Izraelska dziewczyna śpiewa podczas Eurowizji piosenkę Hurricane, która jest zbyt podobna do tej zaproponowanej na początku o tytule October Rain. Ta pierwsza została odrzucona przez organizatorów, ponieważ w zbyt dosłowny sposób odwoływała się do wojny, jaka toczy się obecnie przeciw Hamasowi, a raczej coraz i coraz bardziej przeciwko ludności palestyńskiej w Strefie Gazy. Tekst został więc nieco zmodyfikowany, tytuł jest nowy, ale przekaz wciąż ten sam – polityczny. 20-letnia Eden Golan spotkała się ze srogą reakcją publiczności. Nie oglądałam Eurowizji, nigdy tego nie robię, choć może powinnam: chociażby po to, żeby jako kulturoznawca obserwować przemiany kulturowe, które są dość – hmmm – interesujące na festiwalu muzyki pop. Bo już nie muzyka tu jest ważna, a prezentacja. Więc Eden Golan, która akurat po prostu śpiewała, spotkała się z reakcją pewnie dla niej szokującą. Wybuczano ją. W telewizji podobno nie było tego słychać, Szwedzi szybko włączyli w tym momencie oklaski, ale publiczność, która nagrywała ten występ, powrzucała nagrania tego momentu do sieci. Eden Golan po wykonaniu piosenki usłyszała okrzyki „Palestine will be free” i szybko uciekła ze sceny.
Chciałam napisać, że żal mi tej młodej dziewczyny. Ale przecież musiała zdawać sobie sprawę z tego, że polityczny przekaz piosenki jest niezgodny nie tylko z regulaminem, ale także z nastrojami społecznymi na świecie. Może nie ogląda filmów ze Strefy Gazy kręconych przez tamtejszych dziennikarzy (tych nielicznych, którzy jeszcze żyją) i bojkotuje wiadomości nadawane przez Al Jazeerę (której stacja we wschodniej Jerozolimie została niedawno przez izraelską policję spacyfikowana, a sygnał wyłączony, co oznacza, że w Izraelu nikt nie usłyszy wiadomości z Gazy przekazywanych przez drugą stronę). Ale o tym, że w Malmö przed Eurowizją odbyły się protesty przeciwko wykonywanej przez nią piosence October Rain, niejako usprawiedliwiającej obecne masakry w Strefie Gazy, musiała wiedzieć.
Każdego dnia myślę o Izraelczykach w niewoli Hamasu, zakładnikach zamkniętych w podziemnych korytarzach – nie wyobrażam sobie zresztą gdzie – cierpiących i torturowanych już od ponad dwustu dni. Ale też każdego dnia widzę ofiary przemocy i zemsty. Dzisiaj to Rafah, w którym schroniło się ponad milion Gazańczyków, którym zbombardowano domy. Nadszedł czas na zagładę Rafah. Patrzę na ciężarówki stojące w wielokilometrowej kolejce do Rafah po stronie egipskiej, a w każdej z nich jedzenie, pieluchy, środki farmakologiczne. Patrzę na osadników izraelskich, którzy zasypują drogi kamieniami i gruzem, po to, żeby nie mogły po nich przejechać samochody z pomocą humanitarną. Patrzę na izraelskich żołnierzy i policję niszczących buldożerami domy Beduinów mieszkających na pustyni Negev i czytam, że 400 osób zostało właśnie bez dachu nad głową. Mogłabym tak pisać bez końca, ale czy ktoś chce słuchać?
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













