Logo Przewdonik Katolicki

Pielgrzymka interwencyjna

Michał Jóźwiak
Franciszek całuje dłoń jednej z ofiar systemu szkół rezydencjalnych zaraz po przybyciu do Kanady w niedzielę 24 lipca fot. Nathan Denette/The Canadian Press/AP/East News

Dokładnie rok temu w Kanadzie palono kościoły i oskarżano chrześcijańskich misjonarzy o współudział w tworzeniu systemu, który pozbawiał ludność rdzenną tego kraju ich tożsamości. Papież udał się tam na pielgrzymkę pokutną.

Są papieskie pielgrzymki, które sprowadzają się do kurtuazji i wymiany uprzejmości z lokalnymi hierarchami. Są rodzajem potrzebnych i ważnych wizytacji, ale nie niosą z sobą przełomów. Z pielgrzymką Franciszka do Kanady jest inaczej. To pielgrzymka pokutna i „interwencyjna”. Być może jedna z najważniejszych tego pontyfikatu. Papież spotka się z ludnością rdzenną, która doświadczyła w przeszłości przemocy ze strony państwa, ale także Kościoła.
Ceremoniarzem papieskich celebracji w Kanadzie będzie ks. Cristino Bouvette – metys, potomek rdzennych Kanadyjczyków. – Będziemy mogli zobaczyć harmonijną koegzystencję kultury i wiary – zapowiada ks. Bouvette, którego babcia jako dziecko została zmuszona do opuszczenia swojej rodziny i uczęszczała do szkoły rezydencjalnej w Edmonton. Historia rodziny duchownego skupia jak w soczewce to, z czym spotka się papież podczas swojej pielgrzymki. Kwestie asymilacji, kulturowego poniżania i źle rozumianej ewangelizacji to odpowiedzialność przede wszystkim rządu kanadyjskiego, ale niestety również Kościoła. Temat kanadyjskich szkół doprowadził w ubiegłym roku do zamieszek i ataków na kościoły. Emocje wywołał fakt odkrycia nieoznakowanych grobów dzieci przy tych placówkach.

PK-31.jpg

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 31/2022, na stronie dostępna od 08.09.2022

Komentarze

Zostaw wiadomość

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki