Recepta na świętowanie

Jak nie przegrać świątecznego spotkania?
Czyta się kilka minut
fot. Unsplash
fot. Unsplash

Spotkanie Elżbieta – Maryja, czyli zarazem (jesteśmy po zwiastowaniu!) Jan Chrzciciel – Jezus, to spotkanie dwóch światów: dobiegającego do swego kresu świata Starego Przymierza i otwierającego czasy ostateczne świata Nowego Testamentu. Tekst dzisiejszej niedzieli pokazuje świetnie, jak należy je do siebie odnieść: obecność Maryi z Jezusem prowokuje entuzjastyczne powitanie Elżbiety, poruszenie Jana Chrzciciela w jej łonie. Jezus jest przecież zwieńczeniem historii i kultu Izraela.
Przyzwyczailiśmy się do tej prawdy. Ale warto zdać sobie sprawę, jak była ona dla ówczesnego świata nieoczywista. Pamiętajmy, że odwracała ówczesny porządek do góry nogami. To przecież Jan pochodził z rodu kapłańskiego, a zwiastowanie jego urodzin dokonało się w świątyni jerozolimskiej. Maryja jest ubogą krewną z prowincji, zwiastowanie narodzin Jej Syna dokonało się w peryferyjnym galilejskim miasteczku. Ostatni będą pierwszymi.
Otrzymujemy też w dzisiejszej Ewangelii jakby miniaturę świąt, które przed nami – przecież dla wielu z nas będą one polegały na odwiedzinach u krewnych czy znajomych. Można z niej odczytać program dla spotkań, które nas czekają. W skrócie chodzi o to, by spotkania te były brzemienne życiem. Zauważmy trzy wskazówki płynące z zachowania Elżbiety i Maryi.
„Błogosławionaś Ty między niewiastami”. Bardzo potrzebujemy w naszych rodzinach i wspólnotach dobrego słowa – błogosławieństwa; słowa, które będzie nazywać dobro, które jest w innych; słowa, które buduje.
„A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie?”.Zdziwienie jest nie tylko początkiem filozofowania, jak uczą nas starożytni mędrcy, jest ono też i ma być początkiem dziękczynienia. Nie ma świętowania bez dziękczynienia. A każdy z nas ma z pewnością za co dziękować i Bogu, i bliźnim.
„Błogosławiona jest, która uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Jej od Pana”. Święta są zawsze szansą na to, by rozbrzmiała w naszych sercach na nowo obietnica. Przesłanie chrześcijaństwa nie jest wprawdzie naiwnym pocieszeniem, że wszystko na tym świecie będzie dobrze. Nie zawsze tak, niestety, bywa. Boża obietnica dotyczy czegoś więcej niż ten świat. Mamy uczyć się patrzeć dalej i mierzyć wyżej. Tak jak Maryja z Elżbietą.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 51/2021