Ostatnia pielgrzymka papieża pokazała, jak bardzo ocena głowy Kościoła katolickiego w polskich dyskusjach sprowadzana jest do spraw czysto politycznych. Bo właśnie w ten sposób, politycznie, odbieram krytykowanie Franciszka za gesty, które wykonał podczas swej pokutnej podróży do Kanady.
Głównym celem pielgrzymki było przeproszenie rdzennych mieszkańców tego kraju za przymusową reedukację, jakiej byli poddawani w tzw. szkołach rezydencjalnych między połową XIX a końcem XX wieku. Program był prowadzony przez kanadyjski rząd, ale prowadzenie szkół powierzono Kościołom katolickiemu i anglikańskiemu. Dzieci z indiańskich wiosek siłą zabierano rodzicom, w szkołach nie pozwalano im mówić w ojczystym języku, często stosowano przemoc. Tysiące nie przeżyły tej akcji reedukacyjnej, a ci, którzy przez nią przeszli, wspominają ją jak koszmar. Ostatnio opinią publiczną w Kanadzie wstrząsały odkrycia grobów, gdzie chowano szczątki dzieci, które zmarły w tych szkołach. Największą winę moralną ponosi za ten proceder kanadyjski rząd, ale papież uznał, że powinien przeprosić za rolę, jaką odegrał w nim Kościół.
W Polsce papież został skrytykowany przez niektórych prawicowych komentatorów za to, że ulega lewicowym modom związanym z rozliczaniem kolonialnej przeszłości. W takiej – czysto politycznej – narracji papież, przepraszając rdzennych mieszkańców Kanady, wpisuje się w nurt przepraszania przez białych za kolonizację świata. Prawicowe portale chętnie podchwyciły komentarz publicystki Clare Marie Merkowsky z serwisu Lifesitenews, która stwierdziła, że nie wolno przepraszać za to, że nawracano Aborygenów. Pojawiały się głosy, że papież dał się wciągnąć w operację przeciwko Kościołowi, do której użyto wydarzeń w Kanadzie. Inni przypominali o wielkich postaciach, które zginęły z rąk pogan podczas procesu chrystianizacji.
I tu dochodzimy do sedna sprawy. Owszem, kiedyś uważano, że lepiej dla pogan, by umarli, niż żyli bez poznania Objawienia. Papież jednak nie przepraszał za to, że próbowano tych ludzi nawrócić, ale za to, że Kościół uczestniczył w mechanizmie brutalnej opresji, narzucania siłą kultury, języka i religii. System zakończył działalność pod koniec lat 90. XX wieku, a więc już dawno po tym, jak Jan Paweł II uczulał Kościół na bogactwo wynikające z istnienia różnych religii, uważając że na swój sposób ich wyznawcy wychwalają Boga, choć nie znają w pełni Objawienia. Nie chodzi więc o to, że Kościół ma przestać głosić Ewangelię, ale o to, że dziś nikt nie uważa, że narzucanie siłą religii jest czymś dobrym. To zresztą Jan Paweł II głosił konieczność obrony praw człowieka, a za pierwsze prawo uważał właśnie wolność religijną – nie przez przypadek; przeżył przecież dwa totalitaryzmy XX wieku, które walczyły z Kościołem i Polakami wyznającymi swoją wiarę.
Franciszek też wrócił do podstaw rozważań, czym jest chrześcijaństwo, o konieczności pochylenia się nad cierpiącym i słabym, ale nikt takich teologicznych analiz nie przeprowadzał. Wielu tę pielgrzymkę skwitowało stwierdzeniem, że papież to lewak…
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.












