Autorytet – i co dalej?

Pamięć o Janie Pawle II powinna przejawiać się przede wszystkim w refleksji nad tym, czy sprostaliśmy jego wizji Kościoła, czy realizujemy jego wskazania, które przed laty tak gorąco oklaskiwaliśmy.
Czyta się kilka minut
fot. Magdalena Bartkiewicz
fot. Magdalena Bartkiewicz

Jan Paweł II pozostaje autorytetem moralnym dla zdecydowanej większości Polaków – podało CBOS. Okazuje się, że fala głośnych publikacji, w których obwiniano Karola Wojtyłę o ukrywanie przypadków pedofilii wśród księży, nie zmieniła ogromnego zaufania, jakim Polacy obdarzają Jana Pawła II. Za autorytet moralny uważa go 80 proc. jego rodaków – dokładnie tyle samo, co przed rokiem.
Myślę, że niezmiennie wysokie zaufanie do papieża Wojtyły jest efektem dwóch uzupełniających się czynników. Pierwszy to wzrastające poczucie, że głośne oskarżycielskie publikacje Gutowskiego i Overbeeka były jednak szyte grubymi nićmi, stąd ich wiarygodność jest słaba (co dobitnie ukazały artykuły polemizujące z ich tezami, autorstwa tandemu Krzyżak–Litka). Czynnik drugi to wciąż żywa i wdzięczna pamięć o Janie Pawle II jako osobie, która w wydatny sposób przyczyniła się do obalenia w Polsce komunizmu i odzyskania wolności.
Można powiedzieć, że zarówno cały misterny plan zdyskredytowania Jana Pawła II w oczach jego rodaków, jak też (nie mam wątpliwości, że chodziło także o to) próba zneutralizowania moralnego oddziaływania Kościoła na społeczeństwo (nie mam wątpliwości, że chodziło także o to) – nie powiodły się.
Ale ta optymistyczna konstatacja nie powinna kończyć polskiej refleksji nad Janem Pawłem II: nad fenomenem jego wiarygodności jako człowieka i chrześcijanina, nad tym, co mu zawdzięczamy, nad pytaniem o to, kim bylibyśmy bez niego – jako ludzie, chrześcijanie, Polacy.
Pamiętam 2 czerwca 1979 r. na ówczesnym placu Zwycięstwa w Warszawie i te niesamowite chwile, kiedy to papież prosił Ducha Świętego o „odnowę oblicza tej ziemi”. Pamiętam dokładnie, co pomyślałem sobie wtedy, stojąc w tłumie oszołomionych uczestników tej Mszy: to wydarzenie trafi do podręczników historii, a Polska już na pewno nie będzie taka jak dotąd. I tak się stało.
Od tamtego dnia minęły 44 lata. Ale wielki temat „Jan Paweł II a Polska” wciąż domaga się refleksji i dociekań. Bo pamięć o nim powinna przejawiać się przede wszystkim w refleksji nad tym, czy sprostaliśmy jego wizji Kościoła, wierności chrześcijańskiemu dziedzictwu, czy naprawdę realizujemy jego wskazania, które przed laty tak gorąco oklaskiwaliśmy. Powinniśmy pamiętać o słowach, w których wzywał nas do refleksji i oczekiwał zmiany postaw. Choćby w odniesieniu do spraw publicznych. W obliczu nadchodzących wyborów, w obecnym klimacie nienawiści i odczłowieczania politycznych konkurentów powinniśmy „przejrzeć” się w wezwaniu papieża Wojtyły o to, byśmy brzemiona nosili wspólnie, by zwyciężała solidarność, nigdy zaś walka.
Nasza niekonsekwencja w słuchaniu „naszego” papieża bije po oczach. Ostatnio ważną przestrogę wyraził George Weigel: „Polski katolicyzm musi raczej patrzeć oczami Jana Pawła II w teraźniejszość i przyszłość, aniżeli oglądać się przez ramię na ukochanego, świętego dziadka”.
Cieszy, że dla czterech piątych polskiego społeczeństwa Jan Paweł II pozostaje autorytetem moralnym. Czas wyciągnąć z tego praktyczne wnioski.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 22/2023