Logo Przewdonik Katolicki

W pracy i ubóstwie

Piotr Wójcik
fot. vectorpouch/Adobe Stock

Mimo historycznie niskiego bezrobocia oraz dosyć szybkiego wzrostu płac wciąż zmagamy się ze zjawiskiem biednych-pracujących. Ich życie przypomina antyczną tragedię, bo dostępne możliwości składają się głównie z wad. Wybór mniejszego zła jest niezwykle trudny.

Według powszechnego przekonania ubóstwo jest nierozerwalnie związane z bezrobociem. Biedni są biedni, bo nie mają pracy. Gdyby ją mieli, to przestaliby być ubodzy, więc trzeba zadbać o wystarczającą liczbę miejsc pracy, a ubóstwo samo zacznie zanikać. Niestety, to myślenie jest wadliwe, gdyż nie zauważa całkiem dużej grupy osób, które tkwią w ubóstwie pomimo aktywności zawodowej. Po prostu praca nie zapewnia im dochodów wystarczających na przyzwoite życie.
Takie położenie może być naprawdę koszmarne. Człowiek jest zaklinowany w swoim dramatycznym położeniu. Ma pracę, z której nie potrafi się utrzymać. Nie może jednak jej rzucić, gdyż wtedy w ogóle nie będzie miał dochodów, więc jego sytuacja jeszcze się pogorszy. Oczywiście ktoś mógłby zauważyć, że przecież może pracować i szukać innego miejsca zatrudnienia. Problem w tym, że biedni-pracujący często nie mają sił i czasu, żeby znaleźć nowego pracodawcę.

PK-03.jpg

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 3/2021, na stronie dostępna od 24.02.2021

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki