Bardzo trudny tekst. Dla nas, którzy żyjemy w czasach prawa „do”, wolności „od”, słowa naszego Pana, powtórzę: Pana, są tak odległe, że wydawać się może – wręcz niemożliwe do wprowadzenia w życie. Historia ludzkich postaw nieustannie zatacza swoje koła. Czy tak bardzo różnimy się od Adama i Ewy? Dlaczego mi nie wolno, przecież widzę, że jest dobre. „Spostrzegła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia, że jest ono rozkoszą dla oczu i że owoce tego drzewa nadają się do zdobycia wiedzy” (Rdz 3, 6). Demoniczna sztuczka, stara jak świat. Nieposłuszeństwo Bogu. Ba, stwórzmy, nowy, lepszy świat. Architektura rodem z Babel.
Na kanwie ludzkich sporów, męskich ambicji, Pan, nasz Pan, odkrywa kolejne karty. Kiedy wchodzisz w relację z Bogiem, On odsłania przed Tobą tajemnicę istnienia. To niezwykle intrygujące. Spoglądać na świat choć trochę tak jak Bóg. Poznać, jaki jest nie tylko Jego plan, ale również być współuczestnikiem, wspólnikiem. Czy to proste? Pewnie wielu chciałoby widzieć, rozumieć więcej, bardziej, głębiej. Kiedy Bóg wprowadza nas w swoją przestrzeń, trzeba przyjąć też inne prawa, totalnie inne zasady gry. „Bo myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi drogami – wyrocznia Pana” (Iz 55, 8).
Kiedy po raz pierwszy usłyszałem te słowa, wzdrygnąłem się. Wstrząsające. Czułem, że coś musi być na rzeczy, ale logiczne myślenie było bezlitosne. Bł. Jerzy Matulewicz, biskup wileński, reformator zakonu marianów, organizator domu dla blisko 200 bezdomnych, osieroconych podczas wojny dzieci, później wizytator apostolski na Litwie, współtwórca konkordatu mawiał: „Jeżeli wolno prosić, to daj Panie, abym w Twoim Kościele był jak ścierka, którą wszystko wycierają, a po zużyciu wyrzucają gdzieś w najciemniejszy, ukryty kąt. Niech i mnie tak zużyją i wykorzystają, aby tylko w Twoim Kościele przynajmniej jeden kącik był lepiej oczyszczony, aby tylko w Twoim domu było czyściej i schludniej”. Jezu, pomyślałem, czy aż tak? Tak totalnie, absolutnie, tylko na Twoją chwałę, dla budowania Twojego Królestwa?
Zerknijmy jeszcze raz do Ewangelii. Czy to właśnie nie jest, przekraczające tak bardzo ograniczone myślenie ziemskie, wezwanie do postawienia na głowie naszych ludzkich ambicji? Ciekawe, a może i oczywiste, że wielkość człowieka mierzy się siłą miłości, która musi się rozdawać.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













