Z darzenie, które przypomina nam tym razem Ewangelia, musiało zapaść głęboko w pamięć uczniów. Zrelacjonowały nam je trzy Ewangelie (poza Mt, także Mk 6, 45–52 i J 6, 16–21). Opowieści są bardzo podobne, wszystkie utrwalają lęk, który głęboko przenikał uczniów w czasie spotkania z Jezusem. Joseph Ratzinger pisał, że lęk ten jest tak naprawdę „teofanijnym” lękiem, lękiem, jakiego człowiek doświadcza przy okazji spotkania z Bogiem. Nie powinniśmy więc się dziwić, że cała scena kończy się w wersji Mateuszowej aktem adoracji Syna Bożego („upadli przed nim”, dosłownie po grecku „pokłonili się”, co Wulgata przetłumaczyła adoraverunt), a niektórzy egzegeci wręcz uważają, że słowa Jezusa „Ja jestem” są w tej opowieści czymś znacznie więcej niż tylko prostym potwierdzeniem tożsamości i należy je rozumieć w relacji do zbioru słynnych siedmiu autodefinicji Jezusa z Ewangelii św. Jana (Ja jestem chlebem życia – światłością świata – bramą – dobrym pasterzem – zmartwychwstaniem i życiem – drogą, prawdą i życiem – prawdziwym krzewem winnym). Jeśli zaś pamiętamy, że autodefinicje te zawierają w sobie aluzję do imienia Boga wstępnie objawionego Mojżeszowi we frazie „Jestem, który jestem” (Wj 3, 14) i w ich świetle Jezus wraz z całym swym życiem okazuje się ostatecznym objawieniem imienia Bożego, „teofanijny” lęk uczniów nabiera najgłębszego uzasadnienia.
Co ciekawe, o ile całość zrealacjonowanego zdarzenia ma bardzo podobną strukturę u wszystkich ewangelistów, epizod związany ze świętym Piotrem został opowiedziany wyłącznie przez św. Mateusza. Trudno powiedzieć, co motywowało pierwszego z apostołów do wychodzenia z łodzi w czasie niełatwej przeprawy (łódź „miotana falami”). Czy była to jego impulsywna brawura, która czasem pchała go do czynów i deklaracji „ponad stan” (por. Mt 26, 33.35)? Czy może była to chęć przetestowania Mistrza i Jego panowania nad żywiołami? Tak czy owak, dzięki jego nieco szalonemu pomysłowi otrzymaliśmy jedną z najbardziej ujmujących opowieści o Jezusowym towarzyszeniu nam w próbach ryzykowania życia według zasad „nie z tego świata”. Nawet wtedy jeśli można byłoby mieć uzasadnione podejrzenia, że te nasze próby nie są absolutnie dojrzałe.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!














