Alfa i Omega

Czy moje życie wiary jest czuwaniem?
Czyta się kilka minut
fot. Unsplash
fot. Unsplash

Teksty końca roku liturgicznego są zaskakująco zbieżne z tymi, które medytujemy na początku kolejnego. W obu wypadkach nasza refleksja ma być prowadzona przez fragmenty apokaliptyczne, które barwnie i, co tu ukrywać, strasznie opisują koniec świata i historii. Chodzi z pewnością o to, byśmy dostrzegli pokrewieństwo między początkiem i końcem, a co za tym idzie, naszą wyobraźnią i sercem ogarnęli całość, byśmy przez medytację nad punktem dojścia uchwycili dogłębną jedność rzeczywistości oglądanej oczami wiary. Kto ją uchwyci, odnajdzie nadzieję, zrozumie, jak żyć.
Ta jedność ma oczywiste dla chrześcijanina imię. To w Jezusie Chrystusie cały świat został stworzony, to On jest początkiem naszego zbawienia, to On jest Głową Ciała, do którego należymy, to On też do nas przyjdzie na końcu czasów w chwale. Jezus Chrystus – król całego Wszechświata na końcu roku liturgicznego, oczekiwany Zbawca w Adwencie – oto podpowiadany nam przez rozmaite teksty klucz do rozumienia świata i historii.
Podpowiedź ta rodzi nadzieję – mimo że „ludzie mdleć będą ze strachu w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi… gdy to się dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy”. Historia Jezusa Chrystusa zostawiła nam bowiem uniwersalny scenariusz, który dotyczy nie tylko – jak się dzięki apokaliptycznym fragmentom okazuje – każdego ludzkiego losu, ale i całego Kosmosu. Ziarno obumierając, zmierza ku nowemu życiu. Każda droga przez śmierć, jeśli została podjęta razem z Chrystusem, pozostaje na zawsze i kosmicznie drogą do nowego życia.
Realizacja takiego – pozytywnego – scenariusza ma jednak swój twardy warunek, który streszcza się w jednym słowie wezwaniu: „czuwajcie”. Niby chodzi o niewiele – czuwający przy łóżku chorego ma w odpowiednim momencie podsunąć kubek z wodą, strzegący czyjegoś mienia ma w odpowiednim momencie okazać swoją obecność – jednak długi dystans zadania sprawia, że, ostatecznie rzecz biorąc, tak naprawdę, chodzi o wszystko. Nie da się bowiem przejść przez życie, czuwając tylko jakąś częścią siebie. Czuwając tak, w którymś momencie przekonamy się, że nie czuwamy wcale… Czuwanie uda się tylko wtedy, gdy podejmiemy je całymi sobą.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 48/2021