Logo Przewdonik Katolicki

Trudne spotkania rodzinne

BOGNA BIAŁECKA, psycholog
fot. SINO/Getty Images

Czy istnieją rodziny pozbawione konfliktu, zawsze szanujące się i poprawnie komunikujące? Być może – w żywotach świętych. W każdej rodzinie zdarzają się „trudne sztuki”: roszczeniowa ciotka, złośliwy wujek, z którymi jednak utrzymujemy relacje.

Negatywizm, dziwactwa, skłonność do dramatyzowania, złośliwości – to wszystko zachowania, które na dłuższą metę podnoszą poziom hormonów stresu podobnie jak kłótnie „na ostro”. Dlatego warto poznać kilka podstawowych zasad, które pomogą lepiej zarządzać kontaktami z takimi członkami rodziny.

Dobre przygotowanie do spotkania z trudnym członkiem rodziny
Co można zrobić, by nieco „zneutralizować” relację z trudnym członkiem rodziny? Na początek warto przypomnieć sobie (a najlepiej wręcz wypisać) jego dobre cechy. Gdy następnym razem spotkacie się, zastanów się, jakie jego pozytywne cechy aktualnie widać, i skup się na tym. To nie sprawi, że negatywne cechy znikną, jednak będą mniej irytujące.
Ważne jest, czy dana osoba inaczej zachowuje się, gdy jesteście sam na sam, a inaczej w towarzystwie. Spróbuj wybierać na spotkanie takie okazje, gdy będzie to łatwiejsze do przeżycia. A zatem jeśli ta osoba na przykład zachowuje się fatalnie i robi awantury podczas spotkań rodzinnych, ale jest całkiem spokojna w kontakcie indywidualnym, można rozważyć właśnie spotykanie się z nią poza oficjalnymi okazjami.
Zastanów się, co w zachowaniu tej osoby jest szczególnie trudne. Może to ktoś, kto za każdym razem publicznie krytykuje twą tuszę, sposób ubioru czy wybór zawodu. Przygotuj sobie z góry żartobliwą lub asertywną ripostę, ucinającą dalszą dyskusję, oraz zagajenie zmieniające temat rozmowy. Powiedzmy, że „uroczy” wujek rzuca uwagą: „Znów się zgrubło?” na co słyszy: „Kochanego ciała nigdy nie za wiele, ale dość o mnie. Jak tam wujka hodowla królików?”.
Gdy jesteśmy psychicznie przygotowani na trudne zachowanie (wiemy, że się pojawi) i mamy plan, co zrobić, daje to większe poczucie kontroli i pomaga zredukować stres.
Warto też podejść do takiej osoby z odrobiną empatii. Nikt nie rodzi się „trudnym” człowiekiem, to różne doświadczenia i relacje z otoczeniem powodują, że człowiek zaczyna źle reagować. Nie chodzi tutaj o usprawiedliwianie toksycznych zachowań, lecz popatrzenie na nie w nieco spokojniejszy sposób.
Warto zastanowić się też, czy nie wpadliście w jakiś rodzaj błędnego koła – może nawzajem się nakręcacie? Zilustruję to przykładem. Weronika i Zosia są kuzynkami. Nie cierpią się nawzajem, jednak rodziny zmuszają je do rodzinnych spotkań wigilijnych i kupowania sobie nawzajem prezentów. W rezultacie od kilku lat prześcigają się w wymyślaniu prezentów, które byłyby bierno-agresywnie złośliwe. Na przykład zestaw kosmetyków do kąpieli z dedykacją: „Może to poprawi twój uroczy zapaszek”. Przy kolejnym spotkaniu Weronika postanowiła przełamać to koło złośliwości i kupiła Zosi wymarzone przez nią profesjonalne markery z dedykacją „Wiem, że lubisz rysować, ufam, że Ci się przydadzą. Szczerze”. Choć sama dostała jakiś dziwny płyn do pielęgnacji stóp, była zadowolona ze swojego wyboru. Pomyślała, że nawet jeśli jej sympatyczny prezent nic nie zmieni w ich relacjach, będzie miała satysfakcję, że nie gra już w grę eskalacji wzajemnych złośliwości.

Podczas spotkania
Każdy z nas ma „gorące guziki” – przyciskane wyzwalają w nas odruchy obronne (które mogą z kolei przyjąć postać ataku). Czy są jakieś tematy, które z pewnością spowodują eskalację złych emocji? Unikaj ich, a jeśli rodzina uprze się, by je omawiać – najrozsądniejsze jest zachowanie milczenia, tak, by nie podsycać rozmowy. Zwykle w obliczu milczenia drażliwe tematy naturalnie wygasają. Istnieją ludzie, którzy zwyczajnie lubią dramatyzowanie, ale jeśli nie reagujemy na prowokacje, prędzej czy później ulegną zmęczeniu i dadzą spokój.
Podczas „trudnych” spotkań rodzinnych warto unikać alkoholu, który działa rozhamowująco. Może się wydawać, że na lekkim rauszu łatwiej poradzić sobie z trudnymi zachowaniami, jednak tak naprawdę o wiele łatwiej o konflikt, napędzanie niechęci, a nawet agresję.
Nie należy próbować naprawiać drugiej osoby, udzielać jej nieproszonych porad. „Gdybyś tylko czasem się uśmiechnęła do ludzi, od razu byłoby ci przyjemniej rozmawiać” z reguły powoduje reakcję obronną, najczęściej złośliwą. Nie jesteśmy w stanie zmienić drugiego człowieka na siłę, możemy za to popracować nad swoimi reakcjami.
Dlatego, choć będziemy dążyć do tworzenia przyjaznej atmosfery spotkania czy rozmowy, jeżeli druga osoba zachowuje się agresywnie, nie wolno na to przyzwalać. Warto przygotować sobie plan awaryjny na sytuacje ekstremalne, na przykład zrobienie przerwy lub zakończenie spotkania.

Miej realistyczne oczekiwania
Spotykając się z trudnymi ludźmi, mamy nadzieję, że może tym razem będzie inaczej, że ta osoba się zmieniła. Jednak zmiany na lepsze są rzadkie, zwłaszcza jeśli ktoś ma utrwalone negatywne wzorce komunikacji. Mamy wpływ na własne reakcje i emocje, nie na to, co zrobi druga osoba. Dlatego właśnie tak ważne jest dobre przygotowanie do spotkania, by nie wejść po raz kolejny w tę samą pułapkę.
Można też pomyśleć przy okazji nad zmianą formuły spotkania, bo nowe podejście, któremu towarzyszy zmiana otoczenia, może dać niespodziewanie dobre efekty. Można to opisać na przykładzie pani Katarzyny, która rok w rok zaprasza rodzinę na swoje urodziny, które opisuje następująco: „Wpierw wszyscy się witają z fałszywymi uśmiechami i zaczynają prześcigać w bierno-agresywnych złośliwościach. Ciocia na pewno rzuci tekstem w stylu «całkiem udane ciasto jak na starą pannę», potem wujek doda swoje trzy grosze: «No jak tam, pojawił się w końcu jakiś narzeczony, bo wiesz, lata uciekają», aż w końcu ludzie rzucą się na tematy polityczne i zakończy się jak zawsze awanturą”. Dlatego w tym roku postanowiła wszystko zmienić. Zaprosiła rodzinę na domowy koncert poezji śpiewanej profesjonalnego muzyka, a potem na przekąskę, w której on też uczestniczył. Okazało się, że obecność artysty utemperowała gości, a zmiana formuły spotkania spowodowała, że nie wskoczyli w utarte, toksycznie schematy.
Być może mimo przygotowań będzie źle. Nie warto się jednak poddawać. Kropla drąży skałę i być może kolejnym razem będzie nieco lepiej. A satysfakcja, że podjęło się wysiłek w kierunku zmiany na lepsze, pozostaje.

Bogna Białecka została wyróżniona Odznaką Honorową za Zasługi dla Ochrony Praw Dziecka przyznaną przez rzecznika praw dziecka Mikołaja Pawlaka. Serdecznie gratulujemy!

Komentarze

Zostaw wiadomość

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki