Styczeń. Jadę autobusem miejskim. Przed chwilą kupiłam w księgarni dwie książki. Aż mnie kusi, żeby wyciągnąć jedną z nich i poczytać. Lubię zapach zadrukowanego papieru, ale nie będę przecież wąchać książki w autobusie. Autobus stoi w korkach, przejazd przez miasto trochę potrwa i choć wprawdzie nie mam miejsca siedzącego, to kto powiedział, że na stojąco źle się czyta? Którą książkę wyciągnąć z torby? Tę, która prawdopodobnie jest przyjemną lekturą na ciemne popołudnia, czy może tę, o której wiem, że przyjemna nie będzie ani trochę? Nawet zastanawiałam się, czy w ogóle ją kupić. Po intensywnym obcowaniu ze złem niemieckich obozów koncentracyjnych i zbrodni nazizmu podczas pisania książki Dzieci nie płakały, potrzebowałam przerwy od tej tematyki. Raz w roku, 27 stycznia, w Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu, przypominałam światu o dwadzieściorgu dzieciach żydowskich, które cierpiały i zostały zamordowane przy współudziale mojego krewnego. Przez kilka lat nie sięgałam po książki dotyczące zbrodni nazistowskich. Teraz ciężar jednej z nich czułam na ramieniu. Zaczęłam czytać w autobusie.
Auschwitz w 1943 roku, dwudziestoletni Filip Müller, słowacki Żyd, zostaje członkiem Sonderkommanda. Zajmuje się tym najgorszym, pracuje bowiem przy komorach gazowych i w krematoriach. Każdego dnia widzi obrazy najbardziej przerażające. Staje się wykwalifikowanym palaczem w krematorium. Tak cenionym, że uniknie kolejnych selekcji i uda mu się przeżyć jako jednemu z niewielu świadków funkcjonowania fabryki śmierci. Kto miał ten ostatni łańcuch zbrodni opisać? Czytałam wiele o próbach przetrwania w obozie, do pieców krematoryjnych nikt nie docierał. Gdyby dotarł, znaczyłoby to, że umarł. Filip Müller wykonał niewyobrażalne: przeżył i z własnej woli cofnął się pamięcią do piekła. Pozostawił po sobie świadectwo woli życia i koszmaru, jakiego wciąż, po tylu latach, nie można objąć rozumem: że można było coś takiego wymyślić. Taki przemysł śmierci. Warto przypomnieć sobie film-teatr Ostateczne rozwiązanie (dostępne na HBO Max)
rekonstruujący na podstawie stenogramów konferencję w Wannsee, gdzie przy obiedzie ustalono program rozwiązania „kwestii żydowskiej”.
Czytam więc w autobusie W krematoriach Auschwitz Filipa Müllera i jednocześnie słyszę, jak młodzi ludzie obok rozmawiają o tym, gdzie zamierzają iść na burgery. Wymieniają dodatki, rodzaj mięsa, świeżość bułki, jasna czy ciemna, z ogórkiem, czy z BBQ, wymieniają się doświadczeniami z poprzednich konsumpcji, zastanawiają się, czy dodać do zamówienia frytki czy nie, wybierają napoje, przebierają w propozycjach. Bo życie zwyciężyło. I o tym też marzył dwudziestoletni Filip.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













