Powrót do przeszłości

„Biskup Rzymu. Prymat i synodalność w dialogach ekumenicznych i w odpowiedziach na encyklikę Ut unum sint” – to tytuł studyjnego dokumentu, opublikowanego przez Dykasterię ds. Popierania Jedności Chrześcijan. Czy czas na zmiany w rozumieniu urzędu następcy św. Piotra?
Czyta się kilka minut
Pierwszy Sobór w Nicei autorstwa Michaela Damaskinosa, 1591 r. | fot. Tzim78/Wikipedia
Pierwszy Sobór w Nicei autorstwa Michaela Damaskinosa, 1591 r. | fot. Tzim78/Wikipedia

Jednym z owoców wspomnianych dialogów teologicznych jest odnowiona lektura „tekstów Piotrowych”, które w historii Kościoła stały się przeszkodą na drodze do jedności chrześcijan. „Partnerzy dialogu zostali wezwani do unikania anachronicznych projekcji późniejszego rozwoju doktrynalnego i do ponownego rozważenia roli Piotra wśród apostołów” – czytamy w dokumencie. „Odkryto na nowo różnorodność obrazów, interpretacji i modeli Nowego Testamentu, podczas gdy biblijne pojęcia, takie jak episkopè (służba nadzoru), diakonia i koncepcja «funkcji Piotrowej», pomogły w opracowaniu bardziej wszechstronnego zrozumienia «tekstów Piotrowych»”.
Dokument z całą pewnością nie odrzuca „piotrowego prymatu”, ale próbuje ująć go w perspektywie współczesności, gdzie zarządzanie i komunikacja są zdecentralizowane, a autorytety i ścisła hierarchia przeżywają kryzys. Wskazuje też na różnicę w jego rozumieniu między katolikami a innymi wspólnotami chrześcijańskimi, dla których prymat piotrowy nie wywodzi się z ustanowienia Bożego, ale jest wyrazem rozwoju ludzkiej struktury wspólnoty.
„Wyjaśnienia hermeneutyczne – czytamy w dokumencie – pomogły umieścić tę tradycyjną dychotomię w nowej perspektywie, uznając prymat zarówno prawa Bożego, jak i prawa ludzkiego, to znaczy zarówno część woli Bożej wobec Kościoła, jak i zapośredniczoną przez historię ludzkości”. Podejście takie zdaje się próbą pogodzenia rozróżnienia między istotą teologiczną a historyczną przygodnością prymatu i wezwaniem do zwrócenia większej uwagi i oceny kontekstu historycznego, który warunkował sprawowanie prymatu w różnych regionach i okresach. 

Powrót do początku
Najnowszy watykański dokument jest próbą powrotu do tego, co było na początku Kościoła, w pierwszych wiekach. Mówiąc o tradycji apostolskiej, niektóre spostrzeżenia dokumentu odnoszą się do pierwotnego Kościoła nawet na poziomie geograficznym, uznając, że chrześcijaństwo zostało ustanowione na głównych stolicach apostolskich, zajmujących określony porządek, przy czym stolica rzymska była uznawana jako pierwsza. Niewątpliwie wiązało się to z tym, że Rzym był stolicą potężnego imperium. Stąd pragmatycznym spostrzeżeniem jest uwaga, że pewną odmianą imperialnego kontekstu jest globalizacja i związane z nią nowe wymagania misyjne. Co więcej, „niektóre kryteria pierwszego tysiąclecia” zostały w tym dokumencie zidentyfikowane jako punkty odniesienia i źródła inspiracji dla akceptowalnego sprawowania posługi jedności na poziomie powszechnym, takie jak: nieformalny – a nie przede wszystkim jurysdykcyjny – charakter komunii między Kościołami; „prymat honorowy” Biskupa Rzymu i „współzależność pomiędzy prymasowskim i synodalnym wymiarem Kościoła”.

Prymat i synodalność
Choć jak czytamy, „pierwszego tysiąclecia historii chrześcijaństwa […] nie należy idealizować ani po prostu odtwarzać”, prymat biskupa Rzymu na poziomie powszechnym powinien odpowiadać współczesnym wyzwaniom. Jednym z nich ma być właśnie wzajemna współzależność prymatu i synodalności na każdym szczeblu Kościoła i wynikający z tego wymóg synodalnego sprawowania prymatu. Przedstawione zostało to w dokumencie na trzech poziomach: „wspólnotowym”, opartym na sensus fidei wszystkich ochrzczonych; „kolegialnym”, wyrażającym się zwłaszcza w kolegialności biskupiej; oraz wymiarze „osobowym”, wyrażonym w funkcji pierwotnej.
Kolejną „kluczową kwestią” jest relacja Kościoła lokalnego do Kościoła powszechnego, która ma istotne konsekwencje dla sprawowania prymatu biskupa Rzymu. Jak czytamy w dokumencie, nie jest możliwe oddzielenie dialektycznej relacji między Kościołem lokalnym a Kościołem powszechnym. I to jest najważniejsze, bowiem podkreśla się potrzebę równowagi pomiędzy sprawowaniem prymatu na poziomie regionalnym i powszechnym, zauważając, że w większości wspólnot chrześcijańskich poziom regionalny jest najbardziej odpowiedni dla sprawowania prymatu, a także dla ich działalności misyjnej.

Dajcie spokój papieżowi
Jeśli chciałoby się więc w skrócie napisać, jaki model sprawowania papiestwa i relacji władzy w Kościele promuje dokument, sygnowany przez kierującego Dykasterią ds. Popierania Jedności kard. Kurta Kocha, uznać można, że przede wszystkim nawołuje on do decentralizacji, synodalności, pomocniczości i wierności. Wzywa do wzmocnienia konferencji episkopatów, w tym na poziomie kontynentalnym, oraz do dalszej „decentralizacji” inspirowanej modelem starożytnych kościołów patriarchalnych. Mają być one ze sobą komplementarne, zwłaszcza wobec rozumienia pomocniczości.
Można więc powiedzieć, że w erze turbopapiestwa, jak niektórzy nazywają dzisiejszy model władzy Pontifexa, dokument sugeruje „ponowną recepcję”, „reinterpretację” lub nawet „przeformułowanie” nauczania wywodzącego się z Soboru Watykańskiego I, które mogłoby obejmować „nowe wyrażenia i słownictwo wierne pierwotnej intencji”, ale zintegrowanej z nową eklezjologią i dostosowaną do aktualnego kontekstu kulturowego i ekumenicznego w świecie. Dalej w dokumencie sugeruje się, że należy dokonać „wyraźniejszego rozróżnienia” pomiędzy różnymi obowiązkami biskupa Rzymu, zwłaszcza pomiędzy jego posługą patriarchalną w Kościele Zachodu a jego prymasowską posługą jedności we wspólnocie Kościołów.
W kontekście synodalności w szczególności wezwano do „dalszej refleksji na temat autorytetu krajowych i regionalnych konferencji biskupów katolickich, ich relacji z Synodem Biskupów i Kurią Rzymską”. Dopełnieniem tego miałaby być propozycja obejmująca „promowanie soborowej wspólnoty” poprzez regularne spotkania przywódców Kościoła na poziomie światowym oraz promowanie „synodalności między Kościołami” poprzez regularne konsultacje oraz wspólne działanie i świadectwo. 
Pierwszą okazją do tego wszystkiego miałoby być wspólne przygotowanie i upamiętnienie 1700. rocznicy Pierwszego Soboru Ekumenicznego w Nicei w 325 r. Być może taka jest intencja papieża Franciszka i patriarchy Konstantynopola Bartłomieja I, jednego z najgorętszych orędowników ekumenicznego dialogu, którego sposób pojmowania ekumenizmu można silnie wyczuć w najnowszym watykańskim dokumencie.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł
Michał Kłosowski

Artykuł pochodzi z numeru 26/2024