoty.
Na koniec – kluczowe jest wzmacnianie odwagi cywilnej. Chwalenie dziecka za to, że trzyma się wartości moralnych, nawet jeśli wszyscy inni ulegają presji. Jeśli maluch samodzielnie podejmuje decyzję zgodną z wartościami (na przykład broni kolegi, z którego inni się śmieją), warto docenić jego postawę, mówiąc np.: „To wymagało odwagi i jestem z ciebie dumny”. W ten sposób wychowujemy nie tylko samodzielnie myślące dziecko, ale także człowieka, który w przyszłości będzie miał odwagę sprzeciwiać się złu, stawać w obronie ważnych wartości.
 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 11/2025