Nie musimy emigrować. Według Międzynarodowego Funduszu Walutowego gospodarka Polski rozwija się w stabilnym tempie od ponad 25 lat i jest szóstą co do wielkości gospodarką w Unii Europejskiej, a PKB na mieszkańca kształtuje się na poziomie powyżej 70 proc. średniej UE (wg parytetu siły nabywczej). Nie jesteśmy w stanie konfliktu zbrojnego z żadnym z krajów, władza w naszym kraju została wybrana w demokratycznych wyborach, część kraju ucierpiała w powodzi, ale nie jesteśmy zagrożeni klęską żywiołową, nie grozi nam powszechny głód. Jako społeczeństwo mamy luksus możliwości podjęcia niczym nieprzymuszonej decyzji. Na tle krajów, w których toczą się konflikty zbrojne, trwają kryzysy humanitarne czy też kryzysowa sytuacja klimatyczna utrudnia funkcjonowanie, nasza pozycja jest zdecydowanie uprzywilejowana. Nie zawsze tak było.
10 mln
Polaków mieszka w Stanach Zjednoczonych.
To kraj z największą liczbą naszych rodaków na świecie
Realizm przyczyn
Kiedyś to Polacy byli w czołówce emigrujących społeczeństw Europy, czego dowodem jest chociażby fala emigracyjna Polaków z XIX w., ze względu na swą skalę nazwana Wielką Emigracją. Do uchodźców opuszczających zabory po klęsce powstania listopadowego należeli głównie: szlachta, żołnierze powstańczy, członkowie Rządu Narodowego, politycy, pisarze, artyści, inteligencja. Emigrowali głównie do Francji, ale osiedlali się też w innych państwach. XX wiek to także czas poszukiwania przez Polaków lepszego miejsca do życia niż ich własny kraj. W czasach PRL niektórzy emigranci wyjechali „za chlebem”, poniekąd z własnej woli, a inni musieli z kraju uciekać ze względu na swoje konotacje polityczne. W ostatniej dekadzie PRL z Polski wyjechało na stałe ok. 1,3 mln Polek i Polaków. Wśród migrujących byli azylanci stanu wojennego, uchodźcy solidarnościowi, migranci zawodowi o bardzo różnych stopniach wykształcenia i kwalifikacji. W wielu rodzinach do dziś krążą historie, jak ten czy inny krewny nie do końca oficjalną drogą dostał się do RFN, by tam się osiedlić lub ruszyć dalej na zachód. Niemały exodus Polaków na przestrzeni ostatnich wieków sprawił, że dziś mówi się o około 20 mln osób polskiego pochodzenia żyjących w najróżniejszych częściach świata. Mówienie o dzisiejszych emigracjach Polaków w szerokim kontekście przyczyn patriotyczno-politycznych czy ekonomicznych byłoby dużą nieuczciwością moralną tudzież intelektualną. Jeśli jesteśmy czymś przynagleni do wyjazdu z kraju, to obecnie są to czynniki zdecydowanie partykularne.
Szacunkowo
Najbardziej aktualne, oficjalne dane o rozmiarach emigracji Polaków Główny Urząd statystyczny opublikował pod koniec grudnia 2023 r. Jak przyznają twórcy raportu: „prezentowane wyniki to szacunek liczby mieszkańców Polski przebywających czasowo za granicą 12 miesięcy i dłużej w latach 2017–2022 (tzw. zasoby imigracyjne Polaków w innych krajach). Wyniki te nie są strumieniami migracji, czyli liczbą wyjazdów w poszczególnych latach i nie można ich sumować. Przedstawione wyniki dla lat 2017–2020 stanowią rewizję opublikowanych wcześniej szacunków. Należy zaznaczyć, że wyniki szacunku opracowanego przez GUS pokazują przede wszystkim trend oraz kierunki wyjazdów Polaków i powinny być traktowane jako wartości przybliżone”. W końcu 2022 r. poza granicami Polski przebywało czasowo ok. 1523 tys. stałych mieszkańców naszego kraju, tj. o 24 tys. mniej niż w 2021 r. W Europie przebywało ok. 1436 tys. polskich emigrantów (o 23 tys. mniej niż w 2021 r.), większość z nich – ok. 867 tys. – przebywała w krajach członkowskich Unii Europejskiej. Spośród krajów europejskich najwięcej polskich emigrantów przebywało w Wielkiej Brytanii (446 tys.), Niemczech (411 tys.), Holandii (116 tys.), Irlandii (87 tys.) oraz w Norwegii (77 tys.) – czytamy w raporcie GUS. Pomiędzy latami 2017– 2020, a latami 2020–2022 nastąpił spadek liczby Polaków przebywających czasowo (12 miesięcy i dłużej) za granicą z 1,6 mln do 1,5 mln. Jakkolwiek atrakcyjne, kuszące oderwaniem od naszego kontekstu kulturowego wydają się dalekie kierunki emigracyjne, Polacy zdecydowanie częściej wybierają kraje europejskie na miejsce swojej przeprowadzki. Były one wybierane przez 94,2 proc. Polaków wybierających się za granicę w celach innych niż turystyczne. W 2023 r. Clicktrans, internetowy serwis aukcyjny dotyczący usług transportowych, przeprowadził raport na temat przeprowadzek Polaków za granicę. Wynika z niego, że w 2023 r. więcej było przeprowadzek do Polski niż wyprowadzek z kraju. Udział przeprowadzek do Polski wzrósł o 3 punkty procentowe w stosunku do roku 2022. Natomiast udział wyprowadzek z kraju spadł o 3 punkty procentowe w porównaniu z 2022 rokiem i wyniósł 39 proc. Jest to udział wyższy niż w latach 2018–2021, kiedy wynosił od 25 proc. do 29 proc. Głównymi kierunkami wyprowadzek w 2023 r. były Niemcy, Holandia oraz Hiszpania.
Carro polaco
Mimo że w ostatnich latach na zmianę miejsca zamieszkania Polacy wybierali bliższe państwa, to Stany Zjednoczone są krajem, w którym obecnie mieszka najwięcej Polaków, bo aż 10 mln, z czego 600 tys. używa języka polskiego w codziennej komunikacji. 1,3 mln polskich mieszkańców USA zamieszkuje w Chicago, dając mu drugie miejsce po Warszawie wśród miast najliczniej zamieszkanych przez polskich obywateli.
O ile Stany Zjednoczone stanowiły oczywisty kierunek emigracji w wielu momentach naszej historii, o tyle dziwić może fakt, że w Brazylii, według szacunków, nawet około 3 mln osób może wykazać się polskim pochodzeniem. Zniesienie niewolnictwa i utworzenie republiki uczyniło ten południowoamerykański kraj atrakcyjnym pod koniec XIX w. dla Polaków pod zaborami, do tego stopnia, że mówiło się o „gorączce brazylijskiej”. Kolejne fale emigracji polskich obywateli do Brazylii miały miejsce w II RP i tuż po II wojnie światowej, ale to ta pierwsza była najliczniejsza. Do brazylijskiej odmiany języka portugalskiego weszło określenie „carro polaco”, które oznacza wóz czterokołowy, a dosłownie tłumaczy się je jako wóz polski. Zdawać by się mogło, że w tak odległym kraju polskość mieszkańców może ograniczać się tylko do ckliwych sentymentów. Nic bardziej mylnego. Identyfikacja polska nad Amazonką jest na tyle silna, że w 2022 r. język polski stał się – z inicjatywy polonijnego działacza Fabricio Wichrowskiego – językiem urzędowym w gminie Aurea w południowej części kraju. Na drugiej półkuli, obok USA i Brazylii, niemało Polaków żyje w Kanadzie, bo aż ok. 1 mln, z czego 250 tys. w Toronto, 55 tys. w Winnipeg, 40 tys. w Montrealu i Calgary, a 60 tys. w Vancouver.
Nie tak chętnie
W Europie Polacy największą reprezentację mają w Niemczech. Wśród naszych sąsiadów zza zachodniej granicy, według różnorodnych danych, mieszka od 1,5 do 2 mln Polaków. Niemiecki Federalny Urząd Statystyczny podaje, że stanowimy drugą, zaraz po Turkach, najliczniejszą grupę migrantów. Mimo XIX-wiecznego boomu na kraj nad Sekwaną Polaków we Francji mieszka obecnie mniej niż w Niemczech. Statystyki podają, że polskie pochodzenie ma ok. miliona mieszkańców.
Mimo że liczba emigrujących Polaków na Wyspy Brytyjskie spada, tam – podobnie jak w Niemczech – stanowimy drugą co do wielkości, zaraz po Hindusach, mniejszość narodową. Obecnie Anglię, Szkocję, Walię i Irlandię zamieszkuje około 700 tys. Polaków. Według GUS ,,rok 2020 był trzecim z kolei rokiem, w którym odnotowano zmniejszenie się liczby stałych mieszkańców Polski przebywających w Wielkiej Brytanii, liczba ta zmniejszyła się o około 164 tys. (24,2 proc.). Oznacza to, że więcej osób opuściło ten kraj, niż do niego wyjechało”. Brakuje twardych danych mówiących o aktualnej liczbie Polaków opuszczających Wyspy, ale według nieoficjalnych statystyk utrzymuje się tendencja z poprzednich lat. Wydaje się to naturalną konsekwencją brexitu z 2016 r., kiedy to Brytyjczycy opowiedzieli się za wyjściem z Unii Europejskiej.
Inne kierunki
W związku z niełatwymi warunkami życia dla obcokrajowców na Wyspach Polacy szukają swojego miejsca na kontynencie. Według Centraal Bureau voor de Statistiek (CBS, holenderski Centralny Urząd Statystyczny) na początku tego roku w Holandii zameldowanych było już 241 403 mieszkańców polskiego pochodzenia. W ciągu ośmiu lat liczba mieszkańców Holandii z polskimi korzeniami wzrosła o prawie 60 proc. Obecnie mieszka tam około 90 tys. więcej ludzi polskiego pochodzenia niż w 2016 r. 52 tys. mieszkańców polskiego pochodzenia to ludzie, którzy przyszli na świat już w Holandii. W ostatnich latach chętnie obieranym kierunkiem wśród osób opuszczających Polskę na dłuższy czas lub na stałe jest Norwegia. Obecnie według Norweskiego Urzędu Statystycznego (dane z lutego 2024 r.) zarejestrowanych jest tam 111 573 Polaków, z czego 71 125 to mężczyźni, a 39 949 to kobiety. W Norwegii mieszka 17 074 dzieci urodzonych w tym kraju, których rodzice są imigrantami z Polski. Stanowimy tam najliczniejszą mniejszość narodową, znacznie przekraczając drugich w tym zestawieniu Ukraińców, których jest w Norwegii 65 757. Nieoficjalnie liczba Polaków w Norwegii jest jeszcze wyższa.
---
Dziś, podobnie jak w poprzednich latach, głównym powodem wyjazdów za granicę jest chęć podjęcia tam pracy. Wskazują na to wyniki polskich badań statystycznych prowadzonych w gospodarstwach domowych. Część Polaków nigdy do kraju nie wróci, część wiedzionych nostalgią czy innymi czynnikami powróci w ciągu kilku lat. Żadne z dostępnych statystyk nie pokazują jasno dylematów związanych z wyjazdem, trudu życia poza ojczyzną, poziomu tęsknoty za pozostawioną w kraju rodziną. Trudno ocenić również wzrost jakości życia osób, które zdecydowały się zwiększyć swój status ekonomiczny poza granicami kraju. Faktem jest, że w wielu krajach wciąż jesteśmy w czołówce migrantów. Biorąc jednak w nawias wszelkie partykularne decyzje popychające Polaków do wyjazdu za granicę, pozostaje nam z dużą wrażliwością spojrzeć na tych, których sytuacja w kraju nie pozostawia wolnego wyboru i zmusza ich do podjęcia decyzji, aby szukać lepszego życia dla siebie i swoich bliskich z dala od ojczyzny.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!















