z anonimowymi decydentami z powieści George’a Orwella Rok 1984?
Święta, sylwester upływają pod wpływem konfliktu niszczącego społeczne więzi, praktycznie nierozwiązywalnego. Konfliktu, w którym nowa władza, może i w zrozumiałym odruchu szukająca odwetu na dawnej, bardzo agresywnie propagandowej i bardzo partyjnej TVP, nagina prawo, stosuje rodzaj przemocy. Z takiej przemocy niełatwo się potem wycofać.
Z kolei obrońcy przyjmują ton i gest romantycznych obrońców wartości. Politycy PiS patrolujący przedsionki siedzib zajętych publicznych mediów i solidaryzujący się z nimi na ulicy tłum widzą się w rolach prześladowanych w stanie wojennym solidarnościowców. Donalda Tuska obsadzają w roli „Jaruzela”.
W roku 2016 to obecna władza demonstrowała przed Sejmem, a jej posłowie, wtedy opozycyjni, ten Sejm okupowali. Wtedy to oni widzieli się w roli prześladowanych, protestujących przeciw bezprawiu i przemocy. Mówili o tym do kamer. Teraz strony zamieniły się rolami. Najbardziej znamienny jest jednak język, w jakim obie strony opisują ten konflikt.
Zarazem dla tej debaty charakterystyczne jest utożsamianie własnych racji z racjami całego narodu. Obrońcy zwalnianych z TVP dziennikarzy mówią, że te media są „odbierane Polsce”. Na pewno całej? Tak, bo Polska to są oni. Tamci wydają się im wyłączeni ze wspólnoty. Z kolei poseł KO Dariusz Joński obwieszcza triumfalnie do kamer, że „telewizję zwraca się Polakom”. A przecież przekazuje się ją tylko opcji, która w danej chwili uzyskała arytmetyczną większość. Ale bez tego nieznośnego mesjanizmu nie byłoby zapewne woli rozgrywania, akurat w święta, zimnej wojny domowej.
Ta wojna eskaluje. Po obsadzeniu, bezprawnie moim zdaniem, nowych funkcjonariuszy mediów mamy decyzję o likwidacji TVP, Polskiego Radia i Polskiej Agencji Prasowej. Wszystkie te instytucje są wpisane do ustaw, zwykła decyzja ministra jako właściciela znowu przekracza prawne normy. Zarazem pisałem tu kilka tygodni temu o znaczeniu mediów publicznych dla wspólnoty. Każdych mediów publicznych, niezależnie pod czyją kontrolą by się znajdowały. A co z dorobkiem kulturalnym tych mediów? Co ze społecznymi reportażami? Co z Teatrem Polskiego Radia i Teatrem Telewizji? Co z produkcją filmową? One pierwsze padną ofiarą pata. Bo minister kultury powołuje się na weto prezydenta, który spróbował zablokować pieniądze na przejęte już media. Andrzej Duda odpowiada, że nie miał innej drogi, aby napiętnować bezprawie.
Opisuję te wszystkie zdarzenia, mimo wszystko próbując jakoś zrozumieć obie strony konfliktu. Są jednak takie zjawiska, takie czyny, gdzie o zrozumienie trudno.
Mamy do czynienia z masowym zdejmowaniem czy blokowaniem internetowego archiwum TVP, a zdaje się, że i Polskiego Radia. Znika przeszłość. Znika serial Reset, oskarżycielski i w gruncie rzeczy propagandowy dokument dotyczący Donalda Tuska. Rozumiem, że mógł go zdenerwować, ale był elementem debaty, prawda, zbyt agresywnej, ale realnej. Czy należy tę debatę post factum cenzurować, poprawiać?
Poznikały też teksty, czasem zupełnie niewinne, polityczne, społeczne, historyczne, wieszane na stronie TVP Info. Pytają o to ich autorzy, pytają czytelnicy. Można się z nimi nie zgadzać, można polemizować. Ale czy można je unicestwiać? Podobno to wszystko gdzieś w wirtualnej przestrzeni jest, wystarczy na powrót zawiesić. A może zostało zniszczone bezpowrotnie? Komu zależy na kojarzeniu nowej władzy z anonimowymi decydentami z powieści George’a Orwella Rok 1984? Kto sam siebie obsadza w roli totalitarysty? I jaki może być koniec tej historii, skoro mamy do czynienia z metodami do tego stopnia skrajnymi?
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!










