Władza bez rządzenia

Odpowiedzialność za Kościół spoczywa nie tylko na duchowieństwie, ale również na świeckich. Czy nadchodzi czas, by tych drugich dopuścić do zarządzania Kościołem?
Czyta się kilka minut
Franciszek uśmiecha się do Cristiane Murray - Brazylijka została mianowana przez papieża zastępcą dyrektora Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej, fot. AFP PHOTO / VATICAN MEDIA-East news
Franciszek uśmiecha się do Cristiane Murray - Brazylijka została mianowana przez papieża zastępcą dyrektora Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej, fot. AFP PHOTO / VATICAN MEDIA-East news

W ostatnich miesiącach ze Stolicy Apostolskiej wyszły dwa mocne sygnały, dotyczące rozumienia władzy w Kościele. Papież Franciszek wydaje się iść w kierunku oddzielania sprawowanej funkcji od władzy święceń. W praktyce oznacza to, że prefektami dykasterii w Kurii Rzymskiej mogą być osoby świeckie, a bracia zakonni (bez święceń prezbiteratu) mogą być wybierani na przełożonych zakonnych.

Święta władza
Najpierw trzeba zwrócić uwagę na władzę, wynikającą z sakramentu święceń. Dotyczy ona przede wszystkim sakramentów: sprawowania Eucharystii i spowiadania. Ksiądz podczas tych czynności działa in persona Christi (w osobie Chrystusa).
Nadrzędnym celem Kościoła jest zbawienie dusz. Chrystus zasadniczą odpowiedzialność za Kościół w tym wymiarze powierzył apostołom, których następcami są biskupi. Im, w wypełnianiu ich misji, pomagają prezbiterzy i diakoni. Szczególną rolę w tym hierarchicznym ustroju ma biskup Rzymu jako najwyższy prawodawca w Kościele katolickim.
Kościół, by móc wypełniać swoją zasadniczą rolę, jest instytucją, na którą składają się różne urzędy, które wymagają właściwego zarządzania. Tutaj swoją współodpowiedzialnością mogą wykazać się osoby świeckie. I właśnie na to zdaje się stawiać papież Franciszek w swoich ostatnich decyzjach. To być może także próba pokonania pokusy panowania wśród tych, którzy mają władzę, ale nie  wykorzystują jej do służby, która jest przecież wpisana w sakrament święceń.

Kto może rządzić?
– Sakrament święceń jest czynnikiem, który uzdalnia członka Kościoła do wykonywania władzy świętej, ale aby realizować funkcję rządzenia (władzę jurysdykcji), potrzebuje jeszcze misji kanonicznej. Choć sama władza rządzenia jest istotowo i legalnie związana z sakramentem święceń i misją kanoniczną, nie oznacza wcale, że współuczestnictwo w jej sprawowaniu zostaje zarezerwowane tylko osobom duchownym. Już kanony dotyczące funkcjonowaniu kurii biskupich wskazują, że jedynie wikariusze generalni, wikariusze biskupi i moderator kurii powinni być osobami duchownymi. Pozostali pracownicy mogą być wiernymi świeckimi – tłumaczy ks. Piotr Szkudlarek, kanonista, sekretarz abp. Stanisława Gądeckiego.
Dotychczasowy zapis Kodeksu prawa kanonicznego zawierający koncepcję wypracowaną podczas Soboru Watykańskiego II, stawia sprawę jasno: „Ci, którzy otrzymali święcenia, zdolni są do sprawowania – zgodnie z przepisami prawa – władzy rządzenia, która jest w Kościele z Bożego ustanowienia” (kan. 129). Papież Franciszek w konstytucji apostolskiej Praedicate Evangelium, reformującej Kurię Rzymską, zawarł zapis mówiący o tym, że osoby świeckie mogą stać na czele dykasterii wchodzących w skład administracyjny Stolicy Apostolskiej. W takim przypadku należy uznać, że władza ta jest delegowana przez Ojca Świętego. To dość zaskakująca zmiana kierunku.
– To, co jest rewolucyjne, to odejście od opcji wybranej na Soborze Watykańskim II, wpisanej później do Kodeksu prawa kanonicznego, wiążącej władzę rządzenia z władzą święceń. Tym samym, dla realizacji jednego z postulatów Vaticanum II wybrano rozwiązanie teologiczne znacznie wcześniejsze niż ten sobór. Teraz zostało nam tylko czekać na ewentualne rozszerzenie tych dyspozycji na urzędy diecezjalne, takie jak wikariusza generalnego czy biskupiego – mówi ks. Mateusz Markiewicz, kanonista z Instytutu Dobrego Pasterza. 
– Nie jest to jedyna reforma prawa kanonicznego, której jesteśmy świadkami. Na mocy reskryptu z audiencji u papieża, opublikowanego w maju, członkowie zakonów i stowarzyszeń życia apostolskiego, którzy nie mają święceń, będą mogli otrzymać władzę rządzenia. Ten sam rodzaj władzy, lecz na zasadzie posiadania jej z mocy upoważnienia, a nie urzędu, jest przewidziany dla świeckich w reformie Kurii Rzymskiej. Nie są to zmiany same w sobie rewolucyjne, gdyż w Kościele na przestrzeni wieków władza była sprawowana również przez świeckich, a praktyka ta miała uzasadnienie w teologii. Dotyczyło to nawet urzędu papieskiego, który można było sprawować od momentu wyboru, nawet bez posiadania jakichkolwiek święceń. Takie przypadki się zdarzały – dodaje ks. Markiewicz. Wchodząca w życie reforma Kurii Rzymskiej odchodzi od władzy święceń splecionej z władzą rządzenia. Ma to z pewnością na celu większe zaangażowanie świeckich obu płci w odpowiedzialność za Kościół.

Głosy synodalne
Na zachodzące zmiany można jednak spojrzeć także z innej perspektywy. – Nie wydaje mi się, by papież dążył do rozdzielenia tych dwóch porządków. Dąży raczej do ich zacieśnienia, czyli związku święceń z misją, a tym samym z władzą jurysdykcji, wypływającą z misji – mówi ks. Szkudlarek. – To, co zdaje się zmieniać Franciszek, to sposób podejścia do urzędów, które z natury rzeczy mają służyć pomocą w wykonywaniu władzy rządzenia. I tu pokazuje, że choćby praca w kurii nie musi być zintegrowana ze święceniami. Ojciec Święty oczyszcza rozumienie porządku prawnego w Kościele, ukazując jej wymiar hierarchiczny jako służebny względem wspólnoty – ocenia.
Sposób sprawowania władzy w Kościele to jeden z tematów trwającego synodu o synodalności. Dominowały głosy, że osoby świeckie chcą bardziej i częściej współdecydować o naszej wspólnocie. Dotyczy to zarówno struktur stricte watykańskich, jak i tych bardzo lokalnych. Wydaje się więc, że jeszcze przed zaprezentowaniem syntezy wniosków konsultacji synodalnych z całego świata papież Franciszek zdecydował się zrobić krok naprzód. Zmiany nie zostały jednak w żaden sposób zaprezentowane, podkreślone czy wyeksponowane. Możemy się więc zastanawiać, czy to początek większych zmian, czy jednak bardziej spontaniczne działanie i symbol, który ma być przykładem idącym z góry. „Księża nie są formowani do tego, żeby oddawać odpowiedzialność. Stąd misja to przede wszystkim domena duchownych. To oni zasadniczo decydują” – brzmiał jeden z wniosków synodalnej syntezy archidiecezji poznańskiej zaprezentowanej w ostatnich tygodniach. Zdaje się, że papież nie stawia na rewolucję w prawie kanonicznym, ale bardziej na zmianę mentalności i odklerykalizowanie instytucji kościelnych nawet na najwyższym szczeblu.

Oddać w ręce świeckich
Ważne funkcje w Kościele coraz częściej oddaje się w ręce osób świeckich. Sekretarzem generalnym niemieckiego episkopatu jest Beate Gilles, świecka teolog. Dyrektorem biura prasowego Stolicy Apostolskiej jest żonaty i wychowujący córkę Matteo Bruni. Nie tak dawno temu głośno było też o Eleanor W. Sauers, która została mianowana przez biskupa administratorką jednej z parafii w Connecticut w Stanach Zjednoczonych. W USA dość powszechny jest model, gdzie to osoby świeckie zarządzają parafią, a duchowni otrzymują stałe wynagrodzenie, zajmując się sakramentami i pracą duszpasterską. Przykładów nie trzeba szukać tylko na Zachodzie. W archidiecezji gnieźnieńskiej szefem Wydziału Katechetycznego jest kobieta. – Teoretycznie ma tytuł jakby wikariusza biskupiego ds. katechezy, więc uczestniczy we władzy – tłumaczył w rozmowie z misyjne.pl abp Wojciech Polak. Z kolei rzecznikiem prasowym diecezji warszawsko-praskiej jest Jakub Troszyński, także osoba świecka.
W otwieraniu możliwości współrządzenia Kościołem przez świeckich nie chodzi o parytety czy rewolucję, ale raczej o zdrową równowagę. Jeśli za Kościół odpowiedzialni są wszyscy, powinno się to realnie przekładać na podział obowiązków, również w zakresie powierzania świeckim odpowiedzialnych i decyzyjnych stanowisk. Taki zrównoważony podział władzy może przyczynić się do lepszej współpracy między duchownymi i świeckimi, co ostatecznie wyjdzie Kościołowi na dobre.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 25/2022