Bóg się nam objawił

By żyć Ewangelią, potrzeba odwagi: by przełamać siebie, porzucić święty spokój i dać się poprowadzić Bogu, który daje znaki.
Czyta się kilka minut
fot. Piotr Łysakowski
fot. Piotr Łysakowski

Wiem, że to może zabrzmi dziwnie, ale dziś, gdy na okładce „Przewodnika Katolickiego” widnieje data 26 grudnia, w czasie, gdy siadamy do wigilijnego stołu, dzielimy się opłatkiem, obdarowujemy prezentami, spotykamy z najbliższymi i świętujemy Boże Narodzenie, chciałbym, abyśmy wybiegli myślą do uroczystości Objawienia Pańskiego, która przypada 6 stycznia. W Kościele wschodnim, choć również i w mszale rzymskim po łacinie, spotkamy się z określeniem Epifania. W Polsce potocznie mówimy o święcie Trzech Króli. I w zasadzie wszystkie te nazwy razem są komplementarne. Ale dlaczego w Boże Narodzenie wybiegam myślą do Objawienia Pańskiego?
Bo jest to jedno z najstarszych świąt chrześcijańskich, obchodzone na Wschodzie od III wieku, a na Zachód przedostało się pod koniec IV wieku. Słowo epifania oznacza objawienie. W brewiarzu, liturgicznej modlitwie Kościoła, znajdziemy tego dnia odniesienie do kilku wydarzeń, w których świętujemy objawienie się Boga. Do narodzin w Betlejem, do pokłonu Mędrców ze Wschodu, do chrztu w Jordanie i do cudownej przemiany wody w wino na weselu w Kanie Galilejskiej. Opis tego ostatniego wydarzenia św. Jan skonkluduje: „Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie”.
Wraz z rozwojem chrześcijaństwa, a co za tym idzie i kultu, poszczególne wydarzenia zaczęły być obchodzone osobno. Kiedy w okresie świąt Bożego Narodzenia pójdziemy zobaczyć w zbudowanej w kościele stajence Dzieciątko Jezus, warto myśleć o tych wszystkich wydarzeniach łącznie. Oto Bóg się nam objawił. Nie jest ani obcy, ani odległy, ani obojętny, ani nieczuły na nasze sprawy. We wszystkich wydarzeniach, w których się nam objawił, chce nam pokazać, że jest naprawdę Emmanuelem, Bogiem-z-nami. A my jesteśmy dla Niego tak ważni, tak bardzo Mu na nas zależy, tak bardzo nas pokochał, że dokonał czegoś, co w ludzkiej kalkulacji się nie mieści: stał się jednym z nas. Wszechmocny Bóg stał się bezbronnym dzieckiem. I taki też nam się co dzień ofiarowuje w Eucharystii. Przychodzi w kawałku białego, kruchego chleba. Tak, w każdej Eucharystii dotykamy tej betlejemskiej tajemnicy: Boga, który z miłości do człowieka i z pragnienia bliskości z człowiekiem wchodzi w paradoksy: Bóg i człowiek, wszechmocny i bezbronny, władca i ubogi, niezmierzony i ograniczony ciałem…
Odpowiedzią na informację o objawieniu się Boga była wyprawa Mędrców. Nie wiemy, ilu ich było, i kim właściwie byli. Ewangelie skromnie nas o tym informują, więcej dopisała pozabiblijna tradycja. Bez względu na to, ilu było mędrców, magów czy królów, ważne jest jedno: byli śmiałkami, którzy – chcąc spotkać Boga – zgodzili się zostawić znany im świat i wyruszyć w nieznane, idąc za znakiem – gwiazdą. Byli odważni. By żyć Ewangelią, potrzeba odwagi: by przełamać siebie, by porzucić święty spokój, by dać się poprowadzić Bogu, który daje znaki. Potrzeba odwagi, by wyruszyć w nieznane, mając tylko jedno przekonanie: że w tej drodze prowadzi mnie On, który mi się objawia, który jest Bogiem-ze-mną. Zainteresowany mną i moim życiem. Wrażliwy na moje cierpienie, lęk i niepokój. Współdzielący ze mną ból i cierpienie. Kochający i pragnący być kochanym.
W 2008 roku Benedykt XVI powiedział podczas homilii: „Potrzeba ludzi o wielkiej nadziei, a tym samym wielkiej odwadze. Odwadze Mędrców, którzy wyruszyli w długą podróż za gwiazdą oraz potrafili uklęknąć przed Dzieckiem i złożyć Mu cenne dary. Wszyscy potrzebujemy tej odwagi, opartej na niewzruszonej nadziei”.
Właśnie tego życzę Czytelnikom „Przewodnika Katolickiego”: oparcia się na niewzruszonej nadziei, która zawieść nie może, i odwagi życia Ewangelią, to znaczy ciągłego wychodzenia ku Bogu; budzenia w sobie pragnienia spotkania z Nim i spełnienia tego pragnienia. Bóg zrobił krok ku nam, my zróbmy ku Niemu. Błogosławionych Świąt!

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 52/2021