Logo Przewdonik Katolicki

Odkrywanie ukrytego

Dominik Robakowski
Henryk Zygalski, Jerzy Różycki i Marian Rejewski w 1940 r. we Francji, gdzie przez krótki czas mogli kontynuować prace nad rozszyfrowywaniem Enigmy fot. Zbiory K. Chojnackiego/East News

Szacuje się, że gdyby nie ich dokonania, II wojna światowa potrwałaby dwa, a może nawet trzy lata dłużej. Marian Rejewski, Jerzy Różycki i Henryk Zygalski – najwyższy czas, aby te nazwiska znał każdy.

Pojawienie się maszyny szyfrującej Enigma dało używającej jej armii niemieckiej niespotykaną do tamtej pory przewagę. Przy łatwości i szybkości obsługi urządzenie gwarantowało ogromne bezpieczeństwo wiadomości. Po raz pierwszy maszyna zastąpiła najbardziej zawodny element szyfrowania, czyli człowieka. Wystarczy wspomnieć, że możliwość kombinacji, które dawała Enigma, da się porównać jedynie z ilością wszystkich cząsteczek we wszechświecie. Francuzi i Brytyjczycy niemal od razu uznali, że szyfrów generowanych w taki sposób nie da się złamać. Inaczej myślano jednak nad Wisłą.


PK-39.jpg

 

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 39/2021, na stronie dostępna od 03.11.2021

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki