Logo Przewdonik Katolicki

Emigranci wracają do Polski

Piotr Wójcik
fot. KRZYSZTOF EDELMAN/REPORTER

Pomimo dobrej sytuacji gospodarczej liczba polskich emigrantów wciąż nieznacznie rośnie. Jednak coraz mniej z nich zamierza pozostać za granicą na stałe.

W 2004 r. rozpoczął się wielki exodus Polaków na Zachód. Choć nikt ich z ojczyzny nie wyrzucał (co przy wcześniejszych falach emigracji się zdarzało), to jednak masowo decydowali się oni na opuszczenie kraju, przynajmniej na jakiś czas – raczej dłuższy niż krótszy.
Emigracja zarobkowa z XXI w. przybrała tak duże rozmiary, że dziś jest ona ważnym elementem tożsamości pokolenia obecnych 30- i 40-latków. Z jednej strony dawała im szansę na awans materialny i większą stabilność ekonomiczną, z drugiej wiązała się z rozłąkami z rodziną i przyjaciółmi, a także często ze spadkiem na drabinie społecznej. W końcu w każdym kraju większość imigrantów zasila dolne warstwy społeczeństwa, wykonując zwykle prace proste, którymi nie zamierzają już się zajmować gospodarze.
Mimo tych uciążliwości liczba Polaków przebywających za granicą systematycznie rośnie, a chętnych na saksy wciąż nie brakuje. Poprawiająca się sytuacja gospodarcza Polski zahamowała ten proces, jednak go nie zatrzymała. W oddali tli się jednak zapowiedź coraz częstszych powrotów. Być może już od tego roku liczba polskich emigrantów zacznie wreszcie powoli spadać.
 
Krótka historia emigracyjnego boomu
Jeszcze w 2004 r., w którym weszliśmy do Unii Europejskiej, za granicą przebywał milion obywateli naszego kraju. Z tego 385 tys. mieszkało w Niemczech, a 150 tys. w Wielkiej Brytanii, zaś jedna czwarta zamieszkiwała kraje spoza UE. W momencie przystąpienia Polski do Unii kilka krajów członkowskich otwarło szeroko swoje granice dla pracowników znad Wisły – wśród nich były trzy bardzo zamożne, czyli Wielka Brytania, Irlandia i Szwecja. Kolejne kraje otwierały swoje granice w kolejnych latach – m.in. Hiszpania w 2006 r. i Francja dwa lata później. Ostatnie swoje rynki pracy udostępniły Polakom Niemcy i Austria – dopiero w 2011 r.
Nic więc dziwnego, że to Irlandia i Wielka Brytania stały się najpopularniejszym kierunkiem polskiej emigracji zarobkowej.

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 36/2019, na stronie dostępna od 01.10.2019

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki