Jak rozliczyć te zbrodnie

Zdjęcia masowych grobów czy ulic pełnych trupów przejdą do historii ludobójstwa, bez względu na to, jak zostaną zakwalifikowane przez międzynarodowe trybunały.
Czyta się kilka minut
fot. Magdalena Bartkiewicz
fot. Magdalena Bartkiewicz

Skala i okrucieństwo rosyjskich zbrodni wojennych dokonanych na ukraińskich cywilach, odkrytych po wycofaniu się armii Putina z podkijowskich miejscowości Irpień czy Bucza, powinny być momentem przełomowym tej strasznej wojny. Okazało się, że wojska rosyjskie zastosowały całą paletę wojennych okropieństw, które znamy z II wojny światowej, z Czeczenii czy Syrii. Polakom te wydarzenia przypominają przez model egzekucji zbrodnię w Katyniu. Tortury, gwałty, egzekucje cywilów, coś, co w XXI w. miało się już nigdy w Europie nie zdarzyć. Wstrząsające zdjęcia masowych grobów czy ulic pełnych trupów przypadkowych przechodniów przejdą do historii zbrodni ludobójstwa, bez względu na to, jak zostaną zakwalifikowane przez międzynarodowe trybunały.
Ujawnione okrucieństwo pokazuje po pierwsze więc logikę tej strasznej wojny, w której armia jednego kraju podbija terytorium sąsiada i dokonuje zbrodni na cywilach. To nie żadna specjalna operacja, to nie denazyfikacja czy chęć demilitaryzacji Ukrainy. To brutalna napastnicza wojna, której celem jest pobicie, upokorzenie, podporządkowanie sobie przemocą kraju, który nie chciał się podporządkować politycznie. Nikt już nie będzie się mógł dłużej oszukiwać, że to Zachód sprowokował Putina, że nie trzeba było mamić Ukrainy członkostwem w NATO, co sprawiło, że Moskwa poczuła się zagrożona. Nie, to imperialistyczna wojna napastnicza, a nie żadna samoobrona. Doskonale wiemy, co się działo ponad osiemdziesiąt lat temu w Katyniu, i dzięki temu rozumiemy, jaki jest cel Rosjan wyłapujących urzędników, nauczycieli zabijanych strzałem w tył głowy.
Ale to też akt oskarżenia dla całego Zachodu, który już znudził się wojną. Przecież gdzieniegdzie, w niektórych europejskich stolicach, dał się słyszeć głos, że może by ta wojna ucichła, a wówczas będziemy mogli wrócić do swoich spraw. Że już nałożyliśmy sporo sankcji, więc trzeba poczekać, aż zadziałają. Że wciąż trzeba dzwonić do Putina i prosić, by przestał, by nie kazał nam płacić za gaz w rublach. Zachodni świat niech patrzy na zdjęcia z Buczy i Irpienia i niech gryzie go sumienie, że tej wojnie nie potrafił zapobiec, że dopuścił do tego, że historia się powtórzyła. Te zdjęcia zarazem kompromitują wszystkich, którzy zachęcali do tego, by Putina zrozumieć, którzy mówili o wyrozumiałości, że Rosja jest inna, że rządzi się swoimi prawami. Nie, to nie są żadne prawa. Bestialstwo, które dzieje się raptem nieco ponad siedemset kilometrów od granic Warszawy, nie może zostać w żaden sposób usprawiedliwione. A zachodni politycy, którzy uwielbiają rozprawiać o wartościach, powinni wreszcie przejść od słów do czynów.
Ale te okrucieństwa pokazują też, że Ukraina nie może się poddać, nie może zaakceptować jakiegoś zawieszenia broni, pokoju w zamian za ustąpienie trochę terytorium Rosji. Bo już wiemy, co się będzie działo z mieszkańcami każdej ukraińskiej wsi, miasteczka czy miasta, które pozostanie pod rosyjską okupacją. Zachód powinien się dziś raczej zastanowić nad tym, jak rozliczyć te zbrodnie.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 15/2022