Ulmowie – wiele do przemyślenia

Nie wolno więc instrumentalizować
ich heroizmu do zakłamywania ówczesnej rzeczywistości lub poprawiania sobie samopoczucia
Czyta się kilka minut
fot. Magdalena Bartkiewicz
fot. Magdalena Bartkiewicz

Za niespełna pół roku Wiktoria i Józef Ulmowie oraz ich siedmioro dzieci zostaną ogłoszeni błogosławionymi. Dobrze się stało, że 24 marca, z okazji Narodowego Dnia Pamięci Polaków Ratujących Żydów, tak wiele miejsca poświęcono przypomnieniu ich heroicznego czynu, uznanego przez Kościół za męczeństwo za wiarę. 24 marca 1944 r. cała rodzina z Markowej na Podkarpaciu została zamordowana przez Niemców za ukrywanie Żydów.
Właściwie każda beatyfikacja skłania do przemyśleń, ale są i takie, które do współczesnych przemawiają – czy może: powinny przemówić – szczególnie. Historia rodziny Ulmów obfituje w szereg różnych wątków: część wymaga tego, by je sobie po prostu uświadomić, inne są wyzwaniem, duchowym czy intelektualnym, z którym należałoby się zmierzyć.
Na pewno czymś niezwykłym jest fakt, że wśród siedmiorga beatyfikowanych dzieci Ulmów będzie dziecko jeszcze nienarodzone – Wiktoria była w dziewiątym miesiącu ciąży. To wydarzenie o doniosłych konsekwencjach dla doktryny Kościoła i zapewne wpłynie na dociekania teologiczne w skali globalnej. Fakt wyniesienia na ołtarze tego dziecka (nie znamy jego płci) jest, zdaniem postulatora procesu, najbardziej wyjątkowym i oryginalnym aspektem tej beatyfikacji.
Kolejny ciekawy wątek: sprawa rzekomego polskiego antysemityzmu, któremu polska wieś miała hołdować w sposób wręcz „wzorcowy”. Jak to się ma do postawy Ulmów, ale przecież nie tylko ich, bo nawet w samej Markowej nie byli jedyną rodziną, która z narażeniem życia pomagała Żydom? Co nie znaczy – powiedzmy to równie otwarcie – że postawa tej rodziny była typowa. Nie była. Nie wolno więc instrumentalizować ich heroizmu do zakłamywania ówczesnej rzeczywistości lub poprawiania sobie samopoczucia. Następny wątek: religijność polskiej wsi. 
Czy Podkarpacie było wyjątkowe czy typowe? Myślę o religijności nie tej tradycyjnej, obrzędowej, ale głębokiej, gotowej w imię wierności ewangelicznemu przykazaniu miłości bliźniego „na wszystko”. Po Ulmach została księga Biblii z zakreślonym, ręką Józefa lub Wiktorii, tytułem „Przykazanie miłości – Miłosierny Samarytanin”. Drugi zaznaczony fragment to zdanie z Kazania na górze z Ewangelii św. Mateusza: „Albowiem jeśli miłowalibyście tylko tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie?”. Stąd Józef i Wiktoria czerpali siłę, by ryzykować życie swoje i swoich dzieci. Ale, to kolejna kwestia, mieli do tego prawo? To pytanie, stawiane przez Akademię Sprawiedliwych, działającą przy Muzeum Ulmów w Markowej, inspiruje etyków i filozofów – chrześcijańskich, ale nie tylko. Warto o tym myśleć. Nie po to, by kwestionować procesowe ustalenia, ale by zgłębić chrześcijańskie rozumienie męczeństwa.
Równie ważna będzie odpowiedź na pytanie: co rodzina Ulmów mówi nam, żyjącym współcześnie, w Polsce AD 2023? Jak odczytujemy ich czyn w dobie wojny w Ukrainie i napływu uchodźców z tego kraju, ale też z krajów geograficznie, kulturowo, religijnie nam odległych?
Tak, ta beatyfikacja zachęca do przemyśleń. Dobrze byłoby tej szansy nie stracić.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 13/2023