Prawa zwierząt

Autorzy pisząc o „prawach zwierząt”, nie prowadzą edukacji prawniczej ani ideologicznej, a tylko tłumaczą dzieciom, że zwierzętom należy się szacunek i empatia, ponieważ odczuwają strach, smutek, ból, głód, zimno, a także wszystkie rodzaje radości i przywiązania.
Czyta się kilka minut
fot. Unsplash
fot. Unsplash

W dzieciństwie marzyłam o tym, żeby mieć psa, ale rodzice nie byli przekonani i kupili mi kanarka. Pomarańczowy ptaszek szybko się oswoił. Wypuszczałam go z klatki, gdy tylko wracałam ze szkoły. Jedliśmy razem jabłko, siadał na moje ramię i całował dzióbkiem prosto w usta.
Psa doczekałam się znacznie później. Przynależał do mojego męża, został znaleziony na ulicy w Lublinie i umiał się zachować: przyprowadzony do domu od razu podał łapę mojej teściowej, tak jakby wiedział, że należy się wkupić w jej łaski. Potem zamieszkał z nami. Nasz pies był kundlem, wśród przodków z pewnością miał owczarka niemieckiego. Nie znamy jego przeszłości, nie wiemy czy ktoś go wyrzucił, czy się po prostu zgubił, w każdym razie do końca swego życia bardzo nas pilnował. Żebyśmy tylko nie odjechali gdzieś bez niego. Żebyśmy go nie zostawili. Był psem pokojowym: rozdzielał nas, gdy udawaliśmy, że się szarpiemy, bywał smutny i przygnębiony, gdy się kłóciliśmy. Gdy wychodziliśmy z domu, leżał przy drzwiach i czekał. Rano siadał przy łóżku i nieruchomo patrzył, kiedy tylko otworzymy oczy. Potem kręcił młynki z radości. Z pełnym zaufaniem pozwalał sobie aplikować lekarstwa. Pocieszał w smutkach, trącając w rękę wilgotnym nosem.
Tak wspominam moje zwierzęta i równocześnie czytam: o księdzu, który głodził psa, o byłym senatorze, który ciągnął psa za samochodem, i o pseudohodowli, której właściciele otrzymali wyrok za okrutne traktowanie zwierząt (i nareszcie jest to nie tylko grzywna, a pozbawienie wolności).
A na to wszystko jeden minister z drugim, obaj od edukacji, wypowiadają się publicznie na temat praw zwierząt, że czegoś takiego w ogóle nie ma, że mówią o nich tylko lewacy, zrównując tym samym zwierzę z człowiekiem. Dla ministrów to sprawa ideologii, a nie humanizmu. Zbulwersowało ich to, że o prawach zwierząt dzieci uczą się w szkole. A przecież człowiek to człowiek, a zwierzę to zwierzę. Nie przyszło im do głowy, że autorzy pisząc o „prawach zwierząt”, nie prowadzą edukacji prawniczej ani ideologicznej, a tylko tłumaczą dzieciom, że zwierzętom należy się szacunek i empatia, ponieważ odczuwają strach, smutek, ból, głód, zimno, a także wszystkie rodzaje radości i przywiązania.
A konkretnie, co tak zbulwersowało wiceministra Tomasza Rzymkowskiego w tym podręczniku dla klas III? Otóż przykłady łamania praw zwierząt. Czyli: kłusownictwo, hodowla dla futer, pokazy w cyrku, sprzedaż żywych karpi. Dla mnie to i tak za mało, ja tam bym jeszcze dodała hodowlę przemysłową i organizowanie polowań.
No ależ – ktoś zapyta – jakie prawa może mieć zwykłe zwierzę bez duszy? Ja tam nie wiem, czy bez duszy, ale chociażby prawo do godnego życia. Czy to już za duża ideologia?

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 18/2021