Logo Przewdonik Katolicki

Spisujemy się od stu lat

Karolina Sternal
Drugi Powszechny Spis Ludności odbył się w 1931 r. – równo 10 lat po pierwszym fot. NAC

Trwający właśnie spis powszechny jest jedenastym po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Ten pierwszy z 1921 r. był jak do tej pory najobszerniejszy. Do dziś imponuje jego zakres tematyczny.

Na niecałe cztery miesiące przed zakończeniem I wojny światowej, 13 lipca 1918 r., Rada Regencyjna w Warszawie powołała Główny Urząd Statystyczny. Praktycznie od zaraz instytucja ta rozpoczęła przygotowania do przeprowadzenia narodowego spisu powszechnego ludności.

Pierwszy w niepodległej
Pierwotnie spis miał być przeprowadzony w roku 1920, jednak inwazja bolszewicka uniemożliwiła realizację tego planu. W tej sytuacji przeprowadzono go w 1921 r. według stanu o północy z 30 września na 1 października, w czasie masowych repatriacji, zwłaszcza ze wschodu, wyjazdów Niemców z Poznańskiego i Pomorza, powrotu reemigrantów, emigracji zarobkowej i przesiedleń na Kresy. Nie było definitywnie ustalonych granic państwa i dlatego np. część Wileńszczyzny oraz Górnego Śląska nie została objęta spisem.
Program spisu zawierał pytania dotyczące m.in.: narodowości, języka ojczystego, wyznania, wykształcenia, miejsca urodzenia, wykonywanego zawodu czy inwalidztwa. Pytano także o umiejętność pisania i czytania, a także spisano sieroty i półsieroty w wieku do 16 lat, ustalając ich sytuację materialną i edukacyjną. Badaniem objęto także budynki mieszkalne i niemieszkalne, mieszkania, gospodarstwa rolne, ogrodnicze i leśne oraz zwierzęta domowe.
Formularze i instrukcje dla rachmistrzów były drukowane dla Poznańskiego i Pomorza w języku polskim i niemieckim, dla wschodniej Małopolski w języku polskim i ukraińskim, dla pozostałego obszaru wyłącznie w języku polskim.

Komisarze honorowi
Jednym z najtrudniejszych zadań było wyszukanie i wyszkolenie komisarzy spisowych. – Stworzenie zespołu składającego się z około 70 tys. osób było niełatwym zadaniem, biorąc pod uwagę nikłą liczbę inteligencji, szczególnie na wsi – mówi Bożena Łazowska, dyrektor Centralnej Biblioteki Statystycznej GUS. – Rekrutowano ich głównie spośród nauczycieli i urzędników. Podczas spisu byli zwolnieni ze swoich zajęć, ale czynności od nich wymagane w ciągu 4–6 dni organizacji spisu w terenie wymagały intensywnej pracy, logicznego myślenia i asertywności. Dlatego werbowano komisarzy spisowych głównie poprzez akcję uświadamiającą ważność spisu, jego znaczenie państwowe i kulturalne. Na przykład zjazd nauczycieli w Warszawie w maju 1921 r. wzywał wszystkich nauczycieli do wzięcia na siebie obowiązku komisarzy spisowych – mówi Bożena Łazowska.
Oprócz urzędników i nauczycieli komisarzami spisowymi byli także: księża, adwokaci, lekarze, posiadacze ziemscy, naukowcy, dziennikarze, studenci i uczniowie. Wielu z nich dokonywało spisu honorowo, a więc bez wynagrodzenia. Najwięcej takich osób pracowało na terenie byłego Królestwa Kongresowego i zaboru pruskiego, najmniej w Małopolsce. Najtrudniej było pozyskać komisarzy spisowych na Kresach, gdzie brakowało inteligencji. Dlatego też z Warszawy wysłano na ziemie wschodnie 655 komisarzy, a ze Lwowa 521. GUS propagował udział w spisie w prasie, za pomocą ulotek i plakatów oraz innych form przekazu.

Trudy i przeciwności
Trudności związane ze spisem przedstawił Ludwik Krzywicki na łamach czasopisma „Ekonomista”, pisząc m.in.: „Zakaźne choroby, srożące się zwłaszcza na wschodzie Państwa sprawiły, że wielu komisarzy zrzekało się swoich obowiązków, w trakcie spisu, wywołując tym postępkiem swoim zupełny nieład (…) wielkie trudności w zakresie przewozu sprawiały, że komisarze musieli tracić dużo czasu na otrzymanie furmanek. Taka okoliczność musiała odbić się ujemnie na szybkości przeprowadzenia spisu, a więc i na jego dokładności”.
– Mimo wielu przeciwności, pierwsze dane GUS ogłosił już trzy miesiące po spisie. Uznać to należy za duży sukces – mówi Bożena Łazowska. – Podczas spisu pracowały jeszcze komisje graniczne, dlatego też w szeregu wypadków należało w drodze korespondencyjnej ustalać z władzami administracyjnymi przynależność państwową gmin i poszczególnych miejscowości.

Dane spisowe
Spis wykazał, że II Rzeczpospolita Polska liczyła 25,7 mln ludności, w tym 12,4 mln mężczyzn i 13,3 mln kobiet. Najwięcej kobiet na 100 mężczyzn przypadało w Warszawie – 122 i w województwie poznańskim – 113.
Bardzo korzystna dla rozwoju gospodarczo-społecznego Polski była struktura wiekowa ludności. Kraj zamieszkiwali głównie ludzie w wieku produkcyjnym i duża liczba młodzieży. Osób w wieku 65 i więcej lat było tylko 4,2 proc. Wysoki był przyrost naturalny – 11,9 nowo narodzonych na tysiąc mieszkańców, co napawało optymizmem, choć musiało wiązać się ze zwiększonymi wydatkami na szkolnictwo. W miastach mieszkało jedynie 24,6 proc. ogółu społeczeństwa.
Zebrane dane wskazywały na wysoki, sięgający 36,1 proc. odsetek ludności innego wyznania niż rzymskokatolickie, co w praktyce pokrywało się z informacjami o wysokim procencie ludności mniejszości narodowych. Do narodowości polskiej przyznawało się 17,8 mln obywateli, dalej pod względem liczebnym byli: Ukraińcy, Żydzi, Białorusini, Niemcy, Litwini, Rosjanie, Czesi oraz osoby innej narodowości. Co ciekawe, 39 tys. osób na pytanie o narodowość odpowiedziało: tutejsza. W żadnym późniejszym spisie taka kategoria narodowa już się nie pojawiła.
Olbrzymim problemem był analfabetyzm – 33,1 proc. mieszkańców nie potrafiło czytać i pisać. Był to oczywiście wynik celowej polityki zaborców. Spis przedstawił stosunki zawodowe w Polsce i problem bezrobocia. Bez pracy pozostawało 108 tys. osób, a 3,5 mln posiadało własny warsztat pracy. Byli wśród nich: adwokaci, lekarze, właściciele przedsiębiorstw przemysłowych i rolnych, rzemieślnicy.
Do najważniejszych wyników spisu należała charakterystyka gospodarstw rolnych. I tu dane nie były już tak optymistyczne. Na ogólną liczbę 3,2 mln gospodarstw niecałe 19 tys. zajmowało aż 45 proc. całej powierzchni uprawnej w Polsce, a ponad 10 proc. stanowiły gospodarstwa poniżej 0,5 ha. To pokazało skalę problemu głodu ziemi na wsi i konieczność przeprowadzenia reformy rolnej celem poprawienia struktury gospodarstw rolnych w Polsce, a co za tym idzie – zwiększenie wydajności produkcji rolnej.

Niedokładności
– Do dziś imponuje zakres tematyczny pierwszego spisu ludności. Jak dotychczas był to jedyny spis powszechny w historii Polski, w którym jednocześnie badano narodowość i wyznanie, a wyniki opublikowano dla każdej, nawet najmniejszej, miejscowości w odrębnych tomach dla każdego województwa – zaznacza Bożena Łazowska.
Tuż po przeprowadzeniu spisu podjęto decyzję, aby opublikować Skorowidz Miejscowości Rzeczypospolitej Polskiej, który stał się pierwszą publikacją odtwarzającą obowiązujący podział administracyjny kraju. Ukazał się on w latach 1923–1926 w 15 tomach, szczegółowo charakteryzujących ludność zamieszkałą w miejscowościach (wsie, osady, przysiółki, miasta) według płci, wyznania i narodowości. Dane w Skorowidzu zgrupowano według województw, powiatów, miast i gmin. Do tej pory jest to jedyna tego typu publikacja w dziejach polskiej statystyki.
Choć kraj był na dorobku, GUS dysponował najnowocześniejszymi, amerykańskimi maszynami liczącymi. Nawet Niemcy czy Francja nie posiadały wtedy tej klasy urządzeń. Były także niedokładności w spisie. Wynikały one przede wszystkim z nieufności respondentów do tego badania. Jedynie w byłym zaborze pruskim ludność była przyzwyczajona do spisów jednodniowych w 5-letnich odstępach czasu, w Małopolsce w mniejszym stopniu, gdyż spisy odbywały się tam co 10 lat. Natomiast w byłym zaborze rosyjskim przeprowadzono tylko jeden spis w 1897 r. i ludność nie była tu przyzwyczajona do tego rodzaju badań. Doświadczenia z okresu I wojny światowej związane z rekwizycjami i kontyngentami powodowały daleko idącą nieufność – zwłaszcza w niektórych wsiach w Kieleckiem i Lubelskiem – gdzie spis kojarzono z nowymi podatkami lub innymi daninami na rzecz państwa.

Wszystkie wyniki pierwszego powszechnego spisu ludności z 1921 r. opublikowano w 23 tomach, zawierających około 6 mln informacji. Rząd Władysława Grabskiego otrzymał od GUS szeroki zestaw danych statystycznych, które znacząco ułatwiły mu prowadzenie polityki stabilizacyjnej w latach 1923–1925. Na ich podstawie można było kształtować politykę ludnościową, społeczną i gospodarczą. Choć wyniki spisu nie były doskonałe, to masowe badanie statystyczne pozwoliło na podejmowanie trudnych decyzji gospodarczych i społecznych, jakie stały przed władzami państwowymi II RP.

Komentarze

Zostaw wiadomość

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki