Słoń na emeryturze

Czteroletni cykl wyborczy to zbyt krótka perspektywa, by ci, którzy wygrali wybory teraz, martwili się na zapas, bo problem wróci za lat dziesięć, może dwadzieścia
Czyta się kilka minut
Fot. Magdalena Bartkiewicz
Fot. Magdalena Bartkiewicz

W świecie anglosaskim istnieje świetne powiedzenie, opisujące trudną sytuację wynikającą z istnienia pewnego tematu, o którym wszyscy wiedzą, że jest poważny, ale nikt o nim nie ma odwagi zacząć mówić. By to opisać, mówi się o „słoniu w pokoju”. Słoń jest tak wielki, że nie sposób go nie zauważyć, ale równocześnie wszyscy udają, że go nie ma. I choć to powiedzenie pochodzi z innego kręgu kulturowego, doskonale opisuje polską debatę polityczną, w której takich słoni jest całe stado, ale wszyscy wesoło pogwizdują, udając, że w ogóle nie ma żadnego problemu.
Tak właśnie było, gdy jeden z ministrów obecnego rządu przyznał, że wcześniej lub później trzeba będzie w Polsce podnieść wiek emerytalny. Zapanował zupełny komunikacyjny chaos, opozycja rzuciła się na wspomnianego polityka, mówiąc, że Platforma po raz kolejny chce podnieść wiek emerytalny, a już raz z tego powodu przecież przegrała wybory. Z kolei koalicja rządząca stwierdziła, że nie ma tematu, a owa osoba następnie musiała pójść do telewizji i solennie obiecać, że w tej kadencji żadnej dyskusji o podniesieniu wieku emerytalnego nie będzie.
Eksperci złapali się za głowę, ponieważ każdy wie, że w Polsce system emerytalny to tykająca bomba. A przede wszystkim ogrom niesprawiedliwości. Przewidywana długość życia kobiet w Polsce przekracza osiemdziesiątkę, mężczyźni żyją krócej. Ale to mężczyźni pracują dłużej i często więcej niż kobiety zarabiają. W efekcie mają wyższe emerytury, a kobiety, żyjące na emeryturze czasami dłużej niż średnia lat pracy, dostają minimalne wypłaty. Ani to sprawiedliwe, ani godziwe.
Ale przecież to tylko wierzchołek góry lodowej. Dzietność w Polsce bije negatywne rekordy. Zapaść demograficzna się pogłębia i już dziś proporcja osób pracujących do tych na emeryturze wypada niekorzystnie, a zmiany będą jeszcze głębsze i zapewne w którymś momencie będzie więcej osób pobierających świadczenia emerytalne niż tych, które pracują. To zaś będzie oznaczać albo drastyczną podwyżkę podatków – by było z czego wypłacać emerytury – albo sytuację, w której emerytury nie będą nic warte. I w ten sposób wracamy znów do poprzedniego słonia w pokoju, czyli wieku emerytalnego.
I z jednej strony wszyscy wiedzą, że sytuacja na dłuższą metę jest nie do utrzymania, ale z drugiej, czteroletni cykl wyborczy to zbyt krótka perspektywa, by ci, którzy wygrali wybory teraz, martwili się na zapas, bo problem wróci za lat dziesięć, może dwadzieścia, ale na pewno nie w tej kadencji. I tak siedzi w pokoju słoń systemu emerytalnego, słoń demografii, ale wszyscy udają, że przecież nie ma problemu, że na pewno w tej kadencji się sprawą nie zajmiemy….. Program 500 plus miał zwiększyć dzietność, ale wszyscy doskonale wiedzą, że dziś już takiej roli nie pełni. Więc zarówno PiS, jak i PO głosowały za podniesieniem kwoty dodatku na dziecko do 800 zł miesięcznie. Bo to pieniądze, które płyną tu i teraz – wielu rodzinom naprawdę są bardzo potrzebne, pomagają związać koniec z końcem, ale problemów długofalowych nie rozwiążą. Mają jednak kluczowe znaczenie przy urnie wyborczej, w tych i kolejnych wyborach.
 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 34/2024