Tym świętom towarzyszy wiele pięknych tradycji. Przygotowujemy specjalne potrawy wigilijne, ubieramy choinkę, dzielimy się opłatkiem, obdarowujemy prezentami, śpiewamy kolędy, idziemy na pasterkę. Wszystko to czynimy, a przynajmniej staramy się czynić, rodzinnie, w gronie najbliższych, pośród przyjaciół. Może właśnie dlatego tak bardzo te święta lubimy. A jednak zachowanie tych wszystkich zwyczajów, a nawet uczestnictwo w pasterce, to za mało, jeśli nie postawimy sobie w tę noc Bożego Narodzenia (albo przez kolejne dni) istotnego pytania: po co to wszystko?
Lubię myśleć w te święta, jak bardzo nieoczywistym jest Boże Narodzenie. On przecież nie musiał się narodzić. Bóg nie musiał stać się człowiekiem. On tego chciał. To Jego inicjatywa, Jego decyzja. Lubię sobie uświadamiać nie tylko nieoczywistość, ale nawet skandaliczność tej prawdy. Być może będziemy rozczulać się nad widokiem figurki Dzieciątka Jezus w żłóbku. Ale czy jesteśmy w stanie zrozumieć, jaki widzimy paradoks? Że w tym Dziecięciu objawił się Bóg wszechmogący, Stwórca nieba i ziemi, wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych? Lubię myśleć o tym, czy ja, gdybym był panem wszechświata, czasu, historii, wszystkiego, potrafiłbym zostawić całą potęgę i stać się czymś, co stworzyłem, bo tym właśnie jest Boże Narodzenie.
Lubię odczuwać w tym czasie pewnego rodzaju niepokój. Że ta prawda w jakimś sensie mnie uwiera. Tu nie idzie o tanie emocje, o nostalgiczne wspomnienie, o rozczulający widok. Tu chodzi o uświadomienie sobie, że jedyną sensowną odpowiedzią na to, co zrobił Bóg, stając się jednym z nas, jest to, co o Nim pisze św. Jan – Bóg jest Miłością.
Lubię więc myśleć podczas tych świąt, że oto miłość ma konkretne oblicze. Nie jest jakaś. Jest konkretna. Podobnie jak Bóg. Nie jest jakąś bezkształtną masą czy energią, jednią, czymś, w czym miałbym się rozpłynąć, ale jest Kimś – Osobą. A to znaczy, że mogę wejść z Nim w relację, tak samo jak wchodzę w relację z drugim człowiekiem – osobą, kimś. Potężny i wszechmocny Stwórca nie chce być odległy, chce być bliski, tak bliski, że pozwala budować ze sobą więź.
Lubię rozmyślać o tym, jak wiele trudu – jeśli można tak to ująć – zadaje sobie Bóg, byśmy uwierzyli w Jego miłość. Poprzez wcielenie i narodzenie, a potem również śmierć i zmartwychwstanie, Bóg przekroczył wszelkie nieprzekraczalne granice i zburzył wszystkie mury, jakie mogliśmy wznieść. Bóg kocha człowieka i właśnie ta miłość inspiruje Go do tak szokującego działania. On nie tylko zrobił coś w przeszłości, On przecież ciągle odnawia w naszej historii owoce swego zbawczego działania. On przychodzi także dziś, choć jest to inny rodzaj przychodzenia. Choćby sakramentalny czy przez wspólnotę Kościoła. Lubię myśleć o tym, jak bardzo ja zniechęciłbym się okazywaniem miłości, słysząc tyle razy „nie”. A jednak On się nie zniechęca, wciąż kocha, jest tak cierpliwy w swej miłości i tak konsekwentny, że znów mnie to szokuje i zawstydza. Ale może jeszcze bardziej zachwyca.
Lubię patrzeć na to, jak Bóg-Człowiek, Dzieciątko w żłóbeczku, wyciąga ręce do człowieka. Pragnie bliskości. To chyba esencja tych świąt, esencja Ewangelii, esencja katolickiej wiary. Jedyne, czego On pragnie, to bliskość z nami. Bóg nie chce, byśmy traktowali wiarę jak targ, w którym coś się załatwia. Nie chce też pustego kultu. Chce miłości.
Wszechmoc Boga nie polega na tępym posłuszeństwie. On nie jest generałem, który wydaje rozkazy, a my nie jesteśmy wojskiem, które ma po prostu je wykonać. Wszechmoc Boga objawia się w jego pokornej i nieustępliwej miłości. Bóg kocha, dlatego może uczynić się bezbronnym, aby nas zszokować bezmiarem swojej miłości.
Jeśli Boże Narodzenie nami nie wstrząśnie, może się okazać, że zachowanie wszystkich tradycji, a nawet obecność na pasterce, będzie jedynie formą bez treści, obrzędem bez znaczenia, i niczego w naszym życiu nie zmieni. Jeśli nie wypełnimy naszej codzienności miłością, której nas te święta uczą, rytuały pozostaną puste.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.














