Skoro Bóg poleca taką postawę wierzącym w Niego, jak nauczyć się słuchać? Na początek popatrzmy na perykopę, która stanowi kontekst tego polecenia: „Słuchaj, Izraelu, Pan jest naszym Bogiem – Panem jedynym. Będziesz miłował Pana, Boga twojego, z całego swego serca, z całej duszy swojej, ze wszystkich swych sił. Niech pozostaną w twym sercu te słowa, które ja ci dziś nakazuję. Wpoisz je twoim synom, będziesz o nich mówił, przebywając w domu, w czasie podróży, kładąc się spać i wstając ze snu. Przywiążesz je do twojej ręki jako znak. Niech one ci będą ozdobą przed oczami. Wypisz je na odrzwiach swojego domu i na twoich bramach” (Pwt 6, 4–9).
Widzę tu co najmniej kilka wskazówek: 1) uznaj, że Bóg jest jedynym, a przez to i twoim, Bogiem; 2) to da ci motywację do troski o relację z Nim i sprawi z czasem, że Go pokochasz; 3) prawda ta ma trwać w twoim sercu, a żeby to osiągnąć, ucz jej innych, powtarzaj bez względu na sytuację, w jakiej jesteś, zaczynaj od niej dzień i niech będzie jedną z twoich ostatnich myśli przed snem, wreszcie niech w twoim otoczeniu będą elementy, które ci o niej stale będą przypominały.
Dlaczego pierwsze przykazanie jest pierwsze
Dekalog zaczyna nakaz: „Nie będziesz stawiał ponad Mnie innych bogów”, i dopóki nie zaczniemy się troszczyć o to, gdzie Go umieszczamy w naszej hierarchii wartości, i o to, by zawsze był na pierwszym miejscu, pozostałe przykazania będą nie do uniesienia. Oznacza to, że w wyniku słabości naszej relacji z Bogiem ucierpią także nasze relacje z ludźmi, bo ponad połowa przykazań dotyczy właśnie zasad budowania relacji z bliźnimi. Jeśli nie będziemy świadomie podejmowali decyzji na słuchanie Boga, nie będziemy potrafili usłyszeć ludzi wokół nas. Mechanika jest tu prosta: danie Mu pierwszego miejsca, ponad wszystkimi bożkami naszego serca, sprawi, że rozpocznie się w nas proces oczyszczenia. Dzięki niemu zaś przestaniemy słyszeć innych przez filtry naszych pożądań, oczekiwań czy lęków. Zobaczymy również własną słabość i będziemy w stanie ją przyjąć, a to da nam odwagę, by nasze serce stawało się coraz bardziej miłosierne. W końcu trudno potępić w czambuł drugiego za to, do czego skłonność lub zdolność odkrywamy w swoim sercu.
Słuchanie Boga pozwala nam także coraz lepiej dostrzegać, że Jego spojrzenie na nas jest pełne czułości. Nie sprawia ona, że On przestaje stawiać nam granice lub przestaje być konsekwentnym w egzekwowaniu wymagań, ale pozwala czerpać siłę z prawdy, że „któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz? Jak to jest napisane: «Z powodu Ciebie zabijają nas przez cały dzień, uważają nas za owce przeznaczone na rzeź». Ale we wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował. I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani Moce, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym” (Rz 8, 35–39). To daje niesłychaną wewnętrzną wolność od lęku i pokój. Te zaś pozbawiają nas nerwowej potrzeby zaistnienia zawsze i za wszelką cenę, co często prowadzi do gadulstwa, lub podporządkowania się komuś/czemuś, co uznajemy za silniejsze od nas. Piękna perspektywa, ale trochę trzeba się wysilić, żeby wejść na szczyt, z którego ona się roztacza.
Narzędzia zapamiętywania
Zasada, że modlitwa ma rozpoczynać i kończyć naszą aktywność, zwłaszcza dzień, jest tu kluczowa. Nie bez powodu nasi przodkowie stawiali kapliczki i krzyże na rozstajach: każdy próg, początek i koniec to momenty przełomu, kiedy dobrze się jest zatrzymać, jak przed podróżą. Tak samo jest z początkiem dnia i jego końcem – to nasze codzienne rozstaje. Dlatego dużo mądrości jest w tym, by pierwszą naszą czynnością była modlitwa, tak samo ostatnią. Często narzekamy, że nie mamy czasu się modlić, a więc słuchać Boga, wypracujmy więc sobie odruch dawania Mu kilku pierwszych i ostatnich minut dnia. Nie przejęzyczyłam się: odmówcie kiedyś z sekundnikiem w ręku Modlitwę Pańską i Zdrowaś Maryjo, a co tam: dorzućcie jeszcze Chwała Ojcu, kto bogatemu zabroni. I co? Jak tam wynik czasowy? Serio nie macie czasu na tyle, by dać Bogu ten ułamek doby? A jeśli jeszcze powiążecie to z określoną czynnością lub porą dnia, po pewnym czasie takie spotkanie będzie czymś tak naturalnym jak oddychanie – odpowiedzialna za nie ścieżka neuronowa w mózgu będzie dobrze udeptana i wygodna.
Ważną wskazówką jest także ta mówiąca o uczeniu na temat Boga innych. Nie da się przekazać wiary, której się samemu nie ma. Nie da się opowiedzieć o treściach, których się nie usłyszało i nie przyswoiło. Wielu rodziców odkrywa swoje braki w zakresie katechezy właśnie wtedy, kiedy starają się przekazać podstawy wiary dzieciom, i to dobrze. Zawsze jest przestrzeń na rozwój, więc warto z niej korzystać. To doświadczenie stymuluje nas do poszukiwań, oby także do modlitwy. Daje motywację do słuchania: pytań dzieci, nauki Kościoła, ale przede wszystkim Boga na modlitwie, w tym w liturgii.
„Przypominajki”
Ta ostatnia to nie tylko słowa, ale także znaki. Tak docieramy do wskazówki, by mieć cały czas przed oczami czy też przy sobie widzialne przypomnienia o Bogu: krzyż na ścianie, ikonę w samochodzie, medalik na szyi, różaniec na palcu. To ukłon w stronę cielesnego wymiaru człowieczeństwa i płynącej z niej potrzeby fizycznych znaków. Porozumiewamy się nie tylko za pomocą mowy; tak naprawdę każdy nasz zmysł jest kanałem informacyjnym, przez który nieprzerwanie płyną do nas komunikaty. Z tego powodu warto zadbać o to, by wśród nich często lub stale był obecny ten mówiący o Bożej obecności, a także o to, by nie przytłaczał nas nadmiar bodźców. Trudno usłyszeć kogoś, a czasem nawet samego siebie, w hałasie. Czasem zresztą z tego powodu ten ostatni generujemy: nie potrafimy przyjąć albo unieść tego, co do nas dociera. Wyciszenie wymaga więc nie tylko wysiłku, ale przede wszystkim odwagi i – znów wrócę do tej myśli – pamięci o pełnym czułości spojrzeniu Boga, które nam towarzyszy. Jeśli stajemy wobec siebie i Niego w prawdzie, On nam pomoże unieść to, co zagłuszamy. Dlatego warto znaleźć sobie przynajmniej małą „izdebkę”, fragment czasu i przestrzeni, które będą czekającą na spotkanie z Nim pustką. Tu dodam, że są różne formy wyciszenia: jedni wybiorą bezruch i zamknięcie oczu, inni odnajdą ciszę w wybranej formie fizycznego wysiłku (bo tak też można) lub twórczego działania. Najważniejsze jednak, żeby aktywnie szukać tej wewnętrznej przestrzeni ciszy i spotkania, bo żeby efektywnie słuchać, trzeba umieć milczeć i przyjmować milczenie.
Słowo
W tę oczyszczoną przestrzeń, by natychmiast nie zalało jej coś innego (przed czym zresztą ostrzega Jezus, zob. Łk 11, 24–26), trzeba wprowadzić Boże słowo. Nic więc dziwnego, że papież pisze o tym w orędziu, wskazując przy tym na drogę wrażliwości na potrzebujących, na którą ono wprowadza słuchających. Czasem wystarczy tam umieścić wytrwale powtarzane imię Boga lub Jego Syna, czasem zdanie z niedzielnych czytań. Niech wraca, rozbrzmiewa i stanie się przewodnikiem. Słuchajmy go i siebie nawzajem.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













